You are not connected. Please login or register

Dzika plaża

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Go down  Wiadomość [Strona 6 z 9]

126 Re: Dzika plaża on Pon Kwi 27 2015, 21:06

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wilczyca spojrzała znacząco na smoka i powiedziałal a raczej warknęła
- ruszajmy
Jej chcarakter ciągle się zmieniał. Była co raz groźniejsza. Taka jak jej wataha. Agresja przejmowała kontrolę. Od pewnego wypadku taka jest...wredna, niemiła i podła. Miś dotarł już do domu a wilczyca postanowiła odejść. Miała dosyć tego miejsca. Chciała się zabić. Stała się zła. A to zło rosło w siłę od czasu opuszczenia jeziora zmian. Nie weszła do wody ale tylko przyglądała się swoim odbiciom a może było tam coś innego. Coś sobie uświadomiła? Teraz spojrzała na smoka i odeszła spokojnie.
- żegnaj Xian Feng, do następnego

Z.t.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

127 Re: Dzika plaża on Pią Maj 01 2015, 19:02

Xian Feng

avatar
Dorosły
Początkowo smok nie zauważył, że coś się zaczęło dziać z wilczycą. Za bardzo skupił się na swoim zadaniu odprowadzania małego niedźwiadka do rodziny. Dopiero kiedy Xian usłyszał powarkiwanie, zrozumiał, że coś jest nie tak. Zerknął uważnie na Nighti, ale na razie się nie odezwał. Uznał, że wilczyca zdenerwowała się na niedźwiedzia... w końcu ten mały, nieporadny zwierzak był dość uciążliwy.
Kiedy mały w końcu znalazł się z rodziną, smok spojrzał znów na wilczycę, chcąc jej pogratulować. Ta jednak nadal była zdenerwowana. W jej oczach tkwiło coś innego... coś obcego i złego. To nie była ta sama Nighti, którą Xian poznał jakiś czas temu...
- Żegnaj, Nighti. Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy - odpowiedział uprzejmie smok, maskując swoje zdziwienie tym nagłym odejściem wilczycy. Pokłonił się jeszcze na pożegnanie.
Przez kilka chwil rozmyślał nad tym dziwnym spotkaniem, ale w końcu z gracją uniósł się w powietrze i odleciał.


ZT


___________________________________
Można mnie zastać w:
- Góry Przodków

Zobacz profil autora

128 Re: Dzika plaża on Sro Cze 03 2015, 18:48

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera przyszła tu z tęsknoty. Pamiętała morze i to że spotkała tuwspaniałe osoby.  Raz nawet smoka! Tak więc jest tu znowu. Wschód słońca tak pięknie oświetlał małe fale i brzeg tego morza. Wadera weszła do wody, popływała sobie i znowu wyszła na brzeg. B.w


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

129 Re: Dzika plaża on Sro Cze 03 2015, 18:59

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Nie wspomnę o wschodzie słońca. Nie wspomnę. Nie jestem już JA i muszę o tym pamiętać. Nie będę się czepiać. Nie. Zapanuję nad sobą. Nie wspomnę.

Nataniel przyszedł tu bez konkretnego celu. Po prostu przyszedł.
Zewnątrz zataczało niewielkie kręgi wokół jego łba, chwilami ocierając się o uszy wilczka.
W pyszczku niósł notatnik, za uchem miał długopis. Grzywka przesłaniała mu cały świat.
Przybywszy na miejsce, usiadł, z odległości obserwując wilczycę. Nigdy nie umiał podejść pierwszy. Zbyt nieśmiały był.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

130 Re: Dzika plaża on Sro Cze 03 2015, 19:17

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera wytrzepała wodę z futra.Siedziała tak na plaży kiedy nagle poczuła dziwne mrowienie na karku.Ktoś ją obserwował.Wadera obróciła głowę i zobaczyła wilka.Był niedaleko.Wstała i podeszła bliżej.Nie interesowało ją w tej chwili nic.Chciała tylko trochę rozrywki.Taki dzień,nudny,ciągły brak weny.Może teraz coś wymyśli.Ech,no nic wróćmy do wilków.Wadera podeszła do nieznajomego i uśmiechnęła się
-Cześć,jestem Nighti,a ty?
Wadera wciąż z uśmiechem usiadła naprzeciw wilka i czekała na reakcję

to chyba mój najdłuższy post dzisiaj!


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

131 Re: Dzika plaża on Sro Cze 03 2015, 20:01

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Również lekko się uśmiechnął. Ukłonił się wilczycy. U kogoś to podpatrzył, userka już nie pamięta, u kogo.
Wyciągnął notes, po czym odnalazł czystą stronę.

"Witaj"

Pokazał wilczycy notes, żeby mogła odczytać wiadomość.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

132 Re: Dzika plaża on Sro Cze 03 2015, 21:55

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera spojrzała na notes
-Więc niemowa...współczuję
Wadera uśmiechała się nadal,nie przeszkadzało jej to.Ba,chciała poznać kogoś takiego,zobaczyć czy jest ciężko się z kimś takim porozmawiać.Ale patrząc na to wcale nie jest to takie trudne.Młoda wilczyca spojrzała na słońce,coś dziwnego.Ten blask...Znikł,ciemność, ach no tak zaćmienie!
b.w


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

133 Re: Dzika plaża on Czw Cze 04 2015, 08:59

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Nat machnął łapą.

"Nie ma czego współczuć. Nie jest źle."

Wilczek wcale nie uważał, że to, że nie mówi jest czymś złym. Nie było mu wcale przykro z tego powodu, nie przeszkadzało mu to. Był jaki był i tyle. Nadrabiał pisaniem i talentem w rysowaniu, prawda? W sumie więcej zyskał, niż stracił. Rysował bardzo dobrze, jak dorośnie zostanie Artystą.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

134 Re: Dzika plaża on Czw Cze 04 2015, 14:55

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Pięknej pogody nie ma, przecież Lacie nic temu nie zadziała. Nie jest np. God, żeby móc zmienić pogodę. Ale no cóż. Przyszła tutaj odziana w swój płaszcz, by popatrzyć na piękną wodę. Szkoda, że nie odbija tak światła, jak przy Słońcu. Wolała się gapić, niżeli do niej skoczyć - to nie jej zwyczaj, zachowała też aż zbyt dużo cząstek dorosłości przy tym, gdzie to nie jest potrzebne. Bryza lekko wiała w jej płaszcz, który raz się poruszał w lewo, raz w prawo. Było widać tylko jej sylwetkę, nie twarz - to wszystko było całkowicie czarne. Można ją rozpoznać jako wroga innych, jako ducha. Straszny widok, szczególnie z tym płaszczem. Jeszcze Kosę do tego dorzucić i można uciekać, gdzie pieprz rośnie. Zauważyła w nieznacznej odległości dwie postaci - de facto tego samego wzrostu, jeden lekko przerastał drugiego. Tylko teraz zapach należało wyczuć.
,,Nighti i jakiś nieznajomy, raczej rozmawiają normalnie" - pomyślała i schowała się za ogromnym kamieniem, żeby nikt jej nie zauważył. No, może tylko jej ślepia.
Usiadła w miejscu, patrząc w ziemię. Była troszeczkę przygnębiona. W kieszeni jej płaszcza znajdowała się maskotka brązowego wilka. Jeszcze nie zajrzała w te wspomnienia. Strach ją przerastał.
Ptaki leciały, szybując ku górze. Prawdopodobnie powracały z jakiś ciepłych terenów, nie wiadomo, jakich.

Zobacz profil autora

135 Re: Dzika plaża on Pią Cze 05 2015, 08:32

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera spojrzała na Nataniela z szerokim uśmiechem
- skoro tak mówisz...napewno nie łamie ci się jesyk przy wierszykach typu król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru kolarowego. Do jakiej watahy należysz?  Ja tak jak świadczy imię Nighti- wataha nocy. A w ogóle jak się nazywasz.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

136 Re: Dzika plaża on Pią Cze 05 2015, 09:12

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Nataniel uśmiechnął się.

"Też jestem z Nocy. Nazywam się Nat."

Gwizdnął cicho. Dwie błękitne papużki, dotychczas latające gdzieś tam wysoko, przyfrunęły, sadowiąc się na wyciągniętej łapce wilczka.

"To są Chip i Dale." - przedstawił skrzydlatych przyjaciół Natuś.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

137 Re: Dzika plaża on Pią Cze 05 2015, 09:20

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wilczyca uśmiechnęła się trzy razy tupnęła w ziemię i na jej ramionach wylądowały dwa kruki. Jeden o czerwonych oczach drugi o nievieskich
- a to są moje kruki. Czeewonooki Hati i niebieskooki Skól
B.w


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

138 Re: Dzika plaża on Pią Cze 05 2015, 09:25

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Podskoczyła na głaz i z niego skoczyła, a płaszcz lekko znajdował się w górze. Szybko podbiegła do jeszcze bliższego ogromnego kamienia i schowała się za nim. Wstrzymała na chwilę oddech. Dwie papużki na ramieniu basiora. Ich kolor to lazuryt... Gdzieś o nich słyszała, ale nie pamięta dokładnie, gdzie. Ale wróćmy do tego, co zrobi nasza przedziwna Lacie.
- Witaj, Nighti - przywitała się, lecz na jej twarzy był diabelski uśmieszek. - I oczywiście, witaj, nieznajomy.
Usiadła dziwnym sposobem, niczym nauczycielka, gdy robi kartkóweczkę. Jedna noga na drugą.
- Co was turaj sprowadza? Fale czy zupełny przypadek? - zapytała się.
Ale nie ma co się bać! Młoda wygląda jak dziecko, jest pewnie trochę zagubiona wśród większych. Trudno nawiązuje znajomości, ten sposób najbardziej odtrąca innych.

Zobacz profil autora

139 Re: Dzika plaża on Pią Cze 05 2015, 09:36

Nighti

avatar
Dojrzewający
Lacie! Myślałam że będzoesz soę tak tam chować i będzie trzeba cieę wyciągnąć! Na szczęście wyszłaś!

 Wadera usłyszała przywiranie i od razu wskoczyła na głaz do Lacie.
- witaj Lacie! Chodź do nas Nat!
Wadera uśmiechnęła się miło i spojrzała na nieciekawy uśmiech Lacie. Złapała ją za kąciki ust i zrobiła jej jeszcze szerszy uśmiech. Zaśmiała się
- widzisz Nat Laciebjest nie groźna
Potargała mniejszą po głowie
- po za tym też jest z watahy nocy.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

140 Re: Dzika plaża on Pią Cze 05 2015, 09:50

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Lacie na początku odskoczyła dwa kroki do tyłu, lecz potem wróciła. Chwyciła się za łebek, by nie było widać jej czupryny. Podszedła do Nighti, rewanżując się i robiąc jej jeszcze fajniejszą fryzurę. Jak śmiesznie wyglądała! Padła na ziemię, chwytając się brzuszek i śmiejąc. Lacie jest chyba zbyt emocjonalna, tak sądzę. Szczególnie tam, gdzie tego aż tak nie potrzeba. Po chwili spojrzała na basiora i zaczerwieniła - co o niej będzie sądzić? Wyglądała niczym młody buraczek!
- To nie jest śmieszne! - burak obrócił głowę raz w prawo, raz w lewo. Zbyt śmiesznie, ale życie i tak przedłużone o kilkanaście minut.
Ślepia Lacie wpatrywały się w wilka, nie wilczycę. Papugi ciekawe, ale sam wilk już ciekawszy. Ze słów wywnioskowała, że on się nazywa Nat, co jest skrótem od Nataniel pewnie. Czarne futro jak u Nighti, lecz z niebieskimi znakami... Czasami się zastanawia, dlaczego ona takiego nie ma - pomógłby w chowaniu się, a przez to jest łatwo widoczna. Wnerwiające to trochę. I w dodatku widać wszystko na nim jak czarne na białym. Biały kruk, gdyby to tak ująć. Teraz właśnie się zastanawia, po kim ma to futro. Celia miała brązowe, ojciec czarne. Czyżby po kimś innym? Lub... matka zdradziła ojca. To trochę pewniejsza teoria, tak sądzi Lacie. Tylko teraz dla niej się liczy Celia, nie ojciec. Matkę i tak kochała, gdyż czasami słyszała ich kłótnie, kończące się zwykle rękoczynami (może łapoczynami, aby się wczuć w klimat wilków). Pewnie antanonimka od Alice i Lacie chciała ją bronić, jednak po stracie mocy nie mogła nic. Być może żałowała... Uśmiech znikł z pyszczka Lacie, pojawiło się lekkie zdenerwowanie oraz "puste" oczy.

Zobacz profil autora

141 Re: Dzika plaża on Nie Cze 07 2015, 23:59

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Natuś z oddali pomachał wilczycom, nie zrobił jednak ani kroku w ich stronę.
Uśmiechnął się, słysząc ich śmiech, widząc buraczany odcień prześwitujący przez jasne futerko młodszej z wilczyc. Były takie pełne życia... On też potrafił być, tylko jednak wtedy, gdy był sam. Brakowało mu trochę zabaw z rówieśnikami, ale mutyzm uniemożliwiał wszelkie interakcje.
Cóż... Takie życie.
Wilczek z bezpiecznej odległości obserwował wadery. Z uśmiechem, ale i czającą się na dnie duszy obawą.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

142 Re: Dzika plaża on Pon Cze 08 2015, 16:52

Nighti

avatar
Dojrzewający
No nie ja tak nie mogę...

Wadera poprawiła grzywkę i zeszła z kamienia. Uśmiechnęła się i spytała przyjaciół czy potrafią się bawić w berka, w ganianego. Pobiegali by aobie a w grze nie trzeba nic mówić. Wystarczy dotknąć kogoś i zacząć uciekać. Może było ich mało ale zabawa i tak była jak na razie jedynym pomysłem
B.w


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

143 Re: Dzika plaża on Pon Cze 08 2015, 17:19

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Lacie natychmiast dotknęła czarną waderę w bok.
- Berek! - powiedziała i się zaśmiała, jednocześnie uciekając i się wywalając głupkowato na ziemię. Nie przystosowała się do kamieni, jednak natychmiast się otrząsła i pobiegła na bezpieczną odległość. Zamknęła oczy, niech się wsłucha w piękno natury. W oddali hucząca sowa, fale z morza bijące o jeszcze inne kamyczki. Nad naszymi postaciami ptaki lecące nadal z cieplejszych miejsc, huczące kruki i orły. Ten na szczęście nie pikował na Lacie, tak jak to było z jastrzębiem. Rozciągnęła się, by poprawić krążenie krwi i czekała na reakcję Nighti.
Także lekki b.w.

Zobacz profil autora

144 Re: Dzika plaża on Pon Cze 08 2015, 18:46

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Natuś przednimi łapkami przypadł do ziemi, merdając ogonkiem. Następnie odbiegł od Nighti, sadząc długie susy na swych szczudłopodobnych łapach. Nie dość, że składał się praktycznie z samych łap, to jeszcze robił kroki długaśne i szybkie.
Szkoda tylko, że niezbyt stabilne.
No i wytrzymałość miał raczej słabą. Nie miał praktycznie kondycji - bo i skąd? Nie olśniło go jeszcze, że powinien zacząć ćwiczyć, że masa, że rzeźba, że kaloryfer. Dlatego też, choć w przyszłości może stać się sporym całkiem basiorem, obecnie był nieproporcjonalnie wysoki i dość pokraczny.
Pewnie po paru minutach się zmęczy i stanie się łatwym celem dla wilczyc.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

145 Re: Dzika plaża on Pon Cze 08 2015, 19:23

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighto zdezorientowana szybko otrząsła się i pobiegła w stronę Nataniela.Lacie była daleko od nich a Nighti stwierzdziła że Nataniel nie zdąży jej uciec. Tak więc zaczęła go gonić. Wadera nie była najszybsza. Chyba dwa tygodnie temu miała trening. Przydało by się to powtórzyć. Jednak narazie pora zabawy. Wadera zaczęła się lekko męczyć ale wreszcie dotknęła boku basiora i odbiegła jak najszybciej mogła w stronę Lacie.


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

146 Re: Dzika plaża on Pon Cze 08 2015, 19:55

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Dziewczyna zauważyła, że Nat pozostał sam. Nie chciała tego. Podbiegła do niego, dając się dotknąć. Przy okazji poćwiczy sobie uniki, które niezbyt jej wychodzą. Proszę pamiętać, że nasza Lacie ma spryt, więc w każdej chwili może wykonać miss, bądź zapędzić czarnego basiora w pułapkę. Ale nie. Nie miała zamiaru zrobić takiej okrutnej rzeczy. Jeżeli wymaga się od kogoś szacunku, należy go tak samo dawać. Zamknęła oczy, oddając się całkowicie słuchowi oraz węchowi. Nie ma to jak przełączenie się z jednego na drugi, a to dlaczego? Wzrok uwielbia kłamać. Po chwili znów otworzyła oczy. Świat taki wyraźny... Pomimo ciemności panującej wokół (a jak się widzą, nie wiem, to pozostanie zagadką). Moc zachowa jako jej ratunek, nie ma zamiaru jej używać, dopóki nie nadejdzie odpowiedni moment. W ogóle, po co go używać. Szkoda, że Lacie nie wie (jak userka), że Nataniel jest niemową. No cóż, jasnowidzem też nie jest. A kondycja Lacie... Userka by się roześmiała! Jest szybka, ale na krótkie dystansy. Przy większym wysiłku źle się czuje. Ma przecież nadkrwistość, a bieganie (zbyt długie) nie jest jej wskazane. Mimo to biała postara się zachować obecny stan.

Zobacz profil autora

147 Re: Dzika plaża on Wto Cze 09 2015, 05:23

Nataniel

avatar
Dojrzewający
Natuś na swoich zbyt długich łapiszczach popędził do Lacie, planując dotknąć ją lekko w bark lub zadek, zależy, co będzie bliżej. Czy mu się udało? To już kwestia userki Lacie.
Na pyszczku wilczka widniał szeroki uśmiech. Dojrzewający cieszył się z tej okazji do zabawy, nie miał ich zbyt wiele.
Nie rozumiał, jakim cudem dopuściły go do zabawy, czemu go nie przegoniły. Miał wiele doświadczeń tego typu, gdy rówieśnicy nie akceptowali go i byli dla niego niemili. A te wilczyce zaprosiły go do wspólnej zabawy!
Może to dlatego, że był taki przystojny? Szczerze wierzył, że był. Zwłaszcza, gdy grzywka zasłaniała mu cały pyszczek.
Co do kwestii widzialności - nad głową Natusia latał błękitny ognik. W jego świetle wilczek widział całkiem sporo, a i jego samego nie trudno było dostrzec.


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

148 Re: Dzika plaża on Wto Cze 09 2015, 08:36

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
No to dobra, aby ją było widać, będzie trzeba użyć troszeczkę swojej mocy. Ale na nikim jej nie rozładowywać. Jej oko zmieniło poświatę na czerwoną, a wokół zebrała się dziwna aura - jedna dobra, druga zła. Ale te dwie poświaty pozwalały na to, żeby ją zobaczyć w ziemności. Nie wyzwoliła jej całkowicie. Ciemna była zimna, jasna ciepluteńka. E...! Ej, ej! Co to za łapa z tyłu na Lacie?! Lekko się zaczerwieniła, jednak tego nie pokazała. To tutaj już nie wiem, czy jest namiastka zbytniej dorosłości czy może namiastka dziecinności. Została berkiem! Znów poprawiła swoje krążenie i pobiegła w stronę Nighti. Co prawda, jej bieg jest dobry, ale nie na tyle, by mogła przegonić kogoś, kto dwa tygodnie temu miał trening! Szczególnie dlatego, bo przebywała w Lecznicy, gdzie było mało ruchu, jednak spotkała Leośkę! Jej chód po kamieniach... Taki koślawy, taki śmieszny, ale także i dosyć szybki. Poduszki lekko poharatane, jednak to waderze nie przeszkadzało. Tak oto dotarła do Nighti, którą być może dotkła w bok. Po krótkiej chwili odskoczyła do tyłu, spotykając się z ogromnym głazem. Znów brak ucieczki, co nie? Na jej twarzy znów diabelski uśmiech, jakby coś szykowała.

Zobacz profil autora

149 Re: Dzika plaża on Wto Cze 09 2015, 15:53

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera dorknięta w bok chciała skierować się w stronę Lacie. Ale nie, ona woli grać fair. Zaczęła biec do Natusia jednocześnie dając Lacie drogę ucieczki. Wadera pobiegła do Nataniela. W sumie to nie wiedziała gdzie on jest ale zdała się na świetlika. Ją jednak łaptwo było znaleźć. Znaki na. Jej ciele wydzielały światło gdy była wśród ciemności. Tak więc wadera podbiegła do wilka i spróbowała dotknąć basiora w bark albo w plecy. Jednk itrudnić to zadanie mogła jej ciemność


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

150 Re: Dzika plaża on Sro Cze 10 2015, 18:15

Nataniel

avatar
Dojrzewający
W przypadku Natusia było to łapanie za zadek objawem wstępowania na drogę dojrzewania już. Nie miał żadnych złych zamiarów, ale... Jakoś tak łapki powędrowały gdzie nie trzeba.
Próbował odskoczyć od Nighti, co skończyło się na potknięciu o szczudłowate łapy i wywinięciu pięknego orła. Nic mu się nie stało, oczywiście, choć wywrotka udaremniła wszelkie próby ucieczki. Stał się dla wilczycy łatwym celem, pytanie, czy ona to wykorzysta?
Brak weny to straszna rzecz jest ;_;


___________________________________
[color=#6C59FF]
Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach