You are not connected. Please login or register

Ciasteczkowy Lasek

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Go down  Wiadomość [Strona 2 z 4]

26 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 09:44

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Kruki przypomniały dziewczynie o Oku Otchłani. Niebieskie oczy, czyli takie, które posiada obecnie Lacie, miał Sokól. Jednak czerwony kolor, który kojarzył się z krwią i samą Śmiercią (czarny też), posiadał Hati. Lewe oko wilczycy zmieniało swoją barwę przy przywołaniu łańcuchów, a drugie już nie. Czerwony to jej krwawa strona a niebieski... ta, którą trudno obecnie utrzymać przed laty. Taka łagodna, cicha, ale też i tajemnicza.
Te kruki pomimo tego, że różnią się prawdopodobniej między sobą, są przyjaciółmi. Zaciekawiło mnie to – dodała po krótszej chwili.
Jakimś dziwnym trafem usłyszała dziwny głos: "Nie uciekniesz od przeszłości", jednak wiedziała, że to tylko mózg płata jej figle. Westchnęła powoli.

Zobacz profil autora

27 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 11:35

Nighti

avatar
Dojrzewający
-Te kruki,są braćmi.Skól i Hati.Hati jest starszy i wie więcej niż ktokolwiek inny,za to Skól zapomniał swej przeszłości i żyje jak każdy inny kruk, nie wiedząc nic o znaczeniu oczu.
Nighti spojrzała na Lacie.Czyżby kruki ją zainteresowały?
-Czemu myślisz że się aż tak różnią? Faktycznie mają swoje chore zdolności i różnie ich wilki postrzegają ale według nich są jednością.Gdyby któryś z nich nagle umarł świat zaczął by się pogrążać. W ich poprzednim wcieleniu były Bogami i wciąż w to wierzą.(Kruki buddy)
Wilczyca poprawiła grzywkę i spojrzała na Lacie.Prawda kruki są interesujące ale oczy?Nighti nie rozumiała,a może po prostu nie miała o czymś wiedzieć


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

28 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 15:18

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Przepraszam, nie chciałam cię urazić, Nighti – oznajmiła, spuszczając trochę łeb. – Ja ze sobą nie mogę być jednością, heh...
Popatrzyła w niebo, na których zbierały się gęste chmury. Były białe, być może zrobione z waty cukrowej. Zegar odliczał przez nieskończoność czas, a jak to mówią – z czasem goją się rany. Jednak tyle lat minęło, a Lacie nie może nadal zapomnieć o tragedii.
Nieważne, ile razy spróbuję, stworzone zaufanie w sercach innych znika...
Jeszcze raz popatrzyła w niebo, ale to, co zauważyła, było dziwne. Jastrząb, który najprawdopodobniej sobie zgłodniał, leciał prosto w stronę Lacie. Kto by przepaścił taką małą przekąskę (czyli Lacie), którą łatwo można zdobyć? Na jej twarzy pojawił się dziwny uśmieszek, najprawdopodobniej psychopaty. Czeka tylko, aż bliżej podleci, wtedy będzie mogła go zabić.

Zobacz profil autora

29 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 18:23

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti usłyszała jastrzębia. Wrazie czego pomoże lub nawet uratuje Lacie ale sądząc po tym uśmiechu nie będzie musiała. Nighti wstała i bez słowa odeszła trochę dalej. Jej sposobem było skakanie na przeciwnika więc w ten sposób najłatwiej będzie jej pomóc Lacie. Wilczyca stała tylko pare kroków dalej. Jastrząb zaczął pikować w dół


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

30 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 18:33

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Lacie usiadła w miejscu, a ptak został chwycony czymś niewidzialnym w szyję. Stała tyłem do Nighti, więc ta (jak chcesz to możesz) raczej nie zobaczyła Oka Otchłani. Szarpał się i szarpał, aż padł martwy na ziemię. Krew opryskała twarz Lacie, a ta zamknęła swoje oczy, uśmiechając się jeszcze bardziej. Oto ciemna strona Lacie, wręcz przeciwieństwo jej, czyli Alice sprzed laty. Więc co, jeśli możesz zobaczyć ciemniejszą stronę Lacie?

Zobacz profil autora

31 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 20:12

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti uśmiechnęła się. Bardzo ciekawa technika! Magia? Nighti nie umiała inaczej tego nazwać. Wilczyca znowu usiadła pod drzewem. Co to było? Jak ona to zrobiła? Te pytania krążyły po głowie Nighti. Ale co dalej. Czy warto w ogóle pytać o takie rzeczy? Chyba nie. Tak więc Nighti dalej siedziała cicho tylko gestem głowy pogratulowała małej Lacie


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

32 Re: Ciasteczkowy Lasek on Sob Maj 09 2015, 20:46

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Heh... dzięki... – powiedziała, a uśmiech zniknął jej z pyszczka.
Też się zastanawiała – dlaczego zabijanie daje jej tak wielką radość? A no... Dla niej niestraszne są takie rzeczy, przecież tak Lacie została wychowana. To dobrze czy może źle? Te myśli teraz głównie przechodziły przez jej główkę. Źle wykorzystany potencjał może narobić szkód, tak samo jest z jego przeciwieństwem. Czy ludzie zaakceptują dziecię złego omenu? Co prawda – nie urodziła się z czerwonym okiem, ale ta moc daje jej jedno. Dziecko nieszczęścia ma czerwone oczy, wiadomo także, że te, które miało złe dzieciństwo, będzie siało spustoszenie. Może uda jej się skreślić ten tytuł? Jej ojciec był uważany za najsilniejszego wojownika, zaakceptowano go, gdyż dawał nadzieję na lepsze czasy, które miały niby być bez krwi i wojen. Zacisnęła mocno zęby i uderzyła łapą w drzewo, kalecząc troszeczkę ją sobie, lecz nie pokazując przy tym żadnych emocji. Być może tutaj nikt go (i jej) nie zna, a dane o nim zostały najprawdopodobniej napisane w jakiś ciężkich księgach. Liczyła na to, że mało kto zna jej ród, ale czy to prawda?

Zobacz profil autora

33 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 09:41

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti zauważy że coś niepokoi Lacie. Jednak trudno. Nighti nie chciało się o to pytać. Lubiła dużo wiedzieć ale to się zmieniło. Brała przykład z innych wilków i stawała się inna każdego dnia. Pasowałaby bardziej do wody, taka zmienna raz spokojna raz wesoła i pobudliwa. Jednak teraz taka cicha i poważna. Wreszcie po dłuższej chwili spytała zaciekawiona
- ja mam kruki a ty masz jakiegoś ptaka? Czy może inne zwierzątko? A może wcale nie masz pupilków? Pytam bo ostatnio często spotykam wilki z pupilkami i interesuje mnie czy ty masz jakiegoś


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

34 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 10:14

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Nie mam żadnego, gdyż nie chcę nikogo zmuszać, by ze mną pozostawał i przebywał. Zwierzęta omijają mnie szerokim łukiem, chyba, że jestem dla nich przekąską – lekko się zaśmiała.
Zwierzęta są w stanie rozpoznać dobrą osobę, jednak Lacie rzadko spotykała kogoś, kto chciał z nią rozmawiać. Drugą łapą objęła pięść, strzelając kośćmi (swoimi).
Gdybym miała kogoś bliskiego przy sobie, moje życie inaczej by wyglądało – dodała. – Ja staram się być sobą, lecz nie mogę.

Zobacz profil autora

35 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 11:03

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti nie wiedziała co odpowiedzieć. Wymknęło się jej chociarrz nie chciała wiedzieć o co chodzi Lacie
- jakto nie możesz być sobą. Mówiłaś że nie możesz być jednością. Czemu?
Wilczyca położyła się i czekała na reakcję Lacie


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

36 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 11:14

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Mam dwa odmienne charaktery, według mnie zbyt długo to tłumaczyć – odpowiedziała, próbując uniknąć tematu. – Drugi to bezwzględna bestia, której nie mogę powstrzymać.
Dlaczego miałaby być jednością ze swoim drugim charakterem z przeszłości? Diabelskie stworzenie, maszyna do zabijania i sam Wysłannik Śmierci, którą sam/sama osobiście wybrał/a Lacie, by zarządzała Łańcuchami. Kto wie – może jakby przyjęła do siebie dawną Alice, nie bałaby się niczego? Może rzeczywiście nie wyrządziła żadnej krzywdy innym? Chyba musi z nią współpracować, bo może powoli przeciążyć sobie umysł.

Zobacz profil autora

37 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 11:51

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti nie pytała o nic więcej. Wiedziała jak bardzo niektórzy uciekają od przeszłości. Ona nie musiała uciekać. Nie pamięteła prawie nic gdy nagle padła na ziemię. Zaczęła się trząść a łapami otulała swoją głowę. Kolejna fala bólu i wspomnień. Teraz przypomniała sobie swój test. Polowanie. I rannego wilka, z którym się zaręczyła. A potem śmierć ojca co już wiedziała. Wspomnieniaa wracały jeszcze dalej. Śmierć matki i brat Nighti królem. Ból wreszcie przeszedł a Nighti biała jak ściana bez słowa odeszła trochę dalej. To było straszne. Wilczyca położyła się pod innym drzewem i zaczęła tłumaczyć sobie całą historię, którą dopiero teraz zobaczyła. Miała nadzieję że Lacie się jej nie wystraszyła. W końcu to silna wadera i chyba może chwilę zostać sama. Najwyżej przybiegnie tutaj za Nighti


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

38 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 12:22

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Lacie podszedła do strumyka ze sokiem oraz popatrzyła na swoje odbicie. Z czasem zmieniło się na takie z uśmiechem, trochę diabelskim. Nie chce być słaba. Chce być silna i już więcej nie uciekać od swojej przeszłości. Żyć z nią, przecież mogła normalnie, gdy była w innej watasze. Dała swoją łapę tak, by ledwo co dotykała wody oraz zamknęła oczy. "Nie odrzucaj mnie. Zaakceptuj mnie, jeśli pragniesz jeszcze większej siły! Razem ze mną przezwyciężysz wszystkie próby oraz własne przeznaczenie!".
Wilczyca zemdlała, ledwo co wpadając do strumyka. Jej ciało zostało skrępowane łańcuchami (tym razem widocznymi), których w ogóle nie dało się złamać. Lacie przechodziła połączenie z Alice. Może nie wyrządzi jej krzywdy? Może zdołają razem ze sobą żyć? Kto wie, być może to jest kolejny błąd popełniony przez młodą waderę.

Zobacz profil autora

39 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 20:56

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti usłyszała że ktooś wpada do wody. Wilczyca szybko wstała i zaczęła biec do Lacie. Kiedy dobiegła spojrzała w wodę. To nie była woda lecz sok. Nighti przyjrzała się uważniej. Tak była tam Lacie w łańcuchach. Nighti wskoczyła do soku. Nurt był tak silny że ledwo dawało się ruszyć do przodu. Nagle nad lasem zebrały się chmury i zaczęło lać. Pioruny waliły w ziemię i ciastka. Były co raz bliżej. Nighti chwyciła Lacie, która zemdlała. Nurt był co raz silniejszy. Nighti szybkim ruchem pyska wyrzuciła Lacie na ląd. Sok zaczął co raz mocniej napierać na Nighti. Wilczyca zaczęła się ślizgać. Wreszcie wyskoczyła z wody, jednak jej łapy były trochę zdarte. Wadera wzięła Lacie na plecy i odeszła jak najdalej od wody. Były w lesie. Burza szalała a Lacie jeszcze się nie obudziła. Wilczyca biegła przez ciastkowe krzaki i drzewa. Wreszcie znalazła jaskinię i ukryła się tam z Lacie. Teraz rospętała się wichura. Drzewa spadały na ziemię. Brakowało jeszcze żeby wejście do jaskini się zasypało. Burza stawała się co raz silniejsza a Nighti zaczęła szkać jakiejś przyczyny omdlenia. Jednak nic nie znalazła. Teraz zaczęła szukać końca łańcucha aby odwiązać Lacie. Jednak też na nic. Czyżby była ślepa?


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

40 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 21:31

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Po chwili łańcuchy znikły, a Lacie wstała, plując krwią i sokiem. Ziewnęła i rzuciła dosyć nietypowy tekst.
- Długo spałam? Aaa, to ty jesteś Nighti, o której wspominała połączona teraz ze mną Lacie. Jak dawno tutaj nie byłam! - zakaszlała. - A cóż to? Dlaczego jestem taka mała? Dlaczego mam tylko jedno oko czerwone? Ach, nie wiesz pewnie całej prawdy o mnie, mogę ci opowiedzieć, gdyż byłyśmy osobnymi charakterami. Czuła wtedy taki niepokój w sercu!
Zobaczyła, że na dworze panuje nieustająca burza, która wzrastała na swej sile.
- Musimy przeczekać. A wszystko z tobą w porządku? Jesteś cała mokra, mogę znaleźć jakieś drzewo, by zrobić ognisko.

Zobacz profil autora

41 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 21:39

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti uśmiechnęła się
- nic mi nie jest. Ale z tobą wszystko w porządku? Wpadłaś do rzeki soku związana łańcuchami. Bałam się o ciebie. Oko? Czerwone? Niemam pojęcia. A taka mała jesteś bo jesteś szczeniakiem.
Wilczyca zlizała krew z poranionych łap. Wilczyca spojrzała na zewnątrz. Lać nie przestawało


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

42 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 21:47

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Wilczyca objawiła swój łańcuch, zawiązując na nim dziwny krzyżyk. Następnie skierowała go na łapy Nighti. Zaczął emanować dziwną energią, która przybrała kształt zielonej aury. Rany znikły, nie pozostawiając ani jednego śladu.
- Myślałam, że jestem w ciele dorosłym, a tu dziecko? Hmmm... Doprawdy dziwne, energia też jest znacznie niższa. No cóż, chyba muszę zadowolić się tym, co mam! - uśmiechnęła się.

Zobacz profil autora

43 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 21:55

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti chyba zaczęła rozumieć. Lacie była dwiema osobami w jednym ciele. Czerwone oko to inna jej część, która przed laty była dorosła. Wilczyca uśmiechnęła się
- dzięki. Niebieskooka Lacie to ta, z którą rozmawiałam przed burzą a ty jesteś?
Wadera spojrzała na białą waderę. Zaczęła coś rozumieć. Chyba idzie w dobtym kierunku...


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

44 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 10 2015, 22:13

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
- Alice, ta od początku życia. Już lepiej? - spytała. - Lacie to ta, gdy straciła pamięć. Trochę strachliwa, co nie? Dzieciństwa nie miałyśmy najlepszego, albowiem ojciec bił to ciało i kazał mi zabijać niewinnych ludzi. Ale to się zmieni, obiecuję! Ojca zabijam, gdy miałam tak około... roczek? To ja miałam zginąć z tej diabelskiej mocy, jednak tato nie był jej prawowitym właścicielem.
Burza rzeczywiście szalała na zewnątrz. Obydwie wilczyce musiały przeczekać ten czas.
- Lacie to ta, której mi brakowało zza życia. Taka strachliwa, mimo to dobra. Nie chciała wyrzadzać krzywdy innym, jednak przeszłość nią kierowała. Bez niej siałabym spustoszenie. Teraz jesteśmy odporne na przeznaczenie i przeszłość - pokazała jej się z czerwonym okiem.

Zobacz profil autora

45 Re: Ciasteczkowy Lasek on Pon Maj 11 2015, 07:18

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti rozumiała już dużo więcej. Kiedy Alice mówiła o swoim życiu wadera była bardzo skupiona
- opowiedziałabym ci moją historię ale po walce z niedźwiedziami i oberwaniu w głowę pamiętam nawet nie połowe życia.
Wilczyca teraz zrozumiała że niema co tęsknić za domem. Niema matki, ojca brat niewiadomo czy jeszcze żyje. Jest jeszcze jej były, który ją opętał. Poprostu świetnie się zapowiada. A tu? A tu ma już wielu przyjaciół. Nighti dokonała wyboru. Zostanie tu do końca swoich dni...


___________________________________
W dżunglach Katangi i w bagnach Konga,
w stępach Jemenu,piaskach Sudanu,
Gdzie śmierć swe żniwa zbiera codziennie,
walczą psy wojny-najemni żołnierze

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Gdy huczą działa,świszczą pociski
gdy serce wali jak opętane
brudni od kurzu,od potu ciemni
biegną przed siebie,biegną w nieznane

Czerwone łuny na niebie,czarna dookoła noc
i naprzód wciąż naprzód,czołgiem na wierzę
i viva la gwera i viva la mort
Dla tych co w piaskach Zambii i Konga
i dla tych wszystkich w bezimiennych grobach
dla wszystkich, którzy polegli w walce
bóg wojny wieniec niesie laurowy
Zobacz profil autora

46 Re: Ciasteczkowy Lasek on Pon Maj 11 2015, 16:04

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Nie martw się, czasami lepiej jest, gdy się zapomni o czymś niżeli o tym ciągle myśleć. Większość osób popełnia zbyt duży błąd, skupiając się na przeszłości, pozostawiając przyszłość w gruzach – dodała po krótkiej chwili – Popatrzmy, co na zewnątrz...
Burza szalała, zbierając swoje żniwo. Drzewa zawalały się, ciastka straciły na wartości, a błyskawice uderzały co chwilę. Jest rzeczywiście bardzo niebezpiecznie. Nie ma tutaj ani możliwości, by się przedostać gdzie indziej, gdyż kto by chciał w taką pogodę wyruszyć w dalszą podróż? Mina Lacie trochę spoważniała.
Kto wie, kiedy to się zakończy. Na razie będziemy musiały tutaj pozostać lub wezwać pomoc. Drzewo jest zbyt mokre, by mogło zostać użyte na podpałkę, lecz nic nie zaszkodzi, by spróbować.
Temperatura powietrza spadała z każdą chwilą, powodując, że oddech wader w pułapce był widoczny w postaci pary.
Lacie wzruszyła ramionami i pobiegła na zewnątrz, by zdobyć chociaż patyki. Krzemień znajdował się w jaskini, więc można będzie z większą łatwością stworzyć ognisko.

Zobacz profil autora

47 Re: Ciasteczkowy Lasek on Pon Maj 11 2015, 16:26

Nighti

avatar
Dojrzewający
Nighti została sama. Rozejrzała się po askini. Wyszła na zewnątrz i sprawdziła twardość ciastka. U góry było już strasznie miękkie. Twardej części zostało już tylko okło 5 mm maksymalnie 1 cm. Nighti weszła znowu do jaskini. Tym razem głębiej. Pazurem wydrążyła strzałkę aby wiedzieć gdzie jest i na jakby coś zaprowadzić do siebie Lacie czy Alice. Nighti nadal nie wiedziała z którą rozmawia. Wilczyca szła ciągle głębiej rysując strzałki. W końcu już nie mogła. Ciastko było już za twarde. Wilczyca wzięła kamień leżący trochę dalej i zapali iskry. Zaraz tu nie mogły być kamienie. Przecierz to ciastkowa kraina. Więc jak powstały iskry? Wilczyca rozejrzała się dookoła. Były tu pochodnie. Zgaszone ale jak w ciastkowej krainie mogły być kamienie i pochodnie. Wilczyca zapali jedną z nich i zamiast ciastkowej krainy zobaczyłs tunel a pod łapami tory. Nie co dalej zapaliła kolejne pochodnie i jej oczom ukazał się korytarz. Wilczyca szła dalej do pszodu aż wreszcie zobaczyła że to jakaś kopalnia. Tylko gdzie? Wilczyca szła dalej i zobaczyła światełko. Nie co dalej było wyjście. Wilczyca zaczęła biec i nagle zobaczyła urwisko? Tak to hyło urwisko.
Z.t do urwiska! Chodź Lacie, ja jeszcze z tobą nie skończyłam ale przydałoby się pokazać ci też inne miejsca. Zaraz wejdę na urwisko i piszemy dalej jak chcesz, jak nie to napisz mi na pw to znajdę kogoś innego


stara kopalnia!



Ostatnio zmieniony przez Nighti dnia Pon Maj 11 2015, 16:36, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

48 Re: Ciasteczkowy Lasek on Pon Maj 11 2015, 16:33

Lacie

avatar
Wieczny Dzieciak
Alice wróciła do jaskini i zobaczyła ślad po Nighti. Ruszyła w głąb tej przedziwnej jaskini i tak jak Nighti – zauważyła pochodnie, które świeciły jasnym światłem. Zauważyła kopalnię, a następnie znikła w ciemnościach.
z.t
(PS. Możesz inną osobę zaprosić do naszej przygody, im więcej, tym lepiej :))

Zobacz profil autora

49 Re: Ciasteczkowy Lasek on Nie Maj 31 2015, 16:42

Winter

avatar
Dorosły
Do tego miejsca przybył Winter. Dokładnie pamiętał drogę; kiedyś przybył tu z Summer. Zgubili się oboje, i błądzili po Krainie. Teraz lepiej znał te tereny, zdecydowanie. Sprawdził, czy Diana za nim podążała - miał nadzieję, że tak. Nie wiedział jak dobrze znała te tereny, może w ogóle niezbyt długo tu przebywała? On przecież prawie od dzieciństwa...! No, ale raczej szła za nim.
- Jak ci się podoba to miejsce? - zapytał, zakładając, że wadera była w pobliżu, to znaczy gdzieś obok niego, żeby nie musiał się do niej wydzierać.


___________________________________





Zobacz profil autora

50 Re: Ciasteczkowy Lasek on Czw Cze 11 2015, 17:50

Diana

avatar
Dorosły
A ona szła za nim jak gdyby nigdy nic. Dobrze, że przynajmniej przeszłość ma z głowy. Wszystko co miała wcześniej po prostu wyrzuciła.
Nie ma sensu zatrzymywać się w jednym głupim punkcie do końca życia. Tym bardziej jak kogoś tam nie chcą. User ma to samo zdanie co Diana (co dziwne, często jej myśli to są jego... cóż 50% psychiki kobiecej coś jednak udowadnia).
- Nooooo.,... ciekawe miejsce i to trzeba przyznać. Nie kojarzę za bardzo tego miejsca ale zgaduję, że ty tak. Może coś opowiesz o nim albo oprowadzisz? Chociaż z drugiej strony... ta opcja taka nijaka się teraz zdaje.
Usiadła sobie i czekała na jego wypowiedź. O dziwo czuła, że zło nadchodzi.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Similar topics

-

» Ciasteczkowy Lasek
» Mały lasek

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach