You are not connected. Please login or register

Łąka Pilnaguonos

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Go down  Wiadomość [Strona 4 z 11]

76Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Czw Lip 24 2014, 12:57

Selwa

Selwa
Dorosły
Wilczyca nieco zdziwiona reakcją wadery zastygła w bezruchu.
- T..Tak... Ja też się... Cieszę - Powiedziała niepewnie i z lekkim, niepewnym uśmiechem siadła kilka kroków dalej. Orchidea miauknęła cicho i przeciągle. Selwa tymczasem spojrzała się na maki. W świetle księżyca, wyglądały przeuroczo.
- Naprawdę się cieszę... -Powiedziała teraz o niebo pewniej a na jej ciemnej kufie pojawił się szeroki uśmiech. Zaczęła delikatnie pomachiwać ogonem.
Kotka tymczasem zostawiła wilczyce i zaczęła przemierzać łąkę. Miała rażenie, że gdzieś słyszała jakiś szmer. Dawno nic nie jadła. Przydałaby się jej jakiś posiłek. Może ryjówka? Uśmiechnęła się i mlasnęła z zadowoleniem. Chwilę szła aż doszła do małe norki. Przycupnęła obok niej i czekała.
Wilczyca położyła się i zastrzygła uchem.
- Myślisz, że z całego miotu.. Tylko my zostałyśmy? Myślisz, że oprócz nas, ktoś jeszcze jest? - Spytała cicho.


___________________________________


Imię Krótkie i łatwe do zapamiętania |Selwa|
Płeć Ktoś mi kiedyś mówił iż ta piękniejsza |Samica|
Wiek Dam o takie rzeczy się nie pyta |4 Lata|
Wataha Nie upilnowany może wywołać pożar |Ognia|

We are the world
We are the children
We are the ones who make a brighter day
So let’s start giving


Rodzina Nieodnaleziona  |Brak|
Wrogowie Chcesz być jednym z nich? |Brak|
Przyjaciele Ktoś kto mimo swoich problemów wysłucha i twoich |Kein,|
Miłość Każdy z nas jest miłością czyjegoś życia |Lucifero|

77Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Czw Lip 31 2014, 11:20

Taharu

Taharu
Dojrzewający
Przedsiębiorca
Może trochę przesadziła, ale już taka jest, gdy ma zaciesz, staje się co dla niektórych dziwna w zachowaniu. Sama była lekko zdumiona kontrakcją Selwy, ale w sumie to zupełnie ją rozumiała. Po pierwsze ledwo co się przecież poznały, ale to niedługo się zmieni. Była przez chwilkę nieco skrępowana własnym postępowaniem, lecz nie zrobiła nic złęgo toteż postanowiła nie zadręczać się tym. Miała jedynie nadzieję, iż jej siostra będzie się przy niej dobrze czuła. Wadera cofnęła się o krok, by mogła mieć poczucie swojej osobistej przestrzeni. Obserwowała działanie wilczycy, a następnie postawiła uszy na sztorc na zadane pytanie. Zastanawiała się przez chwilkę, a jej oczy powędrowały w górę, na czyste i zaciemnione niebo, przy którym można się było poczuć jak w objęciach śmierci lub nawet królestwie Hadesa.
Nie wiedziała co odpowiedzieć, ale przecież nie trzeba się długo zastanawiać - Nie wiem. Na prawdę nie wiem. Jeśli ktoś jeszcze żyje, czy w ogóle istnieje, na pewno się odnajdzie - Na razie nie myślała o innym rodzeństwie. A jeśli w ogóle ich nie ma, albo zostały tylko one dwie? A może nie żyją? Lepiej nie kraczyć, a o tej drugiej opcji Tahu nawet nie chciała wspominać - A Ty jak sądzisz? - Zapytała z ciekawością, a po dłuższym czasie westchnęła cicho i położyła się na ziemi, kładąc głowę między łapami.


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 Beznazwy1pia_zps4be09fda
Zastrzegam.
https://2img.net/h/oi59.tinypic.com/11a8gep.png

78Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pią Sie 01 2014, 09:15

Selwa

Selwa
Dorosły
Wilczyca wzruszyła ramionami... Czy co to tam ma...
- Nie mam pojęcia. - Powiedziała szczerze i uśmiechnęła się. Przez ten czas Orchidea łapała Nornice. Wróciła z łupem. W pyszczku miała trzy duże, grubiutkie położyła ofiary na środku i dumna z siebie zjadła jedną. Spojrzała wyczekująco na Selwę a widząc jej zmieszanie miauknęła obrażona i zjadła je porcję. Na środku została ostatnia nornica która była przeznaczona dla Taharu.
- Mów, co robiłaś przez ten czas? - Spytała wilczyca aby odciągnąć uwagę Taharu od łupu kotki. Nie będzie przecież jej zmuszała do jedzenia byle nornic. Może małe polowanie aby zacieśnić rodzinne więzy? Machnęła ogonem i otuliła nim łapy.

Brak Weny ;(


___________________________________


Imię Krótkie i łatwe do zapamiętania |Selwa|
Płeć Ktoś mi kiedyś mówił iż ta piękniejsza |Samica|
Wiek Dam o takie rzeczy się nie pyta |4 Lata|
Wataha Nie upilnowany może wywołać pożar |Ognia|

We are the world
We are the children
We are the ones who make a brighter day
So let’s start giving


Rodzina Nieodnaleziona  |Brak|
Wrogowie Chcesz być jednym z nich? |Brak|
Przyjaciele Ktoś kto mimo swoich problemów wysłucha i twoich |Kein,|
Miłość Każdy z nas jest miłością czyjegoś życia |Lucifero|

79Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Sro Sie 06 2014, 21:20

Taharu

Taharu
Dojrzewający
Przedsiębiorca
Wilczyca westchnęła na odpowiedź i na chwilkę spuściła wzrok, jeszcze bardziej wgłębiając się w zamyślenie. Przecież życie biegnie dalej i nie można się zatrzymywać na przeszłości. Inaczej przejmie cie depresja lub inna paskudna "uczuciowa choroba". Czas pokaże co los przyniesie.
Spojrzała na nornicę. Dawno nic nie jadła, więc nie zaszkodzi jej kilka kęsów świeżego mięska. Wzięła jedną część małego zwierzęcia i przysiadła przy nim, przytrzymując ją łapami. Wtem Tahu, od dłuższego, bardzo dłuższego czasu, ponownie odezwały się objawy nieznanego wirusa, który dopadł ją przy rozmowie ze znajomym. Zaczęło jej się kołować w głowie i czuła, jakby była za ciężka. Spojrzała blado na selwę. Wpół przytomna jeszcze się odezwała - Szwendałam się. W sumie nie robiłam nic ciekawego, a po drodze czasami wypatrywałam kogoś... bliskiego. I natrafiłyśmy na siebie. - Czuła się słabo, lecz coś nią targnęło i szybko wstała na nogi, po czym odsunęła się dalej i zaczęła mocno kaszleć gdzieś na bok, by bakterie nie dostały się na jej siostrę. Nie miała zielonego pojęcia co w niej siedzi, czy nie unosi lub nie przemieszcza się w powietrzu. Raczej to drugie, gdyż nad wodospadem dostało się do niej nie mając bezpośredniego kontaktu z ptakiem.
Pokaszliwała tak kilka razy, przy czym z jej pyska wydobywała się niewielka ilość krwi. Po chwili męczarni odezwała się z wilczycy - przepraszam Cię, ale nie wiem co się ze mną dzieje... - Urwała na koniec, głos miała słaby i drętwy, gdy znowu nią wstrząsnęło i prawie upadła na ziemię. Bała się, że kiedy się przewróci, nie będzie mogła wstać. Musiała się trzymać, choć wliczała pomoc ze strony siostry. Lecz nie chciała jej sobą obarczać.


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 Beznazwy1pia_zps4be09fda
Zastrzegam.
https://2img.net/h/oi59.tinypic.com/11a8gep.png

80Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pią Wrz 05 2014, 17:46

Selwa

Selwa
Dorosły
Aj aj aj Wybacz, że tak długa ale miałam pobyt w Sanatorium a jedyny net był na tel kolegi a i tak długo nie siedziałam więc wchodziłam aby na chwile na fb :/ Może na gwiazdkę dostane jakiś tel z wi- fi to będę mogła częściej odpisywać


Wilczyca spojrzała na siostrę która nagle i nie wytłumaczalnie osłabła. Zaskamlała cicho a wtedy wilczyca odeszła i zaczęła kaszleć. Przekrzywiła nie co łeb a gdy Taharu znów dołączyła do niej upadła. Podeszła szybko do siostry.
- Hej, co się stało.? - Położyła się obok niej - Dasz radę iść? Trzeba cię zabrać do lecznicy... -powiedziała wystraszona Wadera i machnęła ogonem. Je długie uszy opadły teraz wzdłuż kasztanowych włosów a srebrne oczy wpatrywały się z uwagą w wilczycę. Choroba nie jest byle jaka i pilnie musi zobaczyć ją jakiś lekarz.
Kotka która przeszła nie tylko zmianę wyglądu ale też charakteru miauknęła nie zadowolona. Nie dość, że chora to tego wirusa może i załapać ona. Czy jeśli załapie tajemniczego wirusa to czy wypadnie jej śliczne srebrne futerko? Zabiła by nosiciela wirusa kto ją zaraził. Warknęła po kociemu jeśli to możliwe i machnęła puszystym ogonem oddalając się. Im dalej tym lepiej.


___________________________________


Imię Krótkie i łatwe do zapamiętania |Selwa|
Płeć Ktoś mi kiedyś mówił iż ta piękniejsza |Samica|
Wiek Dam o takie rzeczy się nie pyta |4 Lata|
Wataha Nie upilnowany może wywołać pożar |Ognia|

We are the world
We are the children
We are the ones who make a brighter day
So let’s start giving


Rodzina Nieodnaleziona  |Brak|
Wrogowie Chcesz być jednym z nich? |Brak|
Przyjaciele Ktoś kto mimo swoich problemów wysłucha i twoich |Kein,|
Miłość Każdy z nas jest miłością czyjegoś życia |Lucifero|

81Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Nie Paź 26 2014, 19:37

Marano


Latający Lekarz
Na łąkę przybyła Marano. Po co? By powspominać. Normalny wilk nie wróciłby już tu po zobaczeniu Cośka, ale ona była inna. Zaryzykowała tylko po to, by posiedzieć tu i podumać. Poznała tu Sunset, pierwszą wilczycę, z którą jako-tako udało jej się nawiązać w miarę pozytywny kontakt. Usiadła w miejscu, gdzie trawa była nieco wyższa. Po chwili położyła się na chłodnej ziemi i poruszyła delikatnie ogonem. Wtem do jej uszu dobiegł dziwny dźwięk; ktoś się zbliżał. Pierwsze co przyszło jej na myśl? Cosiek powrócił! W kilka sekund była już w pozycji polującego drapieżnika. Poruszyła ramionami delikatnie i zmrużyła oczy. Co tej wariatce znowu przyszło do głowy? W jednym momencie wyskoczyła w powietrze i wylądowała na czymś. A raczej na kimś. Przyciskała do ziemi jakiegoś wilka, o czym jeszcze nie wiedziała.
Odejdź potworze i nie wracaj! Znikaj z tej Krainy! — krzyknęła niczym rasowy bohater. Była na tysiąc procent pewna, że właśnie poskromiła potwora z mackami, który uprowadzał wilki. Biedulka nawet nie wiedziała, w jakim wielkim błędzie była.


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

82Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Nie Paź 26 2014, 19:48

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Jak zwykle spóźniony i jak zwykle niedoinformowany przybył tutaj Kein. Nie biegł jakoś szybko bo ogólnie nie miał to dla niego sensu. Czego szukał? Odpowiedź była okropnie prosta - miejsca w którym mógłby na spokojnie uciec od wszystkich problemów jakie miał. No w końcu co? Dzieciaki, zemsta, ciąża ukochanej.. chwila tamte dwie rzeczy powinny pozostać napisane razem.
Wyczuł czyjąś obecność. Było to również proste ponieważ jak na wojownika był też dosyć czujny. Znał się na walce i tak dalej, ale nie ma co po atakować do momentu aż nie spotka się kogoś z Nocy albo jakiegoś demona tudzież upiora.
Poczuł jak nagle ktoś go powala.
To było dość ciekawe uczucie. Po raz pierwszy to nie on zrobił taki ruch. Chociaż jakby się nad tym troszkę dłużej zastanowić to nigdy czegoś takiego nie zrobił.
- Mówisz to do mnie... - tutaj urwał i użył czegoś co dostał od Boga swojego nagle (czyt. z losowania wakacyjnego). Iluzja. Nagle drugi Kein pojawił się tuż obok naszej Marano i spojrzał na nią z wyrzutami. Drugi czarny basior położył łapę na ramieniu wadery i spojrzał na swojego ''stworzyciela''.
.... czy do niego hmm? - rzucił z chytrym uśmieszkiem.
Ciekawe jak Marano zareaguje.

83Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Nie Paź 26 2014, 19:59

Marano


Latający Lekarz
Doznała wielkiego szoku! W życiu jeszcze nie przytrafiło jej się coś tak... dziwacznego... Spojrzała na wilka pod sobą oszołomionym wzrokiem. Potem na jego klona, który położył jej łapę na ramieniu. Zaczęła coś mamrotać, jąkając się przy tym.
Ale jak ty... to... Co tu jest... grane... — rzuciła zdziwiona.
W jednej chwili poczuła silne uderzenie gorąca. Świat przed jej oczami zawirował. Zeszła z samca i zachwiała się na łapach. Oszalała, jak Bogów kocha! Oszalała! Nie wytrzymała. Chwilę potem Kein mógł usłyszeć huk, który towarzyszył momentowi, gdy padła na ziemię. Zemdlała przez ten szok! Lepsze to niż wylądowanie w psychiatryku, nie?


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

84Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Nie Paź 26 2014, 20:07

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
No cóż, niestety ale ten wilk ani trochę nie znał się na medycynie więc za dużo nie zdziała. Nigdy nie był w takiej sytuacji, ale coś tam pamiętam po tym jak go ojciec uczył podstaw. Znaczy się.. ''ojciec'' to był przecież człowiek psychopata i tyle.
Z racji, że user nie zna się ani trochę na jakichśtam wielkich opisach pierwszej pomocy i innych takich dyrdymałach - wilk zrobił pozycję boczną ustaloną i sprawdzał co jakiś czas puls wadery.
Co dalej? Właściwie nic.
Kein był bardzo zdziwiony tą reakcją, chociaż mimo wszystko powinien się tego spodziewać. Jakby mu ktoś coś takiego zrobił to nie byłoby ani trochę ciekawe. Hipokryta, ale cóż. Takie życie nie?
Ogólnie rzecz biorąc to właśnie ten klon się zajmował Marano, a nie wilk. On do tego nie przykładał łapy jeszcze chwilowo.
Przynajmniej basior dowie się dokładnie ile trwa to pojawienie się znikąd tej iluzji. A może magiem powinien zostać...? Nie. Lepiej nie. A może...? Nope.

85Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pon Paź 27 2014, 20:22

Marano


Latający Lekarz
Wilczyca leżała nieruchomo przez dłuższy czas. Może piętnaście minut... W jednej chwili poderwała się, oddychając szybko. Spojrzała na basiora przed nią. Nie wiedziała, czy spostrzeżenie jego klona było snem czy światem realnym. Póki co nie widziała tego drugiego.
Co się stało? Wydawało mi się, że widziałam was dwóch... Agh, moja głowa... — wolno się podniosła.
Chwiała się na łapach, bo przez utratę przytomności straciła sporo sił. Wydawało jej się, że przed oczami przelatują różnokolorowe kropki. O nie, nie będzie padała tu po raz drugi. Wolno przeciągnęła się, a jej stawy strzeliły, przynosząc jej lekką ulgę. Potem nieco rozruszała kark; poruszyła głową w lewo, prawo, w przód, w tył...
Słuchaj, kim ty w ogóle jesteś? Nie chcę odpowiedzi 'wilkiem', bo tyle wiem, jasne? Imię, wiek, wataha... Rany, to brzmi jak przesłuchanie. — zachichotała.


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

86Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pon Paź 27 2014, 20:30

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
A Kein tak sobie siedział i patrzał się na waderę kilka sekund. Śmiał się wewnętrznie, ale w końcu zdecydował o tym aby i ten klon nagle zniknął.
To kogo wilczyca zobaczyła - to była iluzja wtedy. Prawdziwy czarny basior stał obok, a to co było koło tamtej raptownie zniknęło.
- Bo widziałaś. No co, w tej Krainie aż tak cię to dziwi? - powiedział z chytrym uśmieszkiem po czym jedynie machnął wesoło ogonem.
Był zadowolony z siebie.
- Panie pierwsze i zawsze przodem. Nie ufam szpiegom dopóki nie dowiem się o nich tyle ile żądają ode mnie. A i pamiętaj, że ja rozpoznam kiedy kłamiesz. Skąd? Moja sprawa, dokładnie tak samo jak i ta.. to co było przed chwilą.
To byłoby na tyle jeśli chodzi o tą rozmowę. Może coś ciekawego Marano dopowie, a może i uprze się przy swoich racjach etc?

87Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Paź 28 2014, 19:58

Marano


Latający Lekarz
Wilczyca przewróciła oczami, a po chwili zmarszczyła brwi. Przyjrzała mu się podejrzliwym wzrokiem. Nie lubiła - a nawet nienawidziła - opowiadać o sobie obcym, ale jak mus to mus. Najwyżej, jeśli ją oszuka i o sobie nic nie powie to ugryzie, o. Taka nauczka, kara.
No dobrze, skoro aż tak boisz się, że jestem szpiegiem to powiem ci coś o sobie. Na imię mi Marano, nieco ponad cztery wiosny i należę do Watahy Ognia. Wszystko. O, i jeszcze żadnego specjalnego stanowiska nie pełnię, bo póki co chyba nie mam odpowiednich kwalifikacji... czy coś. — wzruszyła ramionami.
Cały czas mówiła na luzie. Nie spuszczała rozmówcy z oczu. Delikatnie poprawiła łapką swoje włosy.


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

88Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Paź 28 2014, 20:12

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Kein zostawał cały czas bez zmian. Zero reakcji oraz kompletny brak ruchu. Dlaczego się zapytacie? Bo on od samego urodzenia miał tzw ''stalową twarz'' a raczej zdolność do jej utrzymywania przy osobach totalnie obcych. Bądź bo bądź, on nie znał ani trochę Marano.
Więc trochę mu powiedziała.. ma to szczęście ta wadera, że jej zaufał po pewnej linii. Nie był w 100% pewien czy ona mówi prawdę, ale niech będzie iż tym razem będzie inaczej do niej podchodził.
W końcu niedługo będzie miał szczeniaki! Trzeba się trochę zmienić mimo wszystko.
- Nie żebym się bał, ale wtedy bym ci wiele złych rzeczy zrobił. Ale nieważne... - parsknął i zastanawiał się jak ją podejść albo cokolwiek nie nakłamać w takiej sytuacji.
Będzie ciężko, ale co tam.
-... mi zaś na imię Kein. Mój wiek nie jest tutaj ważny tak samo jak i przynależność do watahy albo i jej brak. Wiedz jedynie jeszcze, że jestem wojownikiem. Chociaż w sumie nie zaszkodzisz mi, bo wiem jaki jest dokładnie stan w Ogniu. Jestem z Watahy Wiatru. I powiem tak.. byłem z Nocy. I nie, nie byłem wygnańcem.
Rzucił i zastanawiał się nad tym jak ta wilczyca zareaguje.. Chwilowo jakoś szło. Nie było najciekawiej, ale i tak nawet dobrze.

89Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Lis 11 2014, 14:13

Marano


Latający Lekarz
//Sory, sory, sory! ;w;//

A jednak zdecydował się powiedzieć coś o sobie, no proszę. Cud się stał! Patrzyła na niego z miną neutralną, spokojną. No tak, należał do Watahy Wiatru. Do wrogów. Powinna się teraz zjeżyć i odsunąć na kilka metrów; zacząć szczerzyć kły i natychmiast przerwać miłą - chyba - pogawędkę... jednakże uczyniła dokładnie przeciwnie. Ona nie była zwolenniczką bitew, wojen, rozlewu krwi i wzajemnego wyrwania sobie kłaków. Mogłaby nawet zostać dyplomatką, o.

Mhm, czyli Kein, wojownik i członek Watahy Wiatru. Były... fragment Nocnego Stada, nie-wygnaniec. Powinnam zapamiętać — kąciki jej ust drgnęły delikatnie. Po jej pyszczku przebiegł delikatny uśmiech. — Co to były za jakieś czary? — spytała z ciekawości. Oczywiście miała na myśli akcję z sobowtórem wilka.


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

90Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Lis 11 2014, 14:23

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Luzik. Trochę poczekać czasami nie zaszkodzi, a że fabuła powiedzmy iż ciekawa to nie dałem szybszego zt.

Ogólnie tutaj można właśnie taki mały paradoks zauważyć, bo Kein mimo iż był wojownikiem to nie lubił aż tak walczyć, a rozlew krwi był dla niego czymś z lekka odrażającym. On tak jak i wiele innych osobników brał się za przemoc dopiero jak sytuacja tego wymagała. Tak samo jak na wyprawach.
Co najśmieszniejsze - Wataha Wiatru była jedną z najbardziej pokojowych więc i temu wilkowi się udzieliło to, że nie nienawidził wszystkich z Ognia ale to może również było spowodowane tym, że znał Alfę tamtej watahy..No nic.
Hmm.. a więc nie atakowała. Dobrze w takim razie. Uśmiechu jednak nie było, ale mogła wadera zauważyć jego lekki ruch ogonem. Znaczyło to jedynie, że nie był zły ani neutralny.
- Nie wiem po co ci tyle informacji o mnie skoro w Ogniu znają mnie najważniejsze osobistości. Znaczy się ci sprzed...oj trochę długiego okresu. Zaś co do tych ''czarów'' to zwyczajnie to była iluzja i tyle. Nie jestem magiem, ale swoje jednak potrafię.
I tutaj mały przełom, bo się uśmiechnął leciutko. Jednak po chwili ponownie powrócił do starej stalowej twarzy.

91Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Lis 11 2014, 14:41

Marano


Latający Lekarz
Zamiotła ogonem podłoże. Chwalił się swoimi znajomościami czy jak? Też jej coś, ona zna również wiele osobistości, pfy! Zna Betę Wiatru, zna Alfę Ognia! No już, Marciu, nie bądź takie zbulwersowane duże bobo, bo ci to na dobre nie wyjdzie.
Iluzja? Wiedziałam! — rzuciła, po czym uderzyła delikatnie łapą o ziemię. Tak naprawdę to kija wiedziała, za przeproszeniem. Na głupka wyjść nie chciała, o. — Przydatne to, łatwo można nabrać przeciwnika i niech się biedaczyna głowi, który to ty. Większe szanse na wygraną. Ja potrafię jedynie pakować się nałogowo w kłopoty... — zachichotała. Chyba nikt nie zaprzeczy, prawda? Talent do tego to miała naprawdę niezły, oj miała!


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

92Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Lis 11 2014, 14:54

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Kein jeszcze do tego znał obie Bety Ognia, Betę Wody powierzchownie i tak dalej... no dobra, nie będziemy się mieszać w takie szczegóły.
Zdziwił się bardzo przy jej reakcji. Wiedziała? Przecież tylko magowie o tym wiedzą...? A może faktycznie ktoś go czegoś nie douczył. Właściwie to nawet nie pierwszy raz by tak było. Z przypadku się rodzisz i w przypadki się wbijasz jak ktoś to kiedyś powiedział. Co śmieszne - Kein się nie wpakowywał w ''przypadki'' czyli...
Dobra wracajmy do fabuły.
- Hmm.. ktoś tutaj widzę zna to zastosowanie iluzji w walce.. ciekawe...
Przez chwilkę dłuższą myślał nad wypowiedzią. Nie jest źle o dziwo.
- Ty w kłopoty? To widać, że jeszcze nie słyszałaś nic o mnie. - tutaj jedynie się roześmiał.
Nie za głośno aby nie przesadzić, ale też nie za lekko aby nie wyszło na to, że nie zna się na niczym poza zabijaniem. No cóż..

93Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Lis 11 2014, 18:14

Marano


Latający Lekarz
O, czyli ktoś z tej samej branży co ja? — zaśmiała się. Z początku myślała, że zamienią ze dwa słowa i rozejdą się, każdy pójdzie w swoją stronę. A tu proszę, coś dla odmiany. Mamy nauczkę, żeby nie patrzeć na wygląd, prawda Marano? — Jesteś wojownikiem, więc chyba kręcą cię bitwy, i tym podobne? A poza swoim stanowiskiem interesujesz się czymś jeszcze? Jakieś hobby, rozrywki?
Próbowała jakoś rozwinąć dialog. Niech rozmawiają. Nowi znajomi nie zaszkodzą. Póki co nie było idealnie, ale początki zawsze są trudne. Zauważyła już, że Kein niechętnie okazuje uczucia. Albo po prostu był wobec niej nieufny, co było zrozumiałe. Zaćmienie robi swoje... Ewentualnie taka była jego natura, w co wnikać głębiej nie będzie, bo i po co? Będzie chciał opowiedzieć o sobie więcej to opowie. Nic na siłę. A i ona pierwsza nie jest chętna do przełamania lodów. Widziała Thinga, wystarczy jej tych wrażeń. Prawie też nie umarła przez chorobę roznoszoną przez zmutowane kruki. Nie wspominając o deszczu jadowitych żab... Z DEDYKACJĄ DLA KEINA, PRZY TYM OSTATNIM


___________________________________
Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910906

MOJE IMIĘ? MARANO.
MÓJ WIEK? PIĘĆ LAT.
MOJA RANGA? LATAJĄCY LEKARZ.
WYMARZONY ZAWÓD? BETA.
MOJA ORIENTACJA? HETEROSEKSUALNA.
MOJE ATRYBUTY? SPRYT, LATANIE, PIERWSZA POMOC,
WIEDZA MEDYCZNA, PONADPRZECIĘTNY WZROK
ORAZ WYTRZYMAŁOŚĆ
.
MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ? WATAHA OGNIA.
MÓJ EKWIPUNEK? 405 KOŚCI,
SZTYLET, SMOCZA ŁUSKA
.


Łąka Pilnaguonos - Page 4 1910907

94Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Wto Lis 11 2014, 18:25

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Hmm.. dosyć ciekawa wadera trzeba przyznać.
W każdym razie tak mu się wydawało, ale coś chyba tutaj nie wyjdzie jeśli chodzi o rozmowę. Miał ten basior takie dziwne przeczucie, że ona zbiera informację o nim... tak jak szpieg.
No cóż... jedyny wilk którego to zapewne przestaje już obchodzić. Dla niego pokojowe podejście jest najważniejsze od zawsze.
- Czy kręcą? Nie powiedziałbym szczerze mówiąc. Jestem wojownikiem z tytułu, a nie charakteru tak jak wielu innych. Tak wiem, może i to jest śmieszne. Zaś co do tych zainteresowań.. hmm... Ogólnie podróże w różne ciekawe miejsca na świecie. Nie takie tam sobie budowle jak to ludzie zwiedzają, a jedynie jakieś niebezpieczne miejsca które dodają adrenaliny. Lubię robić różne szalone rzeczy, ale tak jakoś nie mam z kim. Połowa tej Krainy nie rozumie takich rzeczy.
A jego ciekawiło czy ta powie o sobie w takim rozrachunku, czy będzie musiał sam ją o to pytać. Oby była na tyle inteligentna aby kontynuować temat.. bo po dziesiątkach wilków tego widać nie było.
A co nasz czarny basior widział? Jakieś czarne demony które go prawie zabiły.. Thinga jedynie z nagrać niestety, ale i tak sam fakt... Kruki również. Tyle jeśli chodzi o event. A i przy okazji dzięki za dedykację. Przynajmniej ktoś pamięta. *kłania się*

95Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Czw Lis 20 2014, 21:17

Bardrex

Bardrex
Powolnym, arystokratycznym i jakże dumnym krokiem weszła na łąkę. Uwielbiała tu przebywać, choć czerwone maki kojarzyły jej się ze śmiercią jej matki-jedynej osoby, którą darzyła miłością. Zmierzyła miejsce zimnym wzrokiem, po czym znalazła puste miejsce z dala od innych. Nie lubiła się bratać z innymi. Uklepała sobie miejsce na trawie i położyła się z gracją. Wciąż obserwowała innych ze stoickim spokojem. Nie lubiła się wyróżniać, w życiu miała jedną misję-pomścić zabójce matki. Ale czy kiedykolwiek się to uda? Czasem myślała, ze może znajdzie silnego samca do pomocy, wie wtedy, że będzie jej łatwej. Szybko jednak odrzuca te myśli. Dziś jednak chciała poznać kogoś nowego. Czuła, że dziś jest ten dzień kiedy znajdzie bratnią duszę. A może to tylko chore przeczucie?
-Nie, jesteś indywidualistką tylko ktoś o tak silnym charakterze jak twój może być ci równy!- jej wewnętrzny głos brzmiał w jej uszach. Położyła głowę na łapkach, zamknęła oczy i pogrążyła się w rozmyśleniach.

96Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Czw Lis 20 2014, 21:33

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
No cóż, Marano przysnęła. Znowu.

Wilk szczerze mówiąc spodziewał się jakiejkolwiek reakcji z strony samicy.. ale skoro nie chciała się odzywać to nie. Może się pogrążyła w rozmyśleniach... albo zwyczajnie usnęła. Wszystko jedno Kein'owi w tym wypadku. A może zawał...? Jest taka możliwość po tym co się działo przed chwilą.
- No więc chyba komuś się nudziło i natrafił na nas... - rzucił do Marano.
Po chwili na spokojnie odwrócił łeb w stronę tamtej drugiej wadery.
Ech.. gdyby to wszystko było faktycznie takie łatwe dla niego.
Wskazał jedynie łapą, że jak chce to może podejść. Nie musiała, bo w końcu nie była wielką osobą dla tego wilka. Ktoś nowy i tyle. Podróż jednak zmienia wilki na lepsze... albo jak w tym przypadku na gorsze. Zemsta skończona i jest spokój duszy tymczasowo.
Dobra nowina - nie było deszczu. Był to jeden z najważniejszych elementów w tej fabule.
W sumie.. trzeba przy okazji przerobić nóż. Niech będzie lepszy i wydajniejszy.
Ale wpierw. Siedział i czekał na tamtej ruch. Ciekawe czy podejdzie czy stchórzy i zwieje...

97Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Czw Lis 20 2014, 21:49

Bardrex

Bardrex
Usłyszała szepty. Wyrwały ją z rozmyśleń o lepszym świecie. Podniosła delikatnie głowę, otworzyła oczy. Zobaczyła dwa wilki. Zainteresowały się nią. A to nowość. Może to już wreszcie nadszedł ten czas, czas na poznanie kogoś nowego i ukazanie bardziej ludzkiej strony? Hmm ludzkiej, jak zabawnie to brzmi. Czy zawsze muszę być taka zimna? Choć życie nauczyło ją, że nie można zbytnio ufać innym wilkom. Choć teraz przeczuwała, że podjęła dobrą decyzję. Powoli wstała i otrzepała się. Podeszła z gracją, lekko kołysząc swoim puszystym ogonem. Usiadła przy nich wciąż nie spuszczając wzroku z wilka.

98Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pią Lis 21 2014, 16:34

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
''Nie jestem tym czym myślisz''.
Tyle od usera jeśli chodzi o tą postać.
W każdym razie Kein nie zdziwił się, że ta podeszła.. ale to milczenie lekko go przerażało z jednego powodu - ostatnio jaka podeszła tak po cichu wadera i stanęła obok to mu nieźle przywaliła.. co prawda przepłaciła wtedy swoim życiem prawie, ale jednak sam fakt.
Jego pysk jednak nie przybrał żadnego innego wyrazu. Obserwował ją cały czas z swoim ulubionym stalowym pyskiem jak to mówił. Zwyczajnie u niego uczuć się nie zobaczy jeśli się go bardzo blisko nie pozna. Pech.
Ciekawe jednak było to, że jemu wiele osób ufało... hmm i w sumie mieli rację.
Wilk również przyjrzał się swojej chuście która była na szyi.. ech, trzeba potem będzie to dać na pysk, bo inaczej pęknie ze śmiechu przez pewną rzecz.
Ech.. aby to nie była tylko kolejna arystokratka, bo ten wyjdzie z siebie i stanie obok.. i to właściwie dosłownie. Patrząc na jego umiejętności oraz iluzję z losowania to jest to nawet równe temu, że jest czarny. Chwilka.. to nie ma sensu, wracajmy do fabuły.
- Odezwiesz się czy może będziesz tak milczała do samego końca? A tak poza tym to witam. Albo nawet i witamy...ta tutaj chyba przysnęła.
Zmierzył po tych słowach waderę z którą tutaj był już wcześniej. No cóż...
Wzrokiem powrócił do tej co przybyła. Ciekawe co ma do powiedzenia.

99Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pią Lis 21 2014, 19:00

Bardrex

Bardrex
Patrzyła na niego zimnym wzrokiem. Jednak wydawał jej się on inny. Nie miał znaczenia nawet fakt, że jest szalenie przystojnym wilkiem, ale biła od niego siła. A właśnie takich basiorów ona szukała. Z racji tego, że słabi byli dla niej tylko zwykłymi "zygotami" jak ich nazywała. Bolał ją fakt, że sama kiedyś była słaba i bezbronna. Jednak nie lubiła okazywać im współczucia. Bo sama go nie otrzymała. Ale dzięki temu stała się tak silną i pewną siebie waderą.
- Hmmm słowa to nie wszystko, lepiej posłuchać serca- mrugnęła do niego i wstała.
- Nazywam się Bardrex- ugięła lekko przednie łapki i ukłoniła się lekko. Zazwyczaj nie mówiła dużo, bo nie było trzeba. Wilki od razu wyczuwają z kim mają do czynienia. Ona sama nie potrzebowała wielu słów do rozmowy. Jednak były one nieuniknione.

100Łąka Pilnaguonos - Page 4 Empty Re: Łąka Pilnaguonos on Pią Lis 21 2014, 19:38

Kejn

Kejn
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Wilk porządnie się zdziwił w momencie kiedy ta do niego mrugnęła. Nie było tego po nim widać, ale trochę się... jakby to określić? Zgubił?
Właściwie to nawet nie wiedział ten wilk jak zareagować.
Dobra, postawmy na mocnego wilka i tyle. Ten jeden raz w sumie można.
- Kein, a ta tutaj śpiąca królewna to Marano. - rzucił tą wypowiedź łagodnie i skinął łbem.
Tak się zastanawiał nad jedną rzeczą... ale to ogólnie trzeba się zastanowić kiedy indziej, bo ta sprawa nie dotyczy w ogóle tej dwójki.
Noże miał ukryte.. niech tym razem nikt nie poznaje go z tej walecznej strony. A w każdym razie nie teraz.. jeszcze nie.
- Słuchać serca... ta... Jakbym to robił ponownie to zapewne trafiłbym do lecznicy znowu, a mi się już nie chce być składanym po raz trzeci.
Powiedział z ironią.
Machnął lekko ogonem i poprawił sobie grzywkę, o ile ją miał. Poza tym.. wciąż ukrywał emocje i tak zostanie. Nie ma tak łatwo panie.

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 11]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach