You are not connected. Please login or register

"Błękitna Iskierka"

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 3]

1 "Błękitna Iskierka" on Pon Maj 30 2016, 21:56

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Błękitna Iskierka

To nieduży, piętrowy budynek. Na parterze mieści się przytulna restauracja, zaś pierwsze piętro i drugie zajmują pokoje do wynajęcia – zarówno na godziny, jak i na dłuższy czas. Jest tu dużo światła, okna na parterze są dość wysokie i zajmują większość powierzchni ścian. Rozejrzyjmy się dokładniej po pomieszczeniach...


Parter – restauracja


To duże, otwarte pomieszczenie. Przy niskich stolikach z jasnego drewna stoją wygodne błękitne fotele, zachęcające do wygodnego oparcia się na nich i odpoczynku od męczącej codzienności. Ściany są jasnokremowe – tam, gdzie je widać. Większość powierzchni ścian zajmują okna z drewnianymi parapetami dość szerokimi, by na nich wygodnie usiąść. Nawet rozłożono tam w tym celu poduszki – błękitne, a jakże. Jedyna wolna od okien ściana przylega do sporej lady. Stoją tam na talerzykach pachnące ciastka, świeżo wypieczone rogaliki i inne pyszności. Za ladą siedzi Vincent. Ledwo go zza niej widać – w końcu jest dość niewielki. By dosięgnąć lady, potrzebuje na wysokim stołku ułożyć jeszcze dwie mięciutkie poduszki. Pewnie zmieni się to, gdy urośnie. Za właścicielem lokalu znajdują się jasnoniebieskie drzwi (w liczbie mnogiej. Kilka drzwi), prowadzące do doskonale wyposażonej kuchni, spiżarni i innych tego typu miejsc. I do sekretnego pomieszczenia z monitoringiem. Wielki Brat czuwa! W innych pomieszczeniach śledzą nas jego szklane oczy, dyskretnie zamontowane w rogach pomieszczeń.
W restauracji rozlega się cicha, przyjemna muzyka. Na stolikach leżą menu oraz talerzyki z trzema darmowymi pierniczkami. Dzięki ogrzewaniu podłogowemu, zimą jest tu naprawdę cieplutko i przytulnie. Latem klimatyzacja daje wytchnienie od gorąca. W oknach wiszą ręcznie robione ozdoby, przypominające witraże. Prześwitujące przez nie słońce rzuca kolorowe błyski na stoliki. Wszystko razem wygląda wesoło i przytulnie, zachęca do pozostania na dłużej, powrotu kolejnym razem... A może nawet, jeśli nie ma nic ciekawszego do roboty, zamienienia kilku słów ze sprzedawcą?



Pierwsze Piętro


Pierwsze, co widzimy po wspięciu się schodkami z jasnego drewna, to długi korytarz, dość szeroki. Na każdej ścianie korytarza drzwi, w liczbie dwóch. To daje cztery pokoje na tym piętrze. Każdy z tych pokojów wygląda tak samo – utrzymane w tematyce kolorystycznej, błękitne ściany, jedno duże okno, od sufitu do podłogi, na którym wisi witrażopodobna ozdóbka, wygodne legowisko, szafa na różne rzeczy osobiste i sporych rozmiarów drewniana skrzynia, na której leżą poduszki. Można ją wykorzystać zarówno jako siedzisko, jak i do przechowywania kolejnych przedmiotów. Okno wyposażone jest w zasłony. Na środku pomieszczenia znajduje się nieduży stolik ze szklanym blatem, na którym zawsze stoi wazonik ze świeżymi kwiatami. Obok szafy znajdują się drzwi prowadzące do łazienki, wyposażonej w wannę, w której można się wyciągnąć i cieszyć kąpielą z bąbelkami. Nie za dużo tu więc sprzętów. Vince stawiał raczej na otwartą przestrzeń i światło, niż na mnogość ozdób.

Drugie piętro

Tu znajdują się apartamenty, w ilości dwóch. Każdy posiada szerokie, dwuosobowe łóżko z mięciutką, białą pościelą. Szafa jakby urosła, a drewniane skrzynie rozmnożyły się do trzech. Na podłodze leży puszysty błękitny dywan. Na jednej ze ścian wisi duży telewizor, poniżej znajduje się DVD i spora kolekcja różnych filmów. Tu również na szklanym stoliku stoi wazon ze świeżymi kwiatami. Oprócz tego na ścianie znajduje się interkom, umożliwiający zamówienie śniadania do pokoju.
W drugim pokoju apartamentu znajduje się nieco większy stół, tym razem drewniany. Można przy nim zjeść w spokoju zamówiony posiłek. Na szafce pod jedną ze ścian stoi wieża, a w całym apartamencie na ścianach wiszą dyskretne, nieduże głośniki, dzięki czemu można puścić jakąś miłą dla ucha muzykę. Tu również wybór płyt jest bardzo duży.
Oczywiście w apartamencie nie może zabraknąć okien, tak charakerystycznych dla reszty budynku! Są, a jakże. W tym samym stylu, co pozostałe – wysokie, ozdobione zawieszkami podobnymi do witraży. Zasłonki wiszące po bokach okien umożliwiają odcięcie promieni słonecznych, więc nawet w środku lata można spać do południa.
W łazience miejsce wanny zastąpiło wpuszczone w podłogę jaccuzi. W końcu jak apartament, to apartament, nie? Pozostałe łazienkowe sprzęty znajdują się tu za kolejnymi drzwiami. Taka łazienka w łazience. W pomieszczeniu z jaccuzi również wiszą głośniczki od wieży.


CENNIK



JEDZENIE


Ciastka
Czekoladowe – 2k
Pierniczek – 2k
Jabłkowe – 1k
Kruche – 1k
Kremówki – 5k
Gniazdka – 5k
Bezy - 4k

Ciasta (porcja 200g)
Jabłecznik – 5k
Makowiec – 4k
Karpatka – 6k
Sękacz – 8k
Z galaretką – 6k
Z owocami – 8k

Śniadania
rogalik z serkiem – 3k
rogalik z łososiem - 4k
omlet z dżemem – 10k
Naleśniki z dżemem – 8k
Naleśniki z bitą śmietaną – 10k
Jajecznica – 5k
Gofry z dżemem – 5k
Gofry z bitą śmietaną – 7k
grzanki z jajkiem – 3k

Obiady
zupa rosół – 5k
zupa grzybowa – 7k
zupa dyniowa z grzankami – 10k
Barszcz biały – 10k
kurczak – 5k
sarnina – 10k
bażant – 7k
wołowina – 8k
sałatka Cezar – 6k

Kolacje
grzanki z serem – 3k
crescentina fritta - 10k
hot-dog - 3k
hamburger - 4k
tosty z serem - 3k
Sushi - 15k
sałatka owocowa - 8k
kanapki z łososiem - 4k
grzanki czosnkowe - 5k

NAPOJE


Soki
pomarańczowy - 3k
jabłkowy - 2k
wiśniowy - 2k
gruszkowy - 3k
jagodowy - 4k
bananowy - 5k
arbuzowy - 3k
Jabłkowy świeży - 5k
pomarańczowy świeży - 6k

Napoje gorące

herbata - 2k
kawa - 3k
kakao - 4k
grzane wino - 7k

Alkohole
Wino czerwone - 10k
Wino białe - 11k
Wódka - 6k
Sake - 12k
Cydr - 10k
Piwo - 8k
Piwo owocowe - 7k
Szampan - 13k


POKOJE

Pokój zwykły
za godzinę (10 postów wynajmującego) - 10k
Za dobę (dowolna ilość postów, czas wnioskowany z ich treści) - 30k
Za tydzień (jak wyżej) - 70k
Za miesiąc (kalendarzowy) - 150k

Apartament
za godzinę (10 postów wynajmującego) - 30k
Za dobę (dowolna ilość postów, czas wnioskowany z ich treści) - 50k
Za tydzień (jak wyżej) - 100k
Za miesiąc (kalendarzowy) - 200k


Kasa: Folle +2k



Ostatnio zmieniony przez Vincent dnia Pią Cze 03 2016, 18:09, w całości zmieniany 2 razy


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

2 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 16:49

Folle

avatar
Dorosły
Folle, wreszcie wróciłaś po tylu latach tygodniach nieobecności! Czas spojrzeć, co nowego w okolicy. Delikatne, słomiane futerko wadery poruszało się pod wpływem wiatru, który ochładzał ją i chronił od gorąca. Jak ktoś z góry mógł tak przesadzić z tą pogodą? Chociażby z tego powodu, iż temperatura tam, gdzie świeci, jest ogromna. Machając powoli swoim puszystym, typowo długim ogonem, spojrzała na jakiś nowy, dziwny lokal. W sumie - dawno tutaj nie była. Zachęcona smakowitym jedzeniem wadera odwiedziła to miejsce, co zdawało się być dla niej... trochę dziwne. "Błękitna Iskierka". Dlaczego tak? Nie mogło być inaczej? Ale o tym, co łączy nazwę z wnętrzem lokalu poznamy już za chwilę, po przerwie na reklamy.
"Chcesz mieć biały uśmiech?", "A może jesteś głodny?", "U nas NAJLEPSZE karmy dla zwierząt!". I chociaż zdaje się, że są całkowite pustki tutaj, a raczej na zewnątrz lokalu, w rzeczywistości tak nie jest. Bijące bannery tego typu powodowały nieraz bóle głowy. Dlaczego nikt tego nie zabroni?! Każdy reklamuje swój produkt jako najlepszy, jako wysokiej jakości, gdy jest on zwykle z Chin sprowadzany. I nie, nie mówię tutaj o knajpkach z jedzeniem azjatyckim. Pasta do zębów zapewne składa się w 100% z samej chemii, tak samo reklamowane jedzenie, a karmy dla zwierząt - pewnie z odpadów.
Ale pomijając tę nieprzyjemną kwestię. Folle weszła powoli i z niewielką ilością zwątpienia do nowego lokalu, który w ogóle się nie reklamował (chyba że o czymś w ogóle nie wiemy), spoglądając na wystrój wnętrza. Jasnokremowe ściany wydawały się być niczym piasek, a piękne, niebieskie fotele - jak morze. Wadera, jako że wychowana ciągle w wodzie, natychmiastowo polubiła miejsce, do którego weszła, czyli "Błękitną Iskierkę". Z ogromnym entuzjazmem zaczęła oglądać wszystko i wszystkich. Usiadła na jednym z miękkich siedzeń, nie mając zamiaru już wstać. Jedynie popatrzyła z ogromną radością na menu, przy okazji wpychając sobie do pyska jeden z bezpłatnych pierniczków. Pychotka!


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

3 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 17:21

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Vince ledwo wystawał znad lady. Miał więc problem w pierwszej chwili ze zidentyfikowaniem klienta. Dopiero po chwili rozpoznał księżniczkę, której jakiś czas temu pomógł. Uśmiechnął się przyjaźnie, nie przeszkadzał jej jednak w czytaniu menu. Ucieszył się widząc, że smakują jej ciastka. Sam je upiekł!
Pierwsza klientka, wielka szansa na zdobycie bogactwa, wykazanie się i ogólnie udowodnienie, że nadaje się do prowadzenia lokalu. Wilczek odczuwał lekką tremę. A jeśli coś zawali? Poda kawę zamiast herbaty, albo położy widelec po niewłaściwej stronie? Jeden mały błąd może zakończyć karierę, jeszcze zanim ta się zacznie. Więc trzeba uważać. Bardzo bardzo uważać.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

4 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 17:56

Folle

avatar
Dorosły
Folle czytała uważnie menu lokalu, dopiero później zauważyła, że ktoś wyłonił się zza lady, gdzie kelner nalicza pieniądze, a przy okazji wydaje róże pyszne dania. Przyjemna muzyka wpływała do głowy dorosłej wadery, całkowicie wykluczając ją na chwilę z prawdziwego świata - zamknęła się w swoim, gdzie czuła się niezwykle dobrze. Oczy przesuwały się od początku linii do jej końca, i tak w kółko, dopóki nie skończyła jednej strony. Wtedy przewracała kartkę na drugą, wpatrując się ciągle w napisy. A za nimi konkretna ilość Kostek: 3, 10, 3, 4... Drogo tutaj nie jest, przynajmniej dla niej. Możliwe, iż ona zarabia kokosy (albo też i nie), chociaż nie ma pracy. Nie no, standardowo 50K na koncie.
Po chwili zdołała wydostać się z czarnej dziury, która wchłonęła ją niczym pralka moje skarpetki, a ku jej oczom okazał się właściciel lokalu. A kto to był? Machając ogonem, podeszła do lady, za którą przesiadywał tutejszy szef kuchni, pan od finansów i wszystkiego innego, czyli Vincent! Przy okazji rycerz, który ma ze sobą ogromnego, milutkiego lwa.
- Witaj, sir Vincencie! - powitała się z nim tak, jak powinna księżniczka, nadal czując, że trwa zabawa w ratowanie panienki z rąk czarnoksiężnika. Jednak zauważyła różnicę z poprzedniego spotkania - basior jest znacznie większy! Poza tym, czy dzieci mogą prowadzić własne przedsiębiorstwa? A czemuż to nie? Nawet nad tym się nie zastanowiła dłużej niż 5 sekund, prędzej powiedziała kolejne słowa, skierowane właśnie ku samcowi. - Postanowiłeś otworzyć swój własny interes? Bardzo tutaj ładnie, powiem szczerze. Ty przyjmujesz zamówienia? Chciałabym wypić sok jabłkowy, najlepiej z lodem, jeżeli ów się znajdzie!
Ale się rozgadała, nawet nie dała dojść do słowa dzielnemu rycerzowi. Ale cóż ma on zrobić, skoro kobiety są gadatliwe? Wyciągnęła swój portfel, a następnie położyła na stabilnym gruncie 2 Kosteczki.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

5 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 18:07

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Vince pomachał jej łapką.
- Dzień dobry pani księżniczko! - rozpoznała go!
Ucieszyło to wilczka. To znak, że dzięki byciu rycerzem zostaje zapamiętany. Może kiedyś nawet go zaakceptują, może kiedyś przestanie się spodziewać, że za chwilę wrzucą go do rzeki, jeśli powie coś nie tak?
- Oczywiście, już podaję.
W podskokach pobiegł na zaplecze, by po chwili wrócić ze szklanką soku jabłkowego. Pływały w niej dwie kostki lodu w kształcie gwiazdek i wystawała długa słomka. Położył na ladzie przed wilczycą podkładkę pod szklankę, a następnie postawił sok.
- Smacznego! - rzekł, uśmiechając się szeroko.
+2k


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

6 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 19:02

Folle

avatar
Dorosły
Folle uśmiechnęła się, pokazując swoje niezbyt białe, troszeczkę zżółkłe ząbki. Kto wie, być może czas, by posłuchać się reklamy oraz pójść po pastę do nich, żeby nie powodować u niektórych obrzydzenia na widok takiej brzydoty? Poza tym, damy powinny być piękne, bez żadnej skazy, bez żadnych blizn, idealne bogini piękna. W pięknych sukienkach, z odrobiną dobrych manier, żeby nie narobiła wstydu swojej rodzinie.
- Okej, dzięki! - odezwała się dosyć milutko do niego, patrząc na resztę lokalu, kiedy ten poszedł. Piękne kolory, to jest właśnie to! Ona lubi takie klimaty. Woda to jej żywioł, bez niego nie mogłaby prawidłowo funkcjonować. Rozmawiając już o tym - w jej domu znajduje się wszędzie woda. Dosłownie! Nawet śpi w niej, nie tonąc, co jest troszeczkę podejrzane. Zielone oczka patrzyły po kątach, a łapkami delikatnie stukała blat, w rytm całkiem miłej dla ucha muzyki. Kiedy ten wrócił, ta podziękowała, a następnie rozpoczęła swoją dalszą paplaninę na temat tego niezwykłego miejsca. - Czy coś cię skłoniło do tego, by otworzyć swój własny lokal? Pomijając to, że wiele starszych popadło w ruinę?

Na szybko, bo się spieszę! Za wszelakie błędy przepraszam :|.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

7 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 20:55

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Vince uśmiechnął się lekko.
- Zarobek. - odparł krótko.
Kości, kości, kto ich nie potrzebuje? Kości to jedzenie, zakwaterowanie, a nawet towarzystwo. Może i miłości nie można kupić... Ale niekochany nigdy przez nikogo szczeniak zamierzał spróbować.
Ale tego przecież księżniczce nie powie!
- Z czegoś trzeba sfinansować wyprawy rycerskie. Zbroja, miecz... Drogie są.
To było dobre wytłumaczenie. Właściwe dla uszu księżniczki. Poparte szczerym i szerokim uśmiechem. Bo właściwie to była jakaś wersja prawdy. Nie kłamał - coś tam na pewno na wyprawy pójdzie. A reszta do skarpetki pod materac.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

8 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 03 2016, 21:12

Folle

avatar
Dorosły
Folle również się uśmiechnęła na słowa dzieciaka. Ten to musi mieć szczytny cel, żeby już się brać za zdobywanie pieniędzy! Kto wie, być może zależy mu na dobrym mieszkaniu, jedzeniu, a także i rodzinie? Bo chcąc nie chcąc, nasz wilczek kiedyś urośnie i takie oszczędności mu się przydadzą, tak na przyszłość. Jeszcze dać je do Banku, gdzie pieniążki rosną o kilka procent w skali roku i już można cieszyć się przypływem gotówki. Chociaż teraz te 2,4% znaczy tyle, co nic. Lepiej jest już jakąś ziemię kupić, za kilka lat jej cena wzrośnie dwukrotnie.
- Widzisz, ty przynajmniej na poważnie traktujesz swoją przyszłość! - gdyby mogła, poklepała słynnego rycerza po ramieniu, jednak kodeks księżniczki na to zabrania. No i też nie mogłaby zbytnio dosięgnąć jego ramienia. Zaraz... To wilki mają ramiona? Od kiedy? To może po barku by go poklepała. Tak chyba jest lepiej. Wezmę na uspokojenie łyczek herbaty, która już się stała dosyć chłodna. Potem do rana zostaje i już nikt nie chce tego dopić! Bo to moja herbata i mój ukochany kubek, który wygrałam w konkursie. - Co prawda, to prawda, wszystko dużo kosztuje. Poza tym - to muszą być dwa miecze! Tak gdzieś to wyczytałam. Pierwszy z nich na wilki, smoki oraz gryfy, stworzony z metalu, a drugi ze srebra, na wampiry i bestie z ciemności...
Tak wyczytała. Srebrny oczywiście na wampiry, inaczej być by nie mogło, ale czy na pewno także na potwory? Możliwe. Jeszcze nie testowała zastosowanej stali na nich. I lepiej, żeby w ogóle nie próbowała - to przecież nie jest praca dla niej! Ona ma na razie siedzieć zamknięta w wysokiej wieży, chroniona przez złą gadzinę, która ogniem zieje.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

9 Re: "Błękitna Iskierka" on Sob Cze 04 2016, 12:51

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Cóż, Bank Kości nie jest wcale oprocentowany. Nic nie rośnie. Vince chętnie by założył jakąś lokatę, ale nie ma nawet takiej możliwości. Tu nawet o dwóch procentach nie możemy mówić. Zabezpieczenia przed inflacją również nie ma. A kwestie socjalne? Czy ktoś daje zasiłki dla starych wilków? 500+ za szczeniaka też raczej nie widać.
Chociaż to 500+ jest ciekawym pomysłem. Od razu by przybyło szczeniąt!
Ale wróćmy do Vincenta.
- Jeśli kiedyś będę bogaty, chciałbym wykupić ten duży lokal na przeciwko mojego. Kiedyś to była dobrze prosperująca restauracja ze sklepem... A po zamknięciu nikt nie wywiózł towarów. Cała spożywka oczywiście nadaje się do wyrzucenia, ale asortyment sklepu, ewentualnie wina... To wszystko tylko czeka! Możliwe, że go będę odbudowywać. Ale zależy mi głównie na magazynach. Oczywiście bez paru tysięcy nie ma co nawet zaczynać kroków w tym kierunku... Ale kiedyś, w przyszłości, czemu nie?
Właścicielka lokalu odeszła zamykając go tylko. Wszystko wciąż było wewnątrz... Łącznie z sejfem. Wszystko. Wystarczy uzbierać odpowiednią sumę i zaczekać aż "Kieł" pójdzie pod młotek. Po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci, sprzedane!
Oczywiście tanio nie będzie. Ten lokal był największym, najlepszym spośród wszystkiego, co kiedykolwiek tu stało. Nie licząc "Złotego Smoka" - ten od dawna był w ruinie i nie zawierał nic interesującego.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

10 Re: "Błękitna Iskierka" on Sob Cze 04 2016, 20:19

Folle

avatar
Dorosły
Niestety, ale takie jest nasze forum - biedne i zaniedbane. Myślę, że powoli powraca do zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego, ale nadal nie wiem, co z trwającą biedą. Rzeczywiście - lokaty na koncie nie ma, ale co to by było, gdyby każdy odszedł na kilka lat, a następnie zobaczył kilkukrotność swojej wcześniejszej gotówki? To byłoby trochę niesprawiedliwe, chociaż dla stałych użytkowników forum powinny być jakieś udogodnienia. Na razie nie ma żadnej pomocy finansowej dla starych wilków, bo ich jest na razie spory brak. Poza tym, 500 kości na szczeniaka to dosyć sporo. Gdyby liczyć 1K na złotówki, byłoby to około 2-3 złotych. Chyba. Poza tym - w Krainie jest za dużo błąkajacych się po lasach szczeniąt, a raczej było. Dodatkowo ten program mógłby być tylko i wyłącznie nie dla osieroconych dzieci. Czemu? Bo nie wiadomo, co one z takimi pieniędzmi zrobią. Oczywiście dla rodziców, które go adoptują, kasa będzie leciała drogą pocztową. Albo założy się specjalne placówki MOPR-u.
- Słyszałam o tym lokalu, podobno był legendą. Kto wie, być może powróci do swojej dawnej świetności? - dodała z optymizmem i miłym głosem Folle, o której użytkowniczka nie ma bladego pojęcia. Po prostu lenistwo zawładnęło nad nią i nie pozwala na to, by weszła na stare forum oraz sprawdziła posty wadery o futrze, której kolor jest nader słomiany. Ogromne zaparcie szczeniaka po części ucieszyło naszą kobietę, jednak czy ten plan się uda? Czy kiedykolwiek wykupi ten lokal? Jeszcze nie wiadomo. Na pewno nie za kilka dni! No i też będzie trzeba trochę poczekać, aż gotówki przypłynie sporo. Folle aż z wrażenia wzięła ogromny łyk soku jabłkowego, który najwyraźniej jej posmakował. Na dnie szklanki pozostały tylko kostki lodu, którymi bawiła się za pomocą kolorowej słomki. - Im wino starsze, tym lepsze. Nie inaczej jest z innymi trunkami. Nie piłam jednak stuletniego, zatem nie mogę powiedzieć, czy to jest prawda - oczywiście że jest, dodaje userka.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

11 Re: "Błękitna Iskierka" on Sob Cze 04 2016, 20:43

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Cóż, muszę cię zmartwić. To nie są objawy odżywania, tylko zwyczajnie - wiosenna fala. Ma taka miejsce co roku od drugiej połowy kwietnia do wakacji. W trakcie wakacji zaś powstanie taki zastój, że uwierzysz, że jesteś jedyną żywą istotą na świecie.
Dawno, dawno temu, za Saby, jeżeli się nie mylę, było comiesięczne wynagrodzenie w wysokości 50k dla każdego aktywnego usera. Odeszli z tego przez nadmiar papierkowej roboty, jeśli dobrze rozumiem. Nikomu nie chciało się tego nadzorować.
A kto ci tu będzie szczeniaka nadzorował? Kto się nimi wszystkimi zajmie? W tych czasach szczenięta włóczą się po barach. A Vincent tak jakby ma w cenniku alkohole. Jaki problem, żeby sam je podpijał? W końcu to jego lokal.
Nie wydaje mi się, żeby Folle była aktywna w czasie istnienia "Kła". Nawet sprawdziłam. Szanse są minimalne - wówczas, gdy Folle została zablokowana, "Kła" albo nie było, albo ledwie raczkował - potęgą był "Złoty Smok", prowadzony przez Elenę. Lubię grzebać w starych postach. Czytałam wszystkie ważniejsze wydarzenia historyczne. Ciekawe, czy ktoś poza mną to robi? Czy w ogóle słyszałaś o wojnie z Ognistym Lisem?
Vince kiwnął łepkiem.
- Wszystko, co nie przekroczyło terminu przydatności do spożycia, leżąc tam jeszcze nabiera wartości.
Jak skończy męczyć Ignaseę, lub Aglaję, słowem - jak zwolni mu się miejsce w fabule, ruszy na polowanko. Takie polowanko to zawsze dobra okazja do dorobienia sobie kości. Zarobienie pierwszego tysiąca z samego lokalu trwałoby około czterech lat. Z polowań - może ze dwa lata, jeśli będzie ich dużo. A jak Vince urośnie, zaczną się wyrawy! Wtedy dopiero będzie można mówić o zarobku.
Szkoda tylko, że do avatarni nikt się nie zgłasza. Awatarnie zawsze są żyłami złota.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

12 Re: "Błękitna Iskierka" on Nie Cze 05 2016, 13:54

Folle

avatar
Dorosły
Pamiętam, rok temu tak samo było. Wszyscy gdzieś poznikali, wyjechali, a było się prawie jedyną duszą na forum, co pisała. Bo większość wchodziła i wychodziła, nie mając czasu na ogarnięcie odpisów, byleby nie brakowało ich na dole strony, w liście użytkowników zalogowanych 48 godzin temu. Miałam wtedy jedną postać, a nie cztery, mimo to ludzi było nawet sporo. Coś czuję, że fora podobne do naszego przeżywają kryzys wieku średniego, w tym wilki94.
Był to dobry pomysł, jednak monitorowanie tego wszystkiego co do kosteczki byłoby dosyć żmudne i męczące. Chociaż sama idea wynagrodzenia dla wilków za aktywność w fabule (a nie OT) jest bardzo ciekawa. Przydałoby się to w niedalekiej przyszłości wprowadzić ponownie, ale kilka pytań nasuwa mi się do mego łba - kto to będzie nadzorował? Bo szczerze, w pojedynkę to trochę głupio wygląda. Szkoda, iż nie ma tutaj mechanizmu takiego, jak w grach - wchodzisz do sklepu, kupujesz naciskając przycisk, wychodzisz. Ale wtedy to by były pustki!
Moje informacje na temat szczególnych zdarzeń nie są spore, chociażby ze względu na to, iż wgląd na stare forum jest zacznie ograniczony. Nie można wyszukiwać użytkowników, wchodzić do niektórych działów, po prostu wszystko zostało tam zepsute. Nawet napis, który informuje, że forum zostało oficjalnie przeniesione. Ludzie mają to w nosie i nadal się tam rejestrują, nawet jeśli nikt tam nie wchodzi. Ale i tak więcej tam widać gości niż u nas. U nas to tylko boty są. Google i Bing.
Osobiście nie znam losów Folle na poprzednim forum - raz coś zerknęłam, ale słabo wyszło. Jednak staram się ją prowadzić według charakteru, no i też myślałam, że lokal był wtedy, kiedy wadera jeszcze nie została rzucona w kąt. Ale czy nie ma wilka, który nie słyszałby o "Wilczym Kle"?
- Yup! - powiedziała miło Folle, spoglądając na lód, który znajdował się na dnie szklanki. Zaspokajając swoje pragnienie, wadera osiągnęła już swój cel. Po prostu chciało jej się pić, jednak wolała tym razem coś słodkiego, a nie samą wodę z jeziora. Chociaż ta jest najlepsza. Kto wie, być może jeszcze zamówi jakieś danie? By zaspokoić cichutko narastający głód, zniwelować burczenie w brzuchu? - Urosłeś, mój drogi, urosłeś! Ile to tygodni minęło od naszego ostatniego spotkania? Kto wie, być może nawet i miesięcy! Czy zdołałeś już uratować inną damę? - zaczęła rzucać różnymi pytaniami na wszelakie tematy, gdyż narastająca cisza wzbudzała w niej niewielki niepokój.
Hm, ale przecież Przedsiębiorcy mają cztery miejsca, jedno dodatkowe właśnie na swój lokal, żeby nim gospodarować. Dawno nie byłam na polowaniu wszystkimi moimi postaciami. Może czas, by zamęczyć jednego z MG na śmierć?


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

13 Re: "Błękitna Iskierka" on Nie Cze 05 2016, 17:46

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Cholera, znów mi avatar zjadło. Robi to co miesiąc :/
Tak, tak, pamiętam. Ty też byłaś z wiosennej fali.
Ja bym na twoim miejscu przeczytała wszystko. Zawsze adoptując postać czytałam stare posty od deski do deski. Uczyłam się na pamięć wszystkich faktów, zarówno tych małych, jak i wielkich. Naprawdę starałam się dobrze postkami opiekować... Cóż, nigdy już sobie nie zaufam w tej kwestii. Wyszło jak wyszło - nigdy sobie nie wybaczę.
- Dużo czasu. Niestety nikogo nie uratowałem. Ale smoków też jakoś nie ma. Może wyginęły?
Miejsca to jedno. A czas i mózg to drugie. Mój mózg jest stary, dziurawy, ma niskie parametry i słabe taktowanie. Lepiej nie łapać za dużo na raz; przyzwyczaić się do dwóch postaci i lokalu, zanim zacznę wykorzystywać wszystkie miejsca na milion procent. Dzięki Asowi nie czuję już, że mam więcej weny niż fabuł. Jak znów zacznę to czuć - wtedy można szaleć.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

14 Re: "Błękitna Iskierka" on Pon Cze 06 2016, 18:20

Folle

avatar
Dorosły
Daj na inny host, być może wtedy nie będzie tak zjadało.
Z wiosennej fali? A nie przypadkiem letniej? Przecież dopiero w wakacje gdzieś dołączyłam do tego forum, które stało się moim drugim domem. Tym lepszym!
Tak, czytałam trochę tego, jednak nie aż tak za bardzo mi się chce. Pamiętać, z kim rozmawiała, skoro nawet zapominam o tym, gdy ja prowadzę postać. To jest dosyć śmieszne. Żeby nie znać swojej postaci, no i też gruntu, na którym się stoi. Coś jak życie - nie znać go aż tak, stać na niepewnej podłodze, która być może się zawali za jakiś czas. Albo w dalekiej przyszłości. Należy trzymać kciuki w górze, a także i uważać na każdy stawiany przez nas krok, o ile nie chcemy skończyć źle, np. przejechani plackiem na jezdni (chociaż to inaczej wygląda) lub wpaść do dziury, pisząc SMS-a na telefonie, no i też nie patrząc pod nogi. Wiele jest rzeczy, które nietrudno podrobić. Ale żeby zniknąć z tego świata nie trzeba się zabić. Wystarczy nawet drobny impuls tego, że jest się odrzuconym, a poniesie się śmierć niewidoczną, wewnętrzną. Opiekowanie postkami jest zarazem trudne, jak i również łatwe. Zależy to od ich ilości. Im mniej, tym moim zdaniem lepiej można zapanować nad ich losem.
- Hm... Kto wie... - dziewczyna odeszła znowu z tego świata, znajdując się we własnym, wymyślonym, pełnym magii. Latające smoki, dzielni rycerze, który na piersi mają żelazną zbroję, miecze ze stali... Łuki, kusze, zaklęcia... Czy to nie jest niesamowite? A w nim legenda - sir Vincent z Krainy. Niepokonany, potrafiący za jednym zamachem powalić ogromną gadzinę. Lecz obraz się zamazał, a przed zielonymi oczami wadery pojawiła się smutna rzeczywistość, bo przecież brakuje tutaj smoków. Kiedy te skrzydlate stworzenia latały ostatnio na niebie, wśród chmur oraz drzew, wzbudzając w sercach naszych ogromny strach, lęk? Gdy łapy stawały się niczym galareta, nie mogły się ruszyć do tyłu, by uciec, chociaż trzęsły się bardzo? No właśnie. Kraina cierpi na wyraźny niedobór smoków. - Ładnie tutaj. Skąd wziąłeś pomysł na nazwę lokalu?
Należy uważać z doborem czasu i miejsca. Czemu? Nieraz można się na tym "złapać". W fabule nagle postać otrzymuje -30 HP, nie może się ruszać, a poprzednio czuła się dobrze. Nie należy tak robić - wybieramy poszczególny dzień i idziemy według niego. Ja miałam wenę wyższą niż fabuły, gdy tworzyłam Jiyuu. Naszła mnie ogromna ochota na nowe postacie - tak oto powstali Ignisea i Tsuki, których darzę ogromnym sentymentem. A Folle adoptowałam, gdyż miałam jeszcze spore pokłady weny, przy okazji brakowało mi kogoś z wody. Jeszcze ogień i będzie git! Jednak nie mam zamiaru stworzyć nową postać wtedy, gdy nie mam na nią za dużo wolnej weny.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

15 Re: "Błękitna Iskierka" on Pon Cze 06 2016, 19:35

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
W lecie jest zastój. A ty dołączyłaś przed 14 czerwca. Na pewno przed. Ponadto, jestem stuprocentowo pewna, że w maju. W czasach, gdy wszystko jeszcze było dobrze. Wiosenna fala trwa do wakacji. A w wakacje mnie tu nie było, więc jak miałabym cię pamiętać?
Im więcej postaci, tym więcej weny. Im więcej weny, tym lepsza możliwość zaopiekowania się nimi wszystkimi. A w każdym razie tak było w moim przypadku. Wszystkie postacie, na których kiedykolwiek położyłam łapki darzę szczerą miłością. I cholernie za nimi wszystkimi tęsknię.
Vince gdyby mógł, wzruszyłby łapkami.
- Nie mam pojęcia. Pewnego dnia pomysł już był.
Prawdopodobnie za życia Krwiożerczego Admina nie mam szans na dalszy rozwój w kwestii postaci. Ale i on tu nie zostanie na zawsze. Myślę, że jestem bardziej cierpliwa od niego. Przyjdzie taki dzień, gdy przeczytam jego pożegnanie z forum.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

16 Re: "Błękitna Iskierka" on Sro Cze 08 2016, 19:51

Folle

avatar
Dorosły
Pomyłka. Dołączyłam o dwa miesiące wcześniej. Dokładniej - 3 maja 2015 roku. Czyli około trzynaście miesięcy temu. Ale ten czas leci! Tak szybko, tak nieubłaganie. A niedawno co byłam w pierwszej klasie gimnazjum. Czas otwierać szampana i cieszyć się, że do grobu mi bliżej, juhuuu! Zobaczymy, może nie będzie takich pustek tutaj, że siano zachce wędrować od lewej do prawej strony ekranu. Chociaż i tak wcześniej było więcej ludzi.
Wena niestety się wyczerpuje z czasem. I oczywiście z nim przychodzi! Raz jest jej więcej, raz mniej, ma się takie wahania nastroju, iż nie wiadomo, czy w ogóle odpisać, chociaż czasami jest tak, iż posiada się spore pokłady weny, jednak nie można jej spożytkować. Tak to jest zwykle pod koniec roku - stres, zdenerwowanie. Niesprawiedliwość przede wszystkim. Często mam ochotę rzucić to wszystko, zmienić osobowość, również i dane. Czemu? Wkurza mnie to, jak osoba, która ma średnią około 3,4 dostaje 5 na koniec roku. A ja mam wyższą średnią, jednak gorszą ocenę. To nie jest fair.
- Ach... Czyli nagle przyszedł ci pomysł do głowy, a ty gdzieś go zapisałeś? - zapytała się przyjaznym głosem nasza Folle, nadal bawiąc się kostkami lodu, które były w szklance i powoli zamieniały swój stan w ciekły. Z nudów przyłożyła szklankę do pyska, przechyliła ją do góry nogami, połykając wodę w stanie stałym. Nie było to zbyt przyjemne, jednak nie mogła pozwolić, by nawet taka ilość się zmarnowała! - Wystrój przypomina mi plażę. Błękitne fotele, kremowa ściana...
I znowu się zanurzyła we własnym, niezależnym świecie. Na szczęście nie przymknęła oczu, a każda informacja do niej docierała tak samo, jakby w nim nie była.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

17 Re: "Błękitna Iskierka" on Sro Cze 08 2016, 20:15

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Nie pamiętam czasów, kiedy przejmowałam się ocenami. Z tego się wyrasta. W pewnym momencie dociera do ciebie, że nikogo nie obchodzi, czy masz dwójkę, czy szóstkę. Ważne, żeby zdać. Stypendium i tak zgarnie kto inny, poza tym jest zazwyczaj niskie. A koniec gimnazjum? Cóż, nie bez powodu istnieje test gimnazjalny, odpowiadający za połowę punktów. Test, trzy wyróżnione przedmioty, a całą resztę można olać. Mi nawet przedmioty się nie przydały - nabiłam 86 PD na teście. Z przedmiotów, niech się wali i pali, zawsze coś tam dostaniesz. A test decyduje o wszystkim. Po co więc łamać się z powodu jakichś tam kresek na papierze? Poza tym, jak powszechnie wiadomo, życie nie jest fair. Jest szare, wredne i okrutne.
Vince pokiwał łebkiem.
- Coś w ten deseń.
Uśmiechnął się, słysząc jej słowa. Pomysł na lokal powstał właściwie podczas wizyty userki w podobnym miejscu. Siostra nie pozwoliła zamówić kawy. Ale i tak było fajnie. Tamten lokal, z wielkimi oknami i poduszkami na parapetach, stał się początkiem "Błękitnej Iskierki".
Ale przecież Vince nigdy nie był w Koszalinie.
- Cieszę się, że ci się podoba. Lubię wodę. Woda mnie chyba też.
W końcu czym, jeśli nie interwencją dobrych wodnych duszków, można wytłumaczyć fakt, że nie utonął, gdy matka wrzuciła go do rzeki?


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

18 Re: "Błękitna Iskierka" on Czw Cze 09 2016, 19:13

Folle

avatar
Dorosły
Mnie jednak oceny obchodzą, bo o ile nie informują o mojej inteligencji, bardziej powiadamiają o tym, czy się w ogóle szkołą interesuję. Od początku miałam 4/5, zatem zależy mi na raczej dobrych ocenach, czyli po prostu utrzymać ten poziom aż do następnej klasy. Potem mogę nacisnąć w moim mózgu magiczny przycisk, co ma nad sobą tabliczkę z napisem "RESET" i kontynuować naukę w dalszej szkole. Nie wiem jeszcze, do której pójdę. Na razie mnie to w ogóle nie obchodzi, bardziej wolę zająć się tym, co jest teraz, nie za około rok. A to już trochę mało czasu. Mieliśmy próbne testy, podobno poszły fatalnie. Na szczęście ilość punktów jest wyższa niż połowa, zatem źle nie będzie. Bo to tylko druga klasa! Nawet z tego ocen nie będzie w dzienniku, o ile się nie mylę. Jednak i tak są/były osoby, które dostają/dostawały ciągle pasek na świadectwie, a i tak nie dostaną/dostały się na wymarzoną uczelnię. Jak to powiedziała moja nauczycielka w kontrataku: "Life is brutal".
Folle uśmiechnęła się leciutko, byleby nie wyjść na jakąś psychopatkę. Ciągłe uśmiechanie się jest dobre, ale nie przez cały czas! Dziwnie to wtedy wygląda, no i też dosyć nienaturalnie. A tutaj naturalność przede wszystkim: zero kosmetyków, zero pudru, zero depilacji. 100% kobiecości! Wilki to mają fajnie, nie muszą o siebie aż tak dbać, a wyglądają dobrze. A ja? Nie korzystam z kosmetyków, 100% naturalności, a wyglądam jak mieszanka słonia z człowiekiem. Nie chodzi mi tutaj o uszy czy też trąbę, lecz o wagę. Przynajmniej jestem silna.
Użytkowniczka nie miała okazji być nad morzem, ani nigdzie indziej. Kocha swoje miasteczko, nigdy go nie opuści! Nie wiem, co to jest słona woda, ale przynajmniej znam smaki dzieciństwa. Przecież wakacje/odpoczynek może być równie wspaniały w domu - zero bagaży, zero martwienia się o to, czy nie pozostawiłam włączonej kuchenki.
- Naprawdę? Ale chyba nie należysz do Watahy Wody, nie pachniesz nami  - dodała podejrzliwie kobieta, machając powoli i z ostrożnością swoim puszystym ogonkiem. Nie chce przecież biedna czegoś stłuc, a następnie za to płacić, jednak jako dzielna księżniczka w takiej sytuacji nie schowałaby głowy w piach, natychmiastowo przyznałaby się do winy.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

19 Re: "Błękitna Iskierka" on Czw Cze 09 2016, 19:37

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Cóż, pozostaje mi trzymać za ciebie kciuki. Chociaż i tak uważam, że bierzesz to za bardzo do siebie.
Vince potrząsnął łebkiem.
- Nie, nie należę do żadnej watahy. I... Tak, jestem pewien że lubię wodę.
...Tylko pływać nie umiem. Ale do tego żaden porządny rycerz by się nie przyznał!
Rycerze chyba ogólnie nie pływają. W zbroi i z mieczem, idą na dno jak kamienie. To dobrze - rycerskości Vincenta nic w takim razie nie zagraża.
W watasze żadnej nie był i jakoś nie zapowiada się na zmianę tego stanu. Może kiedyś, gdy będzie dorosły i będzie w stanie coś konkretnego watasze zaoferować? Na przykład własne mięśnie i miecz. Teraz, tak na krzywy pysk, nie uważał za właściwe wstępowanie gdziekolwiek. Nie chciał robić innym problemu. To przecież tylko on - głupiutki szczeniak, którego nawet własna matka nie chciała. Na dodatek - niegrzeczny. Zły. Potwór.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

20 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 10 2016, 10:50

Folle

avatar
Dorosły
Lepiej brać to za bardzo do siebie, niż w ogóle się nie przejmować ocenami, takie moje zdanie. Kilka osób przez to, iż nie chce się uczyć, pozostanie nadal w tej samej klasie, jednak z innymi osobami, o rok młodszymi. Tak to się dzieje, gdy nauczyciele cały czas im mówią, żeby zabrali się wreszcie do nauki (dowolnej), a i tak robią swoje, bo uważają, że zabawa jest o wiele ważniejsza. Piszą na telefonach, grają w gry na lekcji, chodzą czasami na wagary. Po prostu - biorą plecaki, umawiają się w poszczególnym miejscu, gdzie nauczyciele w ogóle nie przychodzą, a następnie nie wiadomo co robią. I chociaż są fajni, daleko z tyłu zostają z nauką.
Folle uważnie słuchała słów małej, białej kuleczki, którą właśnie tutaj spotkała, no i też jest ona właścicielem lokalu. Machając delikatnie swoim ogonkiem, siedząc na wygodnym krzesełku (bo przecież podeszła do lady), oddała się w dobry nastrój. Piękny dzień, chyba nic go już nie zepsuje - o ile nie spadnie tutaj jakiś meteoryt lub samolot. Albo samochód nie wjedzie. Jest wiele innych rzeczy, które mogą zburzyć jej harmonię. Chociażby napad na lokal w biały dzień!
- Nie należysz? Czemu? Wataha jest jak rodzina, kocha cię bezgranicznie - dodała pędem nasza klientka, patrząc swoimi zielonymi ślepiami w te Vincenta, a są one niebieskie. Niczym woda. Ogólnie rzecz mówiąc on bardziej pasuje do tej watahy niż ona - jest młodszy, bardziej energiczny, spokojny, a nie to, co ona. Kobieta, z którą teraz rozmawia dzielny rycerz, ma charakter bardziej wesoły. Czy nie powinna należeć do Watahy Wiatru? Może i tak, jednak warto dodać, że wiatr to dla niej nic. Ona woli wodę, wodniste tereny, mieć ją dookoła siebie, a nie puste i suche jaskinie. - Hm... A brałeś udział kiedyś w wyścigach? Takich w wodzie!
Oczywiście wadera nie wie nic na temat tego, iż młody nie potrafi pływać. Przecież nic jej nie powiedział, chociaż było dla niej podejrzane to, że nie chciał jej odwiedzić, gdy padał deszcz i pomógł waderze wrócić do domu. No cóż, usprawiedliwił się tym, że jego Okruszek nie lubi wody. Ale... właśnie, gdzie on jest? Gdzie jest to potężne lwisko?


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

21 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 10 2016, 18:21

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Okruszek siedzi na zapleczu. Straszyłby klientów ; )
Vincent zapewne wzruszyłby ramionami, gdyby je posiadał.
- Chcę sam coś osiągnąć.
... Bo inaczej by mnie nie zaakceptowali. Tego też nie powiedział. Z resztą, co to za Wodny, który nie pływa?
W odpowiedzi na drugie pytanie potrząsnął łebkiem.
- Nie, nigdy.
Jeśli mógł tego uniknąć, wolał nie informować, że nie umie pływać.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

22 Re: "Błękitna Iskierka" on Pią Cze 10 2016, 22:40

Folle

avatar
Dorosły
A nie nudzi się tam Okruszkowi? Przecież jest duży, nie ma ochoty siedzieć tylko i wyłącznie w jednym miejscu. A wiadomo przecież, że lwiska są cierpliwe, ale do czasu, tak samo koty. Potem pokazują swoje zęby, swoje pazury, a następnie potrafią wykazać się posiadanym sprytem. Jednak czasami potrafi im coś "odwalić". A raczej pomylić, tak bardziej po ludzku, żeby nie brzmiało zbyt wulgarnie. Nasz kot po przeprowadzce potrzebował niemal dwóch miesięcy, by przystosować się do nowego ��rodowiska. Jak wracał do domu to po to, by załatwić swoje sprawy w kuwecie, a następnie ruszyć w dalszą podróż. To trochę... dziwne. Możliwe, iż poszedłby do kuwety nawet na pustyni pełnej piachu!
Folle uważnie wsłuchiwała się w słowa malca. Nie, chociaż nie, nie aż takiego malca. Przecież ma tutaj do czynienia nie z kłębkiem białej sierści, lecz dojrzewającym! Ale te dzieci szybko rosną, normalnie jak na drożdżach. Po godzinie ciasto jest większe o połowę objętości! Oczywiście tutaj to trwa troszeczkę dłużej - kilka miesięcy, ale i tak! Ciekawe, co na to Tsuki, bo mówił przecie, że Vincent urośnie, a on zostanie taki sam, jak wcześniej. No dobra, może z większą ilością blizn. Małych, ale przecież są!
- Jednak nielicznym udało się coś samemu osiągnąć. Skąd wiesz, że ci się uda? - takie dziwne pytanie wypadło z pyska wadery o futrze, które ma kolor prawdziwej słomy. Oczywiście nie wątpiła w jego sukces, de facto trzyma nadal za nim kciuki, by nie pozostał sam na lodzie, no i też mógł spełniać swoje marzenia. Dobrze jest wiedzieć, że ktoś pomaga Ci w realizacji marzeń, gdyż otrzymujesz od niego specjalną energię, która powoduje, iż chce się nadal poświęcać swoje życie ku dobru własnej przyszłości. - Co ty, nie gadaj! Jak chcesz to razem popłyniemy - nie wiedząc o tym, że młody nie potrafi pływać, zaczęła zachęcać go do rywalizacji z nią. Czemu nie?


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

23 Re: "Błękitna Iskierka" on Sob Cze 11 2016, 07:17

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Piętnaście godzin dziennie snu? Poza tym, samce lwów są z natury strasznie leniwe. Na wolności całe dnie spędzają, leżąc w cieniu. Nie sądzę, żeby przerwa na drzemkę przeszkadzała lwisku.
A więc Vincent jest z ciasta? Cóż, wiem, że jest słodki, ale żeby od razu - z ciasta? Ciasta żyją w ciągłym strachu przed pożarciem. I żyją krótko, bo bez ciastonóżek nie mogą się przed pożarciem uchronić. Biedny Vince. Jego też ktoś zje?
Moja nauczycielka od angielskiego wczoraj upiekła dla mnie ciasto. Odchodzi ze szkoły, niestety. Nie przedłużyli jej umowy. I, w ramach pożegnania, specjalnie dla mnie - ciasto. To chyba lepsze, niż dobre oceny? Znak, że inni ludzie cię doceniają?
Vince uśmiechnął się szeroko.
- Wiara jest gwarancją wygranej!
Tak naprawdę, nie wiedział. Nie był pewien, czy się uda. Nawet nie wiedział jeszcze, do czego dokładnie dąży.
Słysząc propozycję wyścigu, pokręcił łebkiem.
- Okruszek by mnie chyba udusił. Poza tym mam pracę, rozumiesz.
Utopiłby się. I kto wtedy karmiłby lwa?


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

24 Re: "Błękitna Iskierka" on Sob Cze 11 2016, 12:49

Folle

avatar
Dorosły
Hm, ale sądzę osobiście, że nikt nie lubi surowego ciasta, dodatkowo na drożdżach, bo przecie jest słone, a po zjedzeniu powoduje ból brzucha. Zatem spokojnie, nikt jeszcze Vincenta nie schrupie na kolację. Trzeba go doprawić, dodać przecieru pomidorowego, sera, pieczarek, oliwek, mozzarelli, prawdopodobnie wtedy wyląduje w żołądku, spełniając swoją odwieczną misję - dawanie szczęścia innym! Bo czy jest coś lepszego od pizzy, co daje większą radość (pomijając czekolady Wedel)?
U nas, jak ktoś odchodzi lubiany, jest organizowana wielka impreza, a raczej wielkie dawanie prezentów dla tej osoby. Wiecie, kupuje się wszystko, co jest pod ręką. Nawet naszej nauczycielce od angielskiego, która przerobiła jeden rozdział w ciągu 6 miesięcy (powinny być 3-4), chcieli kupić ogromnego misia za około 100 złotych. Na szczęście ten plan odszedł w zapomnienie.
- Prawda, ale od wiary ważniejsze są jeszcze chęci! - dodała Folle, pokazując swoje ogromne, niezbyt piękne ząbki. Chyba kupi tą pastę wybielającą. Chyba, jeżeli ma wystarczającą ilość pieniędzy Bo jak nie ma to jest źle, będzie straszyła facetów swoim "białym" uśmiechem. A czy ktoś ją wtedy zechce? Sądzę, że nie. Możliwe, iż znajdzie swojego rycerza na białym koniku, co ją uwolni. Kto wie, być może i już znalazła? Jednak na razie liczy się jej kariera - przecież musi zadbać o dobrą przyszłość! A kim zechciałaby zostać? Oczywiście, że Magiem! - No dobra, szkoda... Ale w przyszłości kiedyś popłyniemy, okay?
Lubi wyścigi! A o tym, że Vincent nie potrafi pływać, w ogóle nie wie.


___________________________________
Gdzie jestem?:
~ ARENA TRENINGOWA - dostępna dla wojowników i rekrutów
~ WOLNE
~ WOLNE
Zobacz profil autora

25 Re: "Błękitna Iskierka" on Sob Cze 11 2016, 14:02

Vincent

avatar
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Dorosły Przedsiębiorca, Przewodnik
Można też rzucić go na tłuszcz, by napuchł i zjeść z włoską szynką, której nazwy nie umiem poprawnie zapisać. Wtedy będzie nawet lepszy, niż pizza! Kraszentiny są najwspanialszym daniem świata, ot co.
Fajna tradycja. U nas nie ma dość zgrania, każdy każdemu wrogiem. Nie da rady dość się zorganizować, by zrobić cokolwiek takiego.
- Myślę, że nawet chęci bez wiary w wygraną niewiele dają. - rzekł, również się uśmiechając.
On miał bielusieńkie ząbki. W końcu dbał! Jako pracownik restauracji, musiał wyglądać. Białe futerko, białe ząbki, ułożona idealnie grzywka, coby na oczy nie spadała - słowem, elegancja! Gdyby futro dało się zdjąć i wyprasować, robiłby to co wieczór.
- Jasne, kiedyś na pewno. - potaknął.
Kiedyś znajdzie kolejny argument.


___________________________________

Dziś nie umiałbym zaufać komukolwiek z nich,
Uwierzyć w cokolwiek co miało nas tutaj nieść,
Wszystko zabrał nam stres, hajs i spryt,
A zamiast wspomnień leje się jad z tych ostatnich zdjęć,
Nie umiem patrzeć wstecz tak, by nie czuć nic,
I już nie wiem czy to pier***ony wstyd, żal czy śmiech,
Nie po to tyle lat przyszło mi tu być,
Chcę poczuć to jak wtedy-chcę widzieć cel.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 3]

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach