You are not connected. Please login or register

Diamentowy Wodospad

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 6]

126 Re: Diamentowy Wodospad on Sro Paź 05 2016, 21:23

Testament

avatar
Dorosły
/wybacz zwłokę studia xd


Test się wyszczerzył z satysfakcją, widząc iż jego upodobania żywieniowe lekko zaniepokoiły wilczycę.
- Spokojnie puki żyjesz i z sobą nie walczymy nie staniesz się moim obiadem. - zaśmiał się rozbawiony jakby powiedział bardzo zabawny dowcip - A może nie żartuję? - obnażył zęby złowrogo w podstępnym uśmiechu i patrząc drapieżnie na waderę polizał ją po pysku jakby ją smakował, mlaszcząc po tym parę razy, po czym znów wybuchnął śmiechem.
- Nie przejmuj się nim. Nie mówi tego na serio tylko się tobą bawi. Nie jada żywych wilków, a co do martwych to staramy się skończyć z tym brzydkim nawykiem i przejść na mięso zwierząt kopytnych. - mruknął nie patrząc na samicę, którą przestał okrywać skrzydłem i od której się oddalił na bezpieczną odległość.
Kiwnął jej głową gdy mu podziękowała, choć z tego co zauważył nie zbyt była pewna czy dziękować. Coś mu mówiło, że ona chyba nie za bardzo lubi swoje niezwykłe futro, a przynajmniej tak mu się wydawało.


___________________________________

I diabeł może płakać.
Zobacz profil autora

127 Re: Diamentowy Wodospad on Czw Paź 06 2016, 19:11

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera drgnęła minimalnie. Odetchnęła ledwo słyszalnie dopiero gdy basior się odsunął. Wilczyca wytarła policzek i spojrzała znowu na Testament'a
- Więc życzę powodzenia
Uśmiechnęła się pokrzepiająco do basiora i zignorowała po raz kolejny fakt że to dość dziwne iż basior mówi jako dwie osoby. Jednocześnie dziwne i trochę przerażające a z drugiej strony cholernie interesujące. Wilczyca obróciła się na plecy i zaczęła patrzeć w niebo. Większe gwiazdy zaczęły być widoczne na niebie a księżyc co raz mocniej świecił. Niebo było już granatowe i z chwili na chwile ciemniało,wyglądało to jakby za jakąś godzinę lub dwie miał być środek nocy. Wadera zawsze uwielbiała oglądać nocne niebo i chyba jak kazdego wilka najbardziej interesował ją księżyc, choć i gwiazdy były ważne. Na niebie nie było żadnych chmur czyli idealna pogoda na oglądanie gwiazd


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

128 Re: Diamentowy Wodospad on Wto Paź 11 2016, 23:10

Testament

avatar
Dorosły
-Przyda się. Nie potrzebujemy tego. - powiedział jeden po drugim kompletnie przecząc sobie nawzajem. Ten pierwszy tylko westchnął zmęczony i poirytowany by zaraz ten drugi wydął policzki jak nabzdyczone dziecko i obrażony odwrócił oraz zadarł pysk do góry jakby uciekając od spojrzenia samego siebie. Zaletą tej dziwnej "choroby" było to, że przynajmniej żaden z nich nigdy nie był samotny, ale przez lata pogłębiającego się rozdarcia emocjonalnego i wytworzenia się drugiej osobowości, Testament zapomniał już tak naprawdę, który z nich był pierwszym i prawdziwym.
Nagle odwrócił spojrzenie w jej stronę, a oczy mu zalśniły. Coś mu wpadło do głowy.
- Przypomnij mi co robisz tutaj sama, pomijając te dwa szkodniki latające nad tobą. Nie pamiętał czy pytałem już o powód twojego samotnego przybycia w te strony. - powiedział spokojnie, acz był ostrożny i podejrzliwy. Przypomniało mu się iż wilczyca należała do jednej z watah tej krainy.


___________________________________

I diabeł może płakać.
Zobacz profil autora

129 Re: Diamentowy Wodospad on Czw Paź 13 2016, 19:03

Nighti

avatar
Dojrzewający
Wadera uśmiechnęła się pod nosem słysząc przeczenie samemu sobie. Jednak kiedy usłyszała dalszą wypowiedź basiora uśmiech znikł z jej ust. No właśnie, co ona tu robi? Po co tu przyszła? Czemu akurat tutaj? Jeszcze nigdy tu nie była, więc?
-Tak właściwie to sama nie wiem. Lubię odkrywać nowe tereny, włóczyć się bezsensu, wpadać w kłopoty. Czasem poznaje nowe osoby, nie zawsze wilki i tak jakoś tym razem przyszłam tutaj
Wzruszyła ramionami i usiadła zamiatając ogonem ziemię. Obróciła głowę trochę w bok i spojrzała na wilka zaciekawiona.
-A ciebie co tutaj sprowadza? Nie wyglądasz na takiego co odwiedza miejsca tego typu, jeśli się mylę to... bez urazy
Uśmiechnęła się krzywo, chol*ra mogła jednak ugryźć się w język, szacunek za szacunek, chamstwo za chamstwo a co jak co ale ta wypowiedź do miłych raczej nie należała


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach