You are not connected. Please login or register

Polana Krwi

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Go down  Wiadomość [Strona 4 z 4]

76Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sro Lut 25 2015, 19:02

Sergey

Sergey
Dorosły
Sergey zastrzygł uszami, przechylając łeb w lewo.
- Fajnie. Faj-nie. F-a-j-n-i-e. Aktualizacja słownika. Definicja nieznana.
Cóż, choć mniej-więcej się w naszym języku orientował, spójnie składał zdania, wciąż nie wiedział wszystkiego. Choć prawa do niewiedzy nie posiadał, jednak niewiedzą wykazać się czasem nawet jemu zdarzało.
Po chwili wahania skinął łbem.
- Ja się nie starzeję. - rzekł jeszcze.
Dopiero potem, przyswoiwszy wszystkie informacje, skinął łbem.
- Da, komandir. Będzie fajnie. Idziemy na polowanie.
I strzelił facepalm'a.
Nie miał bladego pojęcia, o co komandir chodzi, ale miał nadzieję, że odpowiedział prawidłowo.


___________________________________
Polana Krwi - Page 4 1qh6jk

77Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Pią Lut 27 2015, 09:55

Amiru

Amiru
Latający Wilk
Zaśmiała się mimowolnie. Delikatnie, niezbyt wysoko, na pewno nie chichocząc ani nie wyjąc jak większość polskich nastolatek, kiedy 'super ciacho' strzeli pierwszym lepszym sucharem. No, tak. A przestrzegali w szkole, by nie używać określenia "fajne", prawda? Weź tutaj zdefiniuj teraz wyraz, który tak wiele {a zarazem i nic, paradoksalnie} w sobie mieści! Amiru nie odczuwała jednak podobnego zakłopotania, widocznie do szkoły nie chodziła i nauczyciele nie wymagali od niej w pełni poprawnego słownika. Witaj, sielanko! Witajże, beztrosko!
- Fajnie to takie słowo, określające wiele pozytywnych aspektów. Coś fajnego może być zabawne, przyjemne, miłe, ładne, nowoczesne, pomocne. Wiesz, to taki synonim wszystkiego, co dobre - powiedziała pogodnie, wcale niewzruszona brakami w słownictwie Sergey'a. Miał do tego prawo! Jako Rosjanin i tak w stopniu zadziwiającym znał język... wilczy... jednak jakże inaczej mogłoby być, kiedy stanowił fajną mieszankę najfajniejszych cech fajnych zwierząt? No, właśnie. Mądrość sowy - i sprawa załatwiona!
- I fakt, zapomniałam o tym. Ach, zazdroszczę Ci tej wiecznej młodości! Myślisz, że vodka może i mnie uczynić młodą i piękną? - rzuciła entuzjastycznie, klasnąwszy leciuchno w łapki. Po okolicy rozniósł się cichy i jakby stłumiony odgłos, będący następstwem tegoż właśnie czynu. Na pyszczku wilczycy gościł serdeczny uśmiech. Serek fascynował ją coraz bardziej. Był tak uroczy w tej swojej wyjątkowości!


// polowanie z MG? Czy jakieś takie na zasadzie sami sobie rzepkę skrobmy? //


___________________________________

Polana Krwi - Page 4 27e

#6aa7a5 - Ami mówi. Bo kto jej zabroni?
avatar - art & char. - Damykuna
Myślisz o fabule z którąś z moich postaci?
-> Z A J R Z Y J <-
http://kamilejszon.fbl.pl

78Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Pią Lut 27 2015, 20:11

Sergey

Sergey
Dorosły
/Jak wolisz.

Sergey zasalutował.
Słowo "fajne" zostało zapisane w jego słowniku. Odtąd będzie często gęsto używane, nawet, gdy nie trzeba.
- Niet, komandir. Vodka fajna, ale nie leczy aż tak. Taki powstałem. Ale młoda i piękna już jesteś.
Zamerdał ogonkiem, przesyłając jej spojrzenie szczeniaczka i podsuwając łeb do pogłaskania, pomiziania po karku, czy co tam komandir przyjdzie do głowy.
Uzależniał się chyba od tego. Cóż... Jeśli przez całe życie nie zaznało się czułości, potrzeba ich jest większa, niż normalnie.


___________________________________
Polana Krwi - Page 4 1qh6jk

79Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Pią Cze 26 2015, 15:05

Nighti

Nighti
Dojrzewający
Wadera weszła na polanę trochę z nudów a trochę z zainteresowaniem.Całkiem ciekawe miejsce.Nighti spojrzała na parę wilków(jeśli tu jeszcze są). usiadła sobie gdzieś nieopodal i spojrzała na słońce.Nie oślepiało jej.No cóż, w końcu mamy zaćmienie...Wadera rozejrzała się wokół.Może jakieś drzewa?Raczej nie.Co zrobić?Nighti więc czekała aż kogoś spotka.W przeciwnym razie podejdzie do tamtej pary(jeśli jest).
b.w


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

80Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Cze 27 2015, 10:38

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Skoro mam miejsce to przynajmniej tutaj przybędę. Teraz jak to wiele się mogło spodziewać - Kein jest inny. Właściwie to tak patrząc na historię tej postaci pod kontekstem wszystkich fabuł to zmieniał się on co najmniej 7 razy. Ciekawe, że ani razu nie w jakimś tam wielkim stylu. Cóż, mówi się po prostu trudno.
Zaćmienie denerwowało już go bardziej aniżeli fakt iż znowu nie mógł znaleźć córki. Dobra, pewnie wyruszyła w świat. Przecież jest już w miarę dorosła. Nie chciała zostać przy ojcu.
Co do tej pary - Sergey jest zablokowany a Amiru pewno nie wie nawet iż tu jest. Ja uznam, że po prostu ich tutaj nie ma.
Zobaczył też i Nightii.. ciekawe co ona tutaj robi. Nie chciało mu się jednak pierwszemu odzywać. Po prostu wakacyjny leń.

81Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Cze 27 2015, 11:45

Nighti

Nighti
Dojrzewający
Nighti obejrzała się. Kein był z tyłu.
- cześć Kein
Wadera podeszła do basiora. Poprzednio widzieli się na pustyni. Wadera uśmiechnęła się skromnie. Właściwie to ona też miała wakacyjnego lenia co powoduje wielki
B.w


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

82Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Cze 27 2015, 15:06

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Basior jedynie spojrzał na nią. Ciekawe, że jednak mimo wszystko go jeszcze pamiętała. Hmm.... no dobrze. Dla niego to o wiele lepsza opcja jest.
- No, no... Nighti. Dawno żeśmy się nie widzieli. Zgaduję iż bardzo wiele się u ciebie pozmieniało od czasu spotkania na pustyni.
Podniósł jedną brew zaraz po wypowiedzi. Wpatrywał się dokładnie w jej pysk. Ni to nie jest podobny do nikogo. Może jednak to on się mylił? Ach chwilka... nie no. Dobra. Nieważne. Ani user ani ten wilk nie są wyspani więc będzie to dosyć dziwna i krótka w postach fabuła zapewne.
Usiadł wygodnie i wyczekiwał jakichkolwiek jej słów. Może będzie lepiej aniżeli ostatnim razem. W końcu teraz obyło się bez walki z kimkolwiek! A to już coś!

83Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Cze 27 2015, 16:17

Lacie

Lacie
Wieczny Dzieciak
/Muszę wbić, bo bardzo się nudzę, niestety. Czekam na odpiski zbyt długo to być może tutaj będzie troszeczkę szybciej. Ogólnie straszne pustki na forum, myślę, że należy troszeczkę je ożywić. Jeżeli Wam się to nie spodobało - zignorujcie mojego posta.\

Krew, krew, wszędzie zaschnięta i pachnąca metalem krew. Zapach młodej waderze nie przeszkadzał, przyzwyczaiła się już do takich warunków. Z czerwoną pieczęcią na brzuszku, z dwoma osobowościami. Na jej twarzy była poważna mina, jednak po krótkiej chwili stała się znowu super-duper-psychopatyczna (sorry, bo musi po prostu). Zobaczyła Nighti oraz osobnika, z którym walczyła. Kein...
- Hola, hola, kogo ja widzę! - wypowiedziała dosyć głośno, śmiejąc się przy tym. - Nighti i Kein, o ile się nie mylę z tym drugim imieniem.
Nie no, teraz to się zachowuje dosyć szczeniacko (pomimo to, że jest szczeniakiem). Prawie każdego tak wita, oprócz tych, których zna bardzo dobrze. Jej oczy były niebieskie, ale na razie nie miała zamiaru walczyć. Nie wtedy, gdy Lacie mówi jej ciągle w głowie różne słowa.
- "Alice, wolę, żebyś na niego uważała. Zła moc w nim drzemie" - dodała jej druga osobowość (w umyśle, jakby co, rozmawiają). - "Wiem i to od dawna. Ale wiem, że on nie jest zły, więc proszę, nie osądzaj kogoś tylko po mocy!"
I znów pojawił się ten grymas złości. Dlaczego ona zawsze ją ostrzega? Może jest z WoW-a modem, który wykrywa ataki bossów, niczym w Sword Art Online? Nie, to nie jest to. Machnęła łapą, a następnie poruszyła na lewo i prawo głową. Ostatnio dziwnie się zachowuje. Aż zbyt dziwnie, ale z czym to ma związek?

84Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Nie Cze 28 2015, 12:50

Nighti

Nighti
Dojrzewający
Nighti uśmiechnęła się do Keina
- może tylko trochę ale nie wiele
Wtem wadera usłyszała swoje imię znowu. Ale nie Kein je wypowiedział. Nighti obróciła się. Lacie? Jak się tu znalazła? W sumie to miała do tego prawo. Polana jak każda inna.
- czołem Lacie!
Nighti uśmiechnęła się i zaczekała na reakcję Keina. Lacie wydawała się być trochę nie miła dla basiora. Ciekawe czemu? I czy on odwzajemnia tą wrogość.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

85Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Nie Cze 28 2015, 13:37

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Basior również się uśmiechnął do Nighti. Jednak ta wadera dosyć słabo mu się kojarzyła. Skąd ją zna.. em... ach no tak. Ta od łańcuchów.
- Nie mylisz się. Nie tym razem najwidoczniej.
Podniósł wyżej łeb jakby chciał po prostu zignorować jej obecność. Problem polegał na tym, że ta druga ją znała i nie miał zbytnio szans na uniknięcie jakiejkolwiek rozmowy. Faktem było, że nie przepadał za Lacie ani trochę. Może i jest wiecznym dzieckiem ale nadzwyczaj wkurzającym. W sumie trudno. Jeszcze trochę i dojdzie ten do władzy a wtedy wszystko się zmieni.
- Nadal pragniesz walki i spuszczenia krwi sobie czy raczej opanujesz swoją żądzę teraz?
Musiał po prostu na starcie się spytać. Nie było szans najmniejszych na uniknięcie tego pytania. Nie znał jej dobrze ale... zawsze wiedział, że coś jest z nią nie tak.
Jeden sobie kruk przyleciał Kein'a. Potem kilkanaście podążających za nim. Ciekawe się zrobiło widowisko. Spokojnie, on nie walczy. Nie bez powodu. Gdyby tylko mógł to też i cienie by sprowadził.
Ciekawe jak się tym razem wypowie.

86Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Nie Cze 28 2015, 16:22

Lacie

Lacie
Wieczny Dzieciak
Młoda po chwili spoważniała, niczym każdy dorosły, jednak stało się to zbyt szybko. Coś nią kierowało, coś jej kazało się tak zachowywać. Mniejsza o to. Po ostatnich przeżyciach psychicznych, związanych z prawdą o śmierci matki, ta miała lekkie prawo do takich niegrzecznych odzywek. Jej stan jest tymczasowo dobry, ale czy to się prędzej czy później zmieni? Nie wie, co ją dalej czeka. Wie jedynie, że jako Alice musi spotkać się z Lacie w środku. Zwykle była spokojna, lecz ta pajała do niej złością i nienawiścią.
- Heh, jakbym miała to zrobić? - zapytała, wzdychając. - Teraz czekam tylko, aż spotkam Szamana i zerwie pieczęć mi nadaną. Rozmowa z drugą ja w środku potrafi przyprawić problemów z nią związanych.
Mówiła to pewnie. Na znak przywitania tylko kiwnęła głową. Pewnie tamten jej nie lubi. W sumie to się ona nie dziwi - dzieciaki nie są szczególnie lubiane. Ona nawet nienawidzi samej siebie.
"Mogłabyś się jakoś zachowywać..." - dodała stabilniejsza emocjonalnie Lacie.
- Czy mogłabyś chociaż raz nie wpływać na moje decyzje? - warknęła. Dziwnie to wyglądało, jakby naprawdę była wariatką. Nawet nie zauważyła, że powiedziała to na głos.
Przymknęła oczy, które w środku chowały rozpalony ogień agresji, ale także czegoś innego - smutku i samotności. Co dalej będzie?

87Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Pon Cze 29 2015, 11:28

Nighti

Nighti
Dojrzewający
Nighti pamiętała jak to te dwie części się połączyły. Teraz zapewne kłuciły się. Wadera niezwróciła w ogóle uwagi na te słowa. Każdemu mogło się zdarzyć. Właściwie nie, nie każdemu. Ale no cóż. Stało się. Nighti nie chciała abyltoś był odsunięty od tematu ale no cóż. Jak widać głównym zainteresowaniem w tej chwili jest Lacie. Może pora zmienić temat? Pogoda? Takie to znane. Zawsze się o tym mówi kiedy nie ma się pomysłu. Jest to bardzo bez sensu ale na nic więcej Nighti raczej nie wpadnie
- was też wkurza już to zaćmienie?


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

88Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Pon Cze 29 2015, 12:00

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Basior nie był zbytnio zadziwiony takim obrotem spraw. Nie pierwszy raz widział kogoś walniętego psychicznie. Tym bardziej nawet walczącego... no właśnie.. między swoimi osobowościami. Znał bardzo wiele takich osobników, a mówiąc dokładniej - z 15 byłoby takich. Niestety ale to jest mało oryginalne na tym forum, a szkoda.
- Nighti, ja ci powiem wprost... jestem tutaj bardzo długi czas a to zaćmienie trwa ponad rok. Jeśli chcemy się tego pozbyć to musimy pozbyć się bogów... a to będzie ciężka robota.
Powiedział na spokojnie patrząc się tym razem tylko na Nighti.
Usera boli głowa więc post będzie taki krótki.

89Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Pon Cze 29 2015, 13:12

Lacie

Lacie
Wieczny Dzieciak
Młoda tylko poruszyła uszkiem, no cóż - trzeba trochę spoważnieć. Tak oto zdjęła zbyt duży dla niej płaszcz, pewnie na jakiegoś dorosłego byłby dobry. Spojrzała w górę, na ciemne Słońce. Chociaż to nie ono było ciemne, coś innego przysłaniało ogromną gwiazdę z wysoką temperaturą. Z jej pyska wydobywała się para, albowiem panowała niska temperatura, co nie. Wyglądało to na koniec świata, jednak ona, przechowywana w ciemnych lochach, przykuta łańcuchami, patrząca na nic, przyzwyczaiła się do tego. W ogóle żadne warunki nie były dla niej złe.
- Jedynie o jednym bogu słyszałam, nazywał się on Serafin. Nie wiem, czy oni istnieją, jednakże, jeżeli mówisz o nich, pewnie mają związek z tym. Bogowie to tylko stworzenia obdarzone niezwykłym darem, nie interesujący się istnieniem innych. Poświęcą nawet milion żołnierzy, by odnieść zwycięstwo. Trochę ciekawe, co nie? - uderzyła lekko ogonem w ziemię. - Wszyscy są zdani na samego siebie.
W sumie to jest prawda. Być może dlatego się tak odezwała, gdyż userka jest ateistką. To jej decyzja. Ale pomijając ten fakt, ta trochę przymrużyła oczy, które były nieznanego koloru. Niebieski niczym morze? Turkusowy? Każdy pasuje.
"Być może zmądrzejesz..." - dodała po chwili Lacie w środku. - "Nie ukrywajmy prawdy. Jestem dzieckiem i z charakteru, i z wyglądu, jednak czasami potrafię dobrze gadać."
Tym razem nie powiedziała tego na głos. Nawet nie zauważyła, że poprzednia wypowiedź wymknęła się z jej ust niczym komar, który ugryzł userkę w rękę. Swoimi pustymi paczałkami popatrzyła na basiora, który najwyraźniej miał ją w nosie. No cóż. Nie jest żadnych bóstwem, by panowała nad innymi. Ogólnie Lacie bardzo uwielbia być w centrum uwagi, jednak Alice woli pozostać samotna.

90Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Czw Lip 02 2015, 09:40

Nighti

Nighti
Dojrzewający
Wadera pomyślała chwilę
-Na moich terenach nie pamiętam żeby żyli jacyś Bogowie.Wiem tylko że było dwoje Alph.Jeden dobry, drugi zły.W końcu ten dobry zginął.Ale to nie był przypadek.Zła Alpha przejęła władzę i wygnała syna dobrej Alphy.Jednak młody Alpha powrócił i zabił złego.Dobra Alpha za to stała się duchem, zła Alpha też.Teraz zaczęliśmy je ubóstwiać, aby pomagały innym Alphom i aby nikt nie był tak zły jak pierwsza zła Alpha
Nighti nie za bardzo lubiła tą legendę więc opowiedziała ją w skrócie. Znała też rodziców duchów, w końcu matka złego ducha była jej tzw. duchem stróżem. Nighti w poprzedniej watasze mogła się z nią kontaktować i to bardzo często. 3 szamanów, łatwiej było rozmawiać z duchami. Według jej strażniczki dobrej Alphie się to należało. Zła Alpha była terroryzowana przez ojca. Jej ciało było pełne blizn. Nighti współczuła zlej Alphie. Może dlatego teraz zaczyna schodzic na złą stronę.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

91Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Czw Lip 02 2015, 10:23

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
- Żaden z wymienionych przez was nie ma związku z tym co jest tutaj. Chodzi mi o tych z tej Krainy. Nie wiem z jakiej racji istnieją i tak dalej ale widziałem na własne oczy jak jednego wilka zabijają, drugiego ranią i duszą a samego mnie próbowali jakoś dziwnie... nie wiem, zmusić do gadania? Z przyłapanej trójki zostałem tylko ja, bo tamta wadera po prostu zniknęła po pewnym czasie. A'lel. Przywódczyni czy tam główny bóg. Nie wierzę w nich nadal ale skoro mają te moce to cóż... - rzucił z rozczarowaniem.
Dobrze, że nie wiedziały o tym wszystkim. Mniej problemów z uciszaniem sprawy ''umierania Krainy'' przynajmniej.
Czy w to uwierzą to ich sprawa. Prawda jest taka jaką Kein powiedział. A teraz wracając...
- Są zdani bo są głupi. Kiedyś było inaczej. Ja już nie mam zamiaru pomagać, bo to nieopłacalne kiedy ktoś odpłaca mi zdradą.
Nie. Wcale nie jest mówione, że nie lubił Lacie. Po prostu wolał przy niej zachować zimną krew.
A przy okazji przypomniało się userowi, że postać musi lecieć do roboty znowu... przecież najemnikiem nie jest się od tak dla szpanu! Kości muszą płynąć.
- Tobie przynajmniej nie załatwili każdego z rodziny i znajomych na twoich oczach płonąc ich ciała w momencie jak miałaś ledwo parę miesięcy. Władza zmienia ludzi.
Meh. Za mało jest dobrych postaci w tek Krainie. Właściwie to żadnej chyba nie ma ostatnio.

92Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Czw Lip 02 2015, 11:13

Lacie

Lacie
Wieczny Dzieciak
Młoda lekko opuściła łeb, bo to w sumie prawda. Większość wilków woli na kimś żerować, nie można już znaleźć drugiej bliskiej osoby, nie można się spoufalać z innymi. Prawdziwą historię poznał tylko i wyłącznie Alastair, gdyż został wciągnięty w inny wymiar, wymiar z jej wspomnieniami. Tak oto zmieniła się troszeczkę, a w Lacie coś pękło. Żyć albo nie żyć - to jest pytanie. Ten tylko się dowie, kto śmierci zasmakuje.
- W bóstwo się kiedyś wierzyło, z bóstwem teraz się walczy - powiedziała to dosyć niskim tonem, jakby coś ją gryzło. - Równowaga musi być, pomiędzy dobrem a złem. Nie ma światła bez cienia, życia bez śmierci, dnia bez nocy, radości bez złości. Obydwa nawzajem się uzupełniają.
Lekko tupnęła łapą w ziemię. Jakoś nie mam weny dzisiaj, spałam z 13 godzin, wyrywam sobie włosy z nudów i mam łysiznę. Śmiesznie to wygląda, dlatego noszę jakąś czapkę.

93Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Lip 04 2015, 10:29

Nighti

Nighti
Dojrzewający
Wadera pomyślała chwilę, ech no cóż walczyć?W końcu będzie trzeba.Uzupełnienie?Dobro i zło, w sensie?Zna o tym legendę ale co ona?Nie jest tu tylko do opowiadania bajek prawda?Skoro trzeba pokonać takich bogów to może pora jednak zacząć się uczyć walczyć?Teraz daleka droga przed nami?Jaka rangę zacząć studiować?No nic.Robota, robota, robota.Wadera odpowiedziała
-Może i nie ma zbyt dużo dobrych osób ale ktoś na pewno się znajdzie!Jeśli chodzi o walkę z Bogami to jeszcze daleka droga!Trzeba się przygotować.Uzbroić i potrenować.Wybadać ich słabe punkty i mocne strony.W jakiś sposób trzeba ich załatwiać pojedynczo.
Młodsza wiedziała trochę o walce, w końcu sama zabiła swoje stado(sama nie w sensie w pojedynkę tylko że ona, wadera).


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

94Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Lip 04 2015, 14:26

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Wilk pokręcił łbem. Nie miał sił niczego tłumaczyć osobą które są o wiele młodsze od niego i myślą, że znają dosłownie wszystko.
- Zdziwiłabyś się Lacie. - mruknął jedynie.
Nie ma takiego czegoś jak równowaga i nigdy tego nie było. Zawsze jedna strona przeważała drugą i tyle. Taka była zasada od wielu pokoleń. Poza tym to nie jest tak, że świat jest zły czy dobry. To osoby które żyją doprowadzają do takiego stanu rzeczy.
- Nie ma takiego czegoś jak wybadanie bogów. Jakbyś nie zauważyła Nighti to są bogowie. Postacie idealne pod względem prawie każdym. Nie mają słabych punktów. Poza tym jak chcesz to czekaj aż nie będziesz miała z kim stanąć do walki. To już i tak trwa za długo. Sam niedługo wyruszę na walkę i po prostu zobaczę kogo da się załatwić. Jak nie to pójdę sam. Albo w tą albo w tą stronę.
Oczywiście śmiesznym jest, że ta walka obecnie trwa. Jak zwykle user zagina czasoprzestrzeń, o tak!
Zabić nie jest wcale tak łatwo. Osobniki często się wywyższają jeśli chodzi o te sprawy a jak przyjdzie co do czego to giną po zaledwie kilku sekundach a może i minutach. Zależnie od tego jak przeciwnik jest głupi i niewytrenowany.
- Masz to szczęście, że jak załatwisz jednego boga to i znajdziesz siłę na resztę. Nie da się ich osobno załatwić bo chodzą dwójkami i sieją spustoszenie. I tak jest jedna bogini która chodzi sama. Ta ''najważniejsza'' według ich mniemania. Bez zabicia jej nie zniknie zaćmienie.
Teoria prawdziwa i udowodniona w jednej z fabuł starych. User nawet nie pamięta w które już.

95Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Lip 04 2015, 19:01

Lacie

Lacie
Wieczny Dzieciak
Młoda popatrzyła na dwójkę czarnych wilków, zbyt podobni do siebie. Czy to oznacza, że są spokrewieni? Lacie o tym nie wie, niestety. Wilczyca wzięła ostatni głęboki oddech, patrząc na czerwono-czarne niebo. Może czas zdjąć maskę, żeby pokazać to, czego inni wymagają? Szczerość przede wszystkim. Niebo zaniedługo zasypie szary popiół, czasami palący się w niektórych miejscach. A bóstwa będą patrzeć z góry na płonący świat. Co najgorsze, prawdopodobnie nie ma możliwości ucieczki od zbliżających się wojen i krwi.
- Powiem tylko jedno, co być może jest prawdą jest, przepraszam, dwie rzeczy - pokazała na ławce parę paluszków oraz pazurków. - Bogowie chcą krwi, zabiją dla niej wszystkich. Jest jedyną słabość, przez co różnimy się od tych osób. Mamy nieograniczone uczucie, które możemy wyrażać je szczerze. Oni nie mogą, albowiem my posiadamy niekamienne serca, bóstwa nie robią tego prawdziwie. Oni mogą udawać, jednak prawdziwe serce umożliwi nam odkrycie, czy kłamią. 
Przypominają mi się słowa pewnej piosenki. Pozwólmy wszystko spalić, ja spłonę pierwszy! Potem odbudujemy wszystko od początku, tak, żeby nie popełnić żadnego błędu. Bo czemu nie może tak się spełnić? Będzie kolejna szansa na to, że stworzymy normalny świat. Bez czegoś, co uniemożliwi nam być równym sobie. Bez żadnych bóstw, polegające tylko na sobie. 
- Każdy posiada słabość, dopiero wtedy, gdy ktoś wyzbędzie się grzechów głównych, może uznać się za kogoś idealnego, lecz nadal będzie brakowało uczuć. A co to za życie, w którym góruje żądza mordu, a nie serce?
Po chwili ruszyła w losowym kierunku. Nie mając nic do roboty, ta tylko pokiwała głową. Wiatr wiał w jej futerko. 
Z. T

96Polana Krwi - Page 4 Empty Re: Polana Krwi on Sob Lip 25 2015, 11:19

Nighti

Nighti
Dojrzewający
To teraz możemy popisać ja i Kein o tym jak to jesteśmy kuzynami. Chyba że nie chcesz już...
Nighti pomachała Lacie na dowidzenia i spojrzała na Keina zastanawiając się nad jego słowami. No cóż u niej faktycznie chodziły dwókami ale dopiero po spptkaniu się z drugą przeciwną połową. Czasem łączyły się a czasem były parą ale i tak byłybardzo silne. Jedna bogini ponoć chodzi sama i to ją trzeba pokonać no cóż... Dla Keina łatwizna. Już ją pokonał. Zaćmienie zniknęłko a razem z nim złenastawienie do świata Nighti.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach