You are not connected. Please login or register

Pojedynek Najka i Hadesa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pojedynek Najka i Hadesa on Sob Cze 20 2015, 22:33

Najk

avatar
Dojrzewający
Basior wbiegł tu przez frontowe dni. Ściągnął swój płaszcz i chustę wściekły. Z jego barków kapała krew. Jednak wilk nie bardzo zwracał na to uwagę. Czekał na przeciwnika i na sędzie. Walka miała być krwawa. Jeden z basiorów miał się poddać a Najk znając życie zrobi to w godzinach szczytu ( pprzypominam bij mnie dowoli ale na pysku max3 blizny)

Zobacz profil autora

2 Re: Pojedynek Najka i Hadesa on Sob Cze 20 2015, 22:58

Hades

avatar
Dorosły
Hades przybył nieco po nim. W odróżnieniu od Najka, wyglądał na spokojnego. Ba, zadowolonego z siebie, bo w końcu udało mu się sprowokować tego szczyla do pojedynku. Uśmiechnął się na jego widok. Nie stchórzył, któż by pomyślał?
- Skoro pokazałeś, że masz coś na miarę jaj, nie obiję Cię tak mocno. Może jak dorośniesz, o ile dotrwasz. Z twoim podejścem... może to wcale nie być proste. Uważaj, kogo olewasz, na przyszłość - mruknął ospale, okrążając Najka. Mlasnął, siadając następnie naprzeciw tamtego. Miał nadzieję, że ktoś się zlituje i uzna, że coś na kształt - na dobrą sprawę - walki treningowej nie narusza przesadnie regulaminu.
- Zgłosiłem się po neutralnego sędzię. Nie urywamy kończyn i nie zadajemy innych permanentnych ran. Z racji na Twój wiek, możemy się pookładać po mordach, ale większe 'kuku' nie wchodzi w grę - mruknął, obojętnie wzruszając barkami.


___________________________________

[color=#5990bb]
Zobacz profil autora

3 Re: Pojedynek Najka i Hadesa on Sob Cze 20 2015, 23:25

Alastair

avatar
Latający Wilk
Neutralnym sędzią zaś okazał się Alastair, znający obu panów jedynie z widzenia. Omiótł spojrzeniem nastolatka, którego spotkał w Nucie i potem nad jakimś jeziorem; potem spojrzał na samca, którego widzał ongiś podczas jednej z wypraw. Przecząco pokręcił łbem.
- Przykro mi. Regulamin wyraźnie głosi o wieku osób biorących udział w pojedynku. Jeden z Was nie jest osobnikiem dorosłym. Proszę Was o rozejście się. A jeśli dojdą mnie słuchy, że mimo tego próbujecie się bić - wyciągnę wobec Was odpowiednie konsekwencje. Jeśłi nie bezpośrednio, znajdę kogoś, kto zrobi to na moją prośbę - wyjaśnił spokojnie, nie unosząc się wcale. Nawet dane tej dwójce ostrzeżenie nie zabrzmiało zbyt groźnie; ba! nie zabrzmiało W OGÓLE groźnie. Ali nie znał żadnego z nich bliżej, nie wiedział, jak zareagują. Nadmiar testosteronu, kipiącego zewsząd, wcale nie poprawiał samopoczucia ostatneigo do agresji wilczka.


___________________________________

AUTOR AVATARA: SAICCU
#63bde0 - kolor dialogu
Myślisz o fabule z którąś z moich postaci?
-> ZAJRZYJ <-
Zobacz profil autora http://kamilejszon.fbl.pl

4 Re: Pojedynek Najka i Hadesa on Sob Cze 20 2015, 23:32

Nighti

avatar
Dojrzewający
Najk uśmsiechnął się sztucznie
- więc naucz mnie was odrużniać. Aha jeszcze jedno. Co ci przeszkadza mój wiek!?
Najk był taki napalony na walkę a tu co? Nadzieja rozwiana. Najk był trochę zły ale może po tem jeszcze kiedyś się spotkają i powalczą. Najk znowu założył chustę i pelerynę po czym zaczekał aż Hades wyjdzie. Nie lubił być na pierwszym miejscu

Znowu to drugie konto. Sorry


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

5 Re: Pojedynek Najka i Hadesa on Nie Cze 21 2015, 11:33

Hades

avatar
Dorosły
Hades parsknął cynicznie, kręcąc z rozbawieniem łbem. Wbił wejrzenie w białego, skrzydlatego wilka, by zaraz warknął z niezadowoleniem:
- Przeklęty służbista.
Następnie podszedł powoli w stronę Alastair'a, warknąwszy ku niemu ostrzegawczo. Okrążył go, nie spiesząc się wcale, zamiatając podłoże ogonem. Krok jego, standardowo, ciężki, zaś łapy stawianie niezgrabnie, nieostrożnie i nieco jakby od niechcenia. Wejrzeniem turkusowych ocząt zmierzył postać uskrzydlonego od stóp, do głów. Pieprzony pozer, psiajegomać!
- Mnie się nie podpada. Niebawem sam się przekonasz. Lepiej dobrze pilnuj swojej baby i szczeniąt, przyjaciołom zabroń samotnie szlajać się po Krainie. Zobaczysz, jak kończą tacy kozacy. Zobaczysz, jak to jest, kiedy ktoś coś Ci odbierze, frajerze - warknął, wykonując ostatnie okrążenie dookoła jasnego samca, zaś sierść na jego karku uniosła się mimowolnie, dziąsła odsłoniły się w gniewie, zaś uszy stanęły na baczność. Mięśnie napięte, gotowe do ataku. Ale nie, nie przy świadkach. Mruknął coś jeszcze pod nosem, na tyle jednak cicho i niewyraźnie, że nie sposób usłyszeć i zrozumieć komukolwiek, po czym odszedł niespiesznie, ignorując totalnie Najka. Wściekłość padła mu na oczy, o.

zt.


___________________________________

[color=#5990bb]
Zobacz profil autora

6 Re: Pojedynek Najka i Hadesa on Nie Cze 21 2015, 14:41

Najk

avatar
Dojrzewający
Najk spojrzał złowrogo na Alastaira i wyszedł za raz za Hadesem. Najk mógł przyznać Hades potrafił zastraszyć. Szkoda że nie nauczył go niczego. Może przy innej okazji. No trudno. Wyszedł
Z.t

Zobacz profil autora

7 Re: Pojedynek Najka i Hadesa on Wto Cze 23 2015, 11:46

Alastair

avatar
Latający Wilk
Opanowanie. Przede wszystkim. Owszem, słowa tamtego zaniepokoiły go nieco, niemniej jednak nie dał tego po sobie poznać. Hades, jak wywnioskował po wcześniejszym przestudiowaniu zgłoszenia, wydał się Alkowi niezrównoważonym psychicznie świrem. Dlatego wiedział, że przedstawianie dalszych argumentów - pomimo ich rzetelności oraz autentyczności - nie ma najmniejszego sensu; postawił więc na przemilczenie sprawy. Kiedy niedoszli oponenci odeszli, i on sam opuścił to miejsce.

zt.


___________________________________

AUTOR AVATARA: SAICCU
#63bde0 - kolor dialogu
Myślisz o fabule z którąś z moich postaci?
-> ZAJRZYJ <-
Zobacz profil autora http://kamilejszon.fbl.pl

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Similar topics

-

» [N] Gellert Grindelwald

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach