You are not connected. Please login or register

Jezioro Łabędzie

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Go down  Wiadomość [Strona 3 z 4]

51 Re: Jezioro Łabędzie on Pią Lip 22 2016, 21:11

Asgore

avatar
Dorosły
Westchnął, gdy po raz kolejny wyraziła opinię, że smok go zje.
- Nie będę niczyim obiadem. Masz strasznie złe zdanie o smokach Ignaseo. Jestem większy od ciebie. Czy to znaczy, że od razu mam cię zjadać? Nie jesteśmy przecież potworami. Nie zjadamy każdego, kogo napotkamy.
Nie rozumiał, skąd u niej w ogóle taka opinia o smokach. Wiele musi się zmienić, nim ona zaakceptuje swoje smocze dziedzictwo. Ale chciał jej w tym pomóc. Chciał, by była świadoma tego, kim jest.
- Mewa jest młody, zagubiony, i rozpaczliwie usiłuje zwrócić na siebie uwagę. Za tydzień uzna, że jest jednorożcem, jeśli dzięki temu zwróci uwagę płci przeciwnej. A widziałem, jak flirtował ze smoczycą. To chyba o czymś świadczy.
As nie był skłonny wierzyć w żadne słowo Mewy. Smok, uważający się za gryfa, noszący imię ptaka. Jakoś to do zielonego smoka nie przemawiało. Po prostu nie. A orientacja, więc i to, z kim się flirtuje, dość wyraźnie wskazuje na przynależność gatunkową.
Gdy usłyszał o dzieciach, dziób mu po prostu opadł.
- Zakładanie rodziny to coś ważnego. Wymagającego wzajemności w uczuciach, wierności, dużej znajomości drugiej połówki. Nie zrobię tego po to, żeby tobie coś udowodnić. Jeśli kiedyś doczekam się smoczątek, zaproszę cię i je pokażę. Ale nie zrobię komuś jajka tylko po to, żebyś mi uwierzyła.
Teraz to jego głos zabrzmiał chłodno. Nie rozumiał, jak mogła w ogóle to pomyśleć. Potraktować młode tak przedmiotowo, jak dowód na słuszność jego tezy.
A z racji, że był, przypominam, późny wieczór, słońce ani trochę mu nie przeszkadzało.

Zobacz profil autora

52 Re: Jezioro Łabędzie on Pią Lip 22 2016, 21:40

Ignisea

avatar
Dorosły
Dla niej to jest prawda - nigdy nie wiesz, co cię spotka, zatem lepiej zachować najwyższe środki bezpieczeństwa. Nawet, gdy spotkasz kogoś, kto jest podobny wyglądem. Po prostu nie należy włazić do ognia, gdy się wie, że jest niebezpieczny. Woda jest o wiele lepsza, chociaż również może obnażyć kły osobie pływającej. Każdy ma inne zdania, tak przynajmniej piszą o smokach. Że uwielbiają złoto, że potrafią zjadać wszystko. Ale to zależy głównie od charakteru danego osobnika. A wiadomo, że nie da się go odczytać na czole. Należy poznawać. Dlatego należy być ostrożnym, nawet będąc z najlepszym przyjacielem, gdyż nie wiadomo, czy przypadkiem nie zechce sztyletu w plecy wbić.
- Wedle podręcznikowej teorii, większy zjada mniejszego. Takie jest prawo natury - odpowiedziała chłodnym głosem, machając delikatnie swoim lwim ogonem. Ona jest pewna swojej rasy, a zwykły dzieciak (w jej mniemaniu) niczego nie zmieni. Nawet ktoś, kto wygląda jak ona. Kobieta ta jest pewna swojego pochodzenia, przecież wychowywała się wraz z innymi. Smoki wyglądają o wiele inaczej. Czy jest jakiś gryf, który posiada zwykły pysk zamiast dzioba? Pewnie nie. O ile mu dzioba nie wyrwą i zębów nie wsadzą. Ale co ja myślę o drastycznych rzeczach. Moja psychika odgrywa tutaj dużą rolę. Na niebie zaczęły pojawiać się gwiazdy (przepraszam za to z tym słońcem, po prostu brak chęci pójścia do lodówki i kawy trochę boli), które wręcz lśniły swoim blaskiem. Powoli to się wszystko działo, aczkolwiek niebo stawało się coraz ciemniejsze i ciemniejsze. Złote oczy spojrzały w stronę Asgore'a, a same wyglądały tak, jakby świeciły. Nie do przesady, ale wyróżniały się znacznie od zwykłych. - Mewa nie jest młody oraz zagubiony. Próba zwrócenia na siebie uwagi nie polega na zmianie rasy, lecz osobowości. Próba zwrócenia na siebie uwagi skupia się głównie na wymyślaniu rzeczy niestworzonych. Dla mnie Mewa jest w stu procentach najprawdziwszym gryfem. Czy ma na łbie róg? Nie. Zatem nie myśl, że po tygodniu będzie całkowita zmiana osobowości. Więc proszę cię, przestań rozpowiadać plotki na jego temat. Jeszcze za prawdziwego wariata go wezmą - teraz była w stanie go bronić. Nie miała zamiaru wysłuchiwać tego steku bzdur, iż jest psychicznie chory. Dla niego Mewa jest najprawdziwszym gryfem, a Asgore? No cóż, to on teraz przybierał w niej miano po części chorego. Ten nie miał zamiaru dopuścić do siebie tej myśli, że jest gryfem. Wierzył, iż jest smokiem. Ale czy wiara tu coś da? Jedynie najprawdziwsze informacje są w stanie rozwiać wszelakie wątpliwości. Dodatkowo ten fioletowy osobnik jest bardzo miły, no i ma maniery. Idealny facet! Jednak ona nie myśli na założeniu rodziny. - Musiałby mieć styczność z prądem o niskiej mocy, żeby coś poprzestawiało mu się w głowie. Dlaczego więc nie zieje ogniem? Dlaczego nie zachowuje się jak koń? On jest typem romantyka, więc pewnie każda kobieta zawróci mu we łbie.
Westchnęła. Głęboko westchnęła. Nie mogła zrozumieć, jak ktoś może rozprowadzać takie nieprawdziwe plotki. Im bardziej rozmawiali, tym jej serce stawało się coraz chłodniejsze i chłodniejsze. Nawet wiatr zdawał się o tym mówić. Ale mniejsza o to. Jej oczy spoglądały niemalże wszędzie, jak i nigdzie. Tu na niebo, tu na ziemię, tu na Asgore'a...
- Zakładanie rodziny opiera się jedynie na przedłużaniu gatunku. Słyszałeś o lwach? Gdy jeden z nich pokona "króla" całego stada, zabija całe jego potomstwo, czyli małe lwiątka. Po prostu nie chcą wychowywać czyiś dzieci, a im jedynie zależy na przekazywaniu genów - powiedziała równie chłodno. Dla niej zakładanie rodziny jest czymś, czego nigdy nie zdoła osiągnąć, chociażby ze względu na jej nieczułość oraz brak jakiegokolwiek zaufania. Dodatkowo dzieciaki zniewalają. Musiałaby się nimi ciągle opiekować. Ma już dość dzieci, tyle spotkała szczeniaków w Krainie, że zapewne odechciałoby jej się mieć własną gromadkę.

//Nie sprawdzam błędów, zależy mi na czasie.


___________________________________
Zobacz profil autora

53 Re: Jezioro Łabędzie on Pią Lip 22 2016, 21:54

Asgore

avatar
Dorosły
Pokręcił łbem, bezradny.
- Życie nie opiera się wyłącznie na zaspokajaniu potrzeb i przedłużaniu gatunku. Przykro mi, że tak uważasz. Świat widziany w ten sposób jest bardzo smutny. - rzekł po chwili.
Zrozumiał, że do niej nie dotrze. Nie przekona. Chciał jej pomóc, ale co z tego, jeśli ona nie chciała dać sobie pomóc? Co mógł zrobić? Przecież nie otworzy jej głowy i wszystkiego nie poukłada jak trzeba. Smoczy umysł, jakikolwiek umysł z resztą, nie jest puzzlami. Niestety.
Gdyby chociaż zdołał z nią znaleźć wspólny język, może byłby w stanie coś zrobić. Ale jej słowa o lwach uświadomiły mu, że to niewykonalne.
- Ja wierzę, że jest w nas coś więcej, niż ślepy instynkt.
Czy ona naprawdę uważała się za zimne, pozbawione uczuć zwierzę? Wielka szkoda.
- Nie przekonam cię, wiem. Już nie będę próbował. Byłaby z ciebie wspaniała smoczyca. Ale jeśli dalej chcesz się uważać za jakiegoś gryfa, to twoja prywatna sprawa.

Zobacz profil autora

54 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Lip 23 2016, 13:58

Ignisea

avatar
Dorosły
Jej się nie da przekonać. Ona działa według podręcznikowych reguł, a nie uczuć. Wie, że gdy jest się złym, mówi się prawdę. Gdy jest się smutnym, odczuwa się psychiczny ból, który jest niemalże podobny do fizycznego, lecz nie pozostawia śladów na skórze. Gdy jest się radosnym, odczuwa się ciepło. Dla niej to coś jest niepojęte.
- Świat będzie smutny i chłodny, niezależnie od twoich czynów. Możesz jedynie zmienić rzeczywistość wokół siebie, żeby była radosna. Jednak nikogo nie zmienisz - odpowiedziała chłodno, wiedząc o tym, iż młodemu nie pasuje podejście jej do życia. Ale dla niej tak jest. Jedynie należy przedłużać gatunek, a to jest instynkt. Ślepy, ale pozwalający na przetrwanie genów. Warto jednak dodać, iż ona nie jest chętna na coś takiego, po prostu nie ma zamiaru mieć własnych pisklątek oraz się nimi opiekować. To nie jest zadanie dla niej - chce zostać Lekarzem. A wiadomo, że wtedy nie będzie miała w ogóle dla nich czasu. Dodatkowo czy ta znajdzie dla siebie idealnego partnera? Pewnie i nie. Ale przydałoby się, żeby ten rozbił lód, który otacza jej serce. Ona nie boi się krwi, nie boi się tego, że ktoś umrze. Wszyscy umierają, jednak gdy jest to ktoś, kogo bardzo uwielbia, nie będzie w stanie przetrawić tej informacji i ruszy na ratunek. Np. Jessi. Ta chociaż po części ją zmieniła.
Szczęście, że nie da się otworzyć nikomu głowy oraz poukładać ją na własny sposób. Wtedy pewnie politycy zrobiliby z nas bandę debili. Ale ma to też swoje plusy - można im otworzyć łby oraz dobrze poukładać, żeby idealnie władali naszym krajem. Chociaż to jest jedynie sen. Ale tak ktoś mógłby rządzić światem, a tego raczej nie chcemy, co nie? Co z tego, że wspólny język, wspólna waluta, skoro mogą być wojny domowe.
- Nie ma wspaniałych osób - odpowiedziała chłodno, patrząc w niebo, na którym znajdowały się lśniące swoim blaskiem gwiazdy. Ona wie, że są to jedynie ciała niebieskie, a nie żadne rodziny, potomkowie. Mogą one spaść w każdej chwili, gdy znajdą się wystarczająco blisko atmosfery ziemskiej. Dlaczego one błyszczą? Gdyż odbijają światło Słońca, nie księżyca. Księżyc jest niczym gwiazdy, również lśni blaskiem tej dużej, ognistej planety. - Z jak daleka pochodzisz? Co cię sprowadza do tej Krainy?


___________________________________
Zobacz profil autora

55 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Lip 23 2016, 14:18

Asgore

avatar
Dorosły
Cóż, Asowi brakowało uporu i sił, by przebić się przez mur, którym się otoczyła. Może kiedyś komuś się uda, on jednak zaczął już kapitulować.
On myślał raczej emocjami, nie analizował. Nie musiał czytać w książkach o szczęściu, czy tęsknocie - poznał je na własnej skórze. Wierzył w świat i w zamieszkujące go istoty.
"Nie ma wspaniałych osób"... To zdanie sprawiło, że po raz kolejny westchnął.
- Ty tak uważasz. - odparł.
Jak tu się z taką kłócić? Ona i tak miała swoje zdanie, i tak wiedziała "lepiej".
Z ulgą przyjął zmianę tematu.
- Pochodzę z gór Skandynawskich, z Doliny Smoczego Pazura. Tutaj jestem dlatego, że u nas brakuje już miejsc na nowe smoki. To piękne miejsce, bogate w zwierzynę i odcięte od świata przez góry. Dlatego jest nas tam trochę za dużo. Jeśli do ukończenia czwartego roku życia nie założymy gniazda, musimy lecieć gdzie indziej. Mam nadzieję znaleźć tutaj smocze stado, które by mnie przyjęło.
Również spojrzał w gwiazdy. Teoretycznie wiedział, że to tylko ciała niebieskie. Ale pamiętał też opowieści matki o Gwiezdnej Smoczycy, która każdego miesiąca zjada księżyc, a potem znosi go na nowo. O smokach wielkich nie ciałem, a duchem, które zasłużyły na to, by po śmierci stać się gwiazdami.
W kwestii gwiazd, nie są one planetami. Są kulami płonących gazów, tak jak nasze słońce. Nie odbijają światła, a same nim świecą.

Zobacz profil autora

56 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Lip 23 2016, 14:43

Ignisea

avatar
Dorosły
Hm, powinnam czasami zajrzeć do Wujka Google, a nie z byle teoriami wyskakiwać. Ale no cóż, lekcja nauczona! Człowiek uczy się na własnych błędach najbardziej, już trochę mniej na tych innych osób, ale i tak się uczy przez całe życie. Doświadcza, poznaje... To wszystko pomaga w rozumowaniu świata, panujących zasad w nim, które często są łamane. Dlatego moje opinie o szkołach są różnorodne. Jednak teraz to, co robią dzieciaki w gimnazjum, jest niewyobrażalne. Zachowują się jak jakieś rozpieszczone bachory, które cieszą się z tego, że mają pieniądze i nimi szastają na lewo oraz prawo. Na kupioną bluzę z jakiejś znanej firmy powiedzą rodzicom jedynie "Spoko, okej". Kiedyś się ściskało rodziców za dane rzeczy, a teraz? Traktuje się niczym banki pieniędzy. Nieskończone banki pieniędzy, które mają kupować i dawać wszystko to, co chcą.
- Wiem o tym - dodała cicho, spoglądając nadal w piękne niebo, które nabierało znacznie ciemniejszych barw. Księżyc odbijał światło gorącej planety, oświetlając lekko całą scenerię, a patrząc w jezioro można było zobaczyć jego zniekształconą pozę. Gdzieniegdzie znajdowały się łabędzie, które pewnie byłyby fajnym obiadem. Jednak jedzenie innych ptaków nie jest w jej typie, gdyż bardziej uznaje to za kanibalizm. Przecież po części jest ptakiem, co nie? Ma ostro zakończony dziób, niespecyficzne oczy oraz pióra. W żadnym stopniu nie przypomina papugi, tudzież i gołębiem nie jest. Jest czymś znacznie silniejszym, ale i tak posiadającym swoje słabości, których wykorzystanie może przyczynić się do jej przegranej. - Oo, musiało być tam trochę zimno. A ludzie? Widzieliście ich? - zapytała z zaciekawieniem, chcąc poznać bardziej życie nieopodal krajów, które tworzą grupę. A ta specyfikuje się głównie (o ile się nie mylę) w wyrobach mebli, no i też nie tylko. Ikea oraz inne tego typu sklepy. Ogrzewają też domy w inny sposób niż my.


___________________________________
Zobacz profil autora

57 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Lip 23 2016, 15:08

Asgore

avatar
Dorosły
Ja z czasów gimnazjum zapamiętałam głównie głupią, ślepo optymistyczną wiarę w przyszłość. Nie miałam nowych ubrań, a żeby doładować telefon, rezygnowałam z posiłków i chodziłam pieszo zamiast jeździć autobusami. Chyba nie byłam stereotypową nastolatką, ale ten okres życia zapamiętałam jako coś miłego. Było dużo więcej czasu na życie, na pisanie i granie na kompie, byli ludzie, którzy dla odmiany nie mieli mnie gdzieś, nawet inwigilacja w internecie była jakby mniej nasilona. Na lekcjach się głównie spało, to prawda. Ewentualnie, w lewym rękawie bluzy telefon, pisanie na nim jak tylko nauczyciel odwróci głowę. To też już minęło - telefony rozrosły się rozmiarowo tak, że nie idzie ich schować. Gmnazjum było w porządku. Za parę lat prawdopodobnie też tak uznasz.
As skinął dziobem.
- Faktycznie, dosyć. Ale tego się nie odczuwa, gdy żyje się tam od wyklucia. Dla mnie to tutaj jest strasznie gorąco. - odparł - Ludzie nie zapuszczali się na nasze tereny. Nie mają skrzydeł, a skały wokół doliny nie sprzyjały wspinaczce. Dopiero po opuszczeniu domu natknąłem się na pierwszych.
Dziwne i delikatne były to stworzenia, przynajmniej według niego. Ale gdy się ma ponad dwa metry w kłębie, większość istot wydaje się delikatnymi. Jednak ludzie pracowali razem i dbali o siebie - dzięki temu zaadaptowali się do większości środowisk.

Zobacz profil autora

58 Re: Jezioro Łabędzie on Nie Lip 24 2016, 14:36

Ignisea

avatar
Dorosły
Na co komu nowe, markowe ubrania? Najlepiej jest stworzyć swój własny styl, który będzie wygodny oraz dosyć przyzwoity. Każdy powtarza każdego, płynąc niczym martwa ryba z prądem. A co by było, gdyby własnie iść pod prąd? To pozwoliłoby samemu działać oraz nie przyjmować nowych trendów, które każdy powtarza. Warto jest czasami stworzyć coś samemu niżeli być niczym lustro. Co do telefonu - i tak z niego nie korzystam. Równie dobrze mógłby dla mnie nie istnieć, jednak zależy mi na jednej rzeczy, a mianowicie na tym, żebym mogła spojrzeć co jakiś czas na forum oraz odpisać. I z klawiaturą Fleksy to nie jest katorga! Inwigilacja w sieci była o wiele mniejsza, a to z powodu niskiego doświadczenia użytkowników komputera. Wtedy miało się jedynie antywirusy i wierzyło w to, że na nic się nie trafi podczas przeglądania zasobów wielkiego niczym morze Internetu. Jeżeli chodzi o najlepsze wspomnienia to właśnie mam te z klas od 1-3. Zero skojarzeń, zero wrogów, zero dokuczania... A im ludzie starsi, tym mają mniejsze serce. Czasami zanika.
- Przyzwyczajenie, co nie? - tak samo jest z ludźmi. Jedni bez problemu mogą żyć w temperaturze 30 stopni Celsjusza, ale gdy dostaną się do Europy, mogą z łatwością zachorować, a to z powodu zbyt chłodnego dla nich klimatu. Dwunożne stworzenia zdołały przyzwyczaić się niemalże do każdego terenu, czy to gorącego, czy też i bardzo zimnego. To dlatego zawładnęli prawie nad wszystkimi kontynentami. Prawie! - Ludzie posiadają również samoloty. Chyba mieszkający tam nie znają się na nowoczesnej technologii.


___________________________________
Zobacz profil autora

59 Re: Jezioro Łabędzie on Nie Lip 24 2016, 17:08

Asgore

avatar
Dorosły
Audycja zawiera lokowanie produktu. Już drugi raz czytam o klawiaturze Fleksy. Rozumiem, jest fajna. Wystarczy. Ja na trzycalowym telefoniku w rękawie umiałam pisać równie dobre posty, jak z komputera.
Inwigilacja, taka prawdziwa, nasilona, przerażająca, przyszła razem z obecnym rządem. Oczywiście, wcześniej też istniały techniki, ale obecnie tworzy się do tego specjalne wydziały. Gdy zaczną tropić użytkowników TOR'a (a planują), będzie źle. Ten obecny rok jest szczególnie zły dla anonimowości. Dał nam takie rzeczy jak PiS, czy Windows 10. To nie kwestia wiedzy, bo byłam w gimnazjum rok temu. Nie jestem aż tak stara.
Świat ostatnio zalewają ludzie idący "pod prąd". Ci tak zwani "hipsterzy" są już bardziej popularni od normalnych ludzi. Gdy wszyscy są dziwni, to tak jakby nikt nie był. Nie lepiej olać zarówno marki, jak i próby bycia na siłę kreatywnym, i skupić się na czymś sensowniejszym? Ubrania to tylko ubrania - dzięki nim ciepło w stopy i w tyłek też. Gdyby współczesna młodzież połowę tej energii, którą przeznacza na dbanie o wizerunek, włożyła w coś sensowniejszego, na przykład pracę lub jakąś formę samodoskonalenia, czy nie byłoby lepiej?
Ale wracając, bo post całkiem długi, a o niczym: Asgore skinął dziobem.
- Właśnie. Nie wiem, czy kiedykolwiek przywyknę do tutejszego klimatu. Cały rok jest tutaj tak gorąco?
Nie potrafił sobie wyobrazić śniegu padającego w takim upale. Ale z drugiej strony, była teraz pora ciepła. Kwiatki, ptaszki, te sprawy. Czas, by wysiedzieć jaja, zanim nadejdą ostrzejsze mrozy. Może tutaj było podobnie?
- Widywaliśmy samoloty. Jednak trzeba silnych skrzydeł, by osiągnąć wysokość, na jaką się zapuszczają. No i one, w przeciwieństwie do nas, nie muszą oddychać. Na górze powietrze jest rzadsze, jak pewnie wiesz. Zazwyczaj nie latamy tak wysoko, nie ma takiej potrzeby. A one nie zapuszczają się dość nisko, by się z nami spotkać. Omijają góry, nie mają tam miejsca do lądowania.
Poza tym Pramatka nie pozwalała podlatywać do samolotów - a jej nawet przywódca zawsze się słuchał. Była najstarsza ze wszystkich, pamiętała czasy, gdy ludzie polowali na smoki dla skór, rogów i serc. Obawiała się, że któregoś dnia powrócą, stąd te środki ostrożności. Ale tego As nie powie przecież. Nie Ignasei, która nie wierzy w smoki.

Zobacz profil autora

60 Re: Jezioro Łabędzie on Pon Lip 25 2016, 17:49

Ignisea

avatar
Dorosły
Tak, jeszcze mi zapłacą za reklamę, ha ha! Ale to na tej klawiaturze pisze się najszybciej, a dowodem na to jest pobicie rekordu Guinnessa. Ale mniejsza o to, skoro audycja nie powinna zawierać lokowania danego produktu. Czas wziąć się na odpisanie!
Niechaj jeszcze zaczną szukać użytkowników AdBlocka - wtedy to dopiero połowa ludzkości zostanie wsadzona za kratki. Kto wie, być może nawet rząd? Ja słyszałam, że telefon prezydenta USA został specjalnie przygotowany, żeby nikt go nie inwigilował, a przy okazji nie włamywał. To nie jest uczciwe, że Ci u góry mogą wszystko, a u mniejszych są ustalone ścisłe reguły, którym muszą być podporządkowani. Prawo powinno być sprawiedliwe, ale nie równe. A sprawiedliwe zostało bodajże przedstawione na jednym z obrazków, które znalazłam w sieci. Osoby chciały oglądać mecz, lecz płot im zasłaniał. Każdemu dano te same wiaderka. Jeden w ogóle nie dowidział, drugi mógł obserwować mecz, a trzeci był za wysoki. To nazywała się równość. W sprawiedliwości każdy dostawał inne wiaderko, żeby mógł widzieć z tej samej perspektywy rozgrywany mecz, a jeden w ogóle.
- Nie, właśnie trafiłeś na lato - odezwała się cicho, spoglądając w niebo oraz gwiazdy, które spokojnie wędrowały po ciemnym oceanie. Westchnęła głęboko, zatrzymując swoje myśli nie na rasie smoka/gryfa, a właśnie przeszłości. Ciekawiło ją to, co się stało z jej matką. Czy może umarła? Kto wie. Musiałaby powrócić do rodzinnych stron. A tego nigdy nie będzie chciała zrobić, gdyż naraziłaby wszystkie gniazda na ludzkie zniszczenie. Wystarczy, iż by ją zauważyli, a natychmiastowo zaczęliby pościg w zdobyciu eksperymentu. Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie pójdzie tam. Tak oto powróciła do rozmowy. - Potem będzie jesień i znacznie się ochłodzi, a zima... No cóż, śnieg oraz dużo lodowisk.
Jezioro nadal wyglądało pięknie. Odbijający się w nim księżyc nadawał charakterystycznego klimatu dla różnych par. A oni nie są parą oraz raczej nie będą. Są przecież w stanie stałym,  co nie?
- Nie muszą oddychać, ale zwykle w takich maszynach są pasażerowie oraz ludzie. Wystarczy, iż piloci zemdleją, a samolot runie w dół z ogromnym hukiem - dodała spokojnie, machając delikatnie swoim lwim ogonem.


___________________________________
Zobacz profil autora

61 Re: Jezioro Łabędzie on Sro Sie 03 2016, 19:23

Asgore

avatar
Dorosły
Jeśli plan na życie zakładający dożywotnią odsiadkę w norweskim więzieniu nie wypali, zostanę więc prezydentem Stanów Zjednoczonych! Oddałabym rękę i obie nogi za taki telefon.
Świat nigdy nie był sprawiedliwy, i najprawdopodobniej nigdy nie będzie. Zawsze znajdą się tacy, co mają lepiej i ci, którzy ciężko pracują, by ci lepsi mogli się obijać. Niestety, takie jest życie i nic na to nie poradzimy.
Smok odetchnął z ulgą na wieść, że gorący klimat wkrótce się zmieni.
- To dobrze. Jeszcze trochę i zmienię się w skwarkę. - rzekł.
Nigdy nie wiadomo, As czuł się tak, jakby miał się wkrótce w parę przemienić. Wyparuje i zniknie, a kto wtedy będzie... Będzie co? W sumie, smok nie był tu nikomu potrzebny. Gdyby wyparował, zapewne nikt by tego nawet nie zauważył. Ta myśl sprawiła, że znów poczuł się strasznie samotny. Tęsknił za domem i rodzicami. Tu nie miał nikogo. Ani jednej bliskiej istoty, do której mógłby się przytulić. To zasmucało zielonego smoka.
- A jak oni tam w środku oddychają? - zapytał.
Wyraźnie przerastała go wiedzą w zakresie samolotów.

Zobacz profil autora

62 Re: Jezioro Łabędzie on Sro Sie 03 2016, 21:07

Ignisea

avatar
Dorosły
Za takie urządzenie nie warto płacić nogami i jedną ręką - aż tak cenne nie jest. Wystarczy po prostu dobrze skonfigurować telefon, czy też wgrać na nim inne oprogramowanie. Ale inwigilacja będzie zawsze oraz wszędzie, czy tego chcemy, czy też i nie. Idąc ulicami miasta można lub nie trzeba zauważyć kamer, które monitorują każdy możliwy krok. O takiej funkcji dowiedziałam się od koleżanki - wchodzisz na daną stronę i możesz patrzeć na obraz z kamery, prosto na monitorze. Dodatkowo wieże, dzięki którym można odbierać sygnał telefoniczny, zapisują IMEI oraz aktualną pozycję rozmówcy. Jest to skonfigurowane bardzo ciekawie. Działają one na zasadzie trójkąta - od każdego
"kąta" jest obliczana odległość, w której stoi rozmówca. Zapisywane jest następnie w systemie. Dlatego można namierzyć osobę po telefonie, a raczej po tym, gdzie ostatnio zadzwoniła. Dodatkowo rozmowa musi trwać przez ponad minutę, żeby móc namierzyć daną osobę. Ale co ja tam wiem, skoro tylko "CSI: Kryminalne Zagadki Nowego Jorku" oglądam.
Ale pomijając moje wypociny - Ignisea się uśmiechnęła. W duchu, oczywiście. Na zewnątrz nie ma możliwości, żeby była w jakikolwiek sposób miła, zła czy też i smutna. Tak po prostu wpłynęła przeszłość dziewczyny na jej dalszy charakter. Na razie nie można z tym nic zrobić, oczywiście dopóki nie spotka kogoś, kto będzie w stanie ją zmienić od wewnątrz. Dla niej za gorąco nie jest, ale również i nie dziwi się powodu narzekania Asgore'a na upały. Gdyby wychowała się sama w takim klimacie, zapewne uznałaby ten tutaj panujący za zbyt upalny. Na pytanie smoka, który dla niej jest najprawdziwszym gryfem, lekko się zamyśliła, przypominając sobie różne książki o lotnictwie. A jest tego całkiem niezły zbiór!
- Dzieje się to poprzez... silnik odrzutowy. Dzięki różnym etapom powietrze te otrzymuje odpowiednią gęstość, jak również o temperaturę. Pasażerowie mogą więc oddychać tam normalnie, bez żadnych większych przeszkód - odpowiedziała spokojnie, patrząc w piękne, świecące się gwiazdy. Te wyglądały tak, jakby naprawdę płonęły - ich blask był o wiele intensywniejszy od tego w poprzednich dobach.


___________________________________
Zobacz profil autora

63 Re: Jezioro Łabędzie on Pią Sie 05 2016, 10:21

Asgore

avatar
Dorosły
Blisko, blisko, ale to nie to. Telefon loguje się do każdego przekaźnika w pobliżu za pomocą pary numerów - IMEI i chyba PUK. IMEI jest przypisany do urządzenia, PUK do karty. Nie musi być żadnego  połączenia, tym bardziej trwającego minutę, bo telefon loguje się do przekaźników CAŁY CZAS. Dzięki temu masz sygnał. Nie loguje się do jednego przekaźnika, a do wielu. W zależności od odległości od przekaźnika sygnały mają różne siły. Przekaźników nie musi być trzy. Nada się i dziesięć, a w ostateczności i jeden. Im więcej przekaźników, tym namiar jest dokładniejszy. Znając położenie telefonu w stosunku do okolicznych przekaźników, można wyliczyć jego położenie.
Wiem, jak ciężko jest uniknąć inwigilacji. Jednak jeśli się włoży w to odpowiednio dużo ciężkiej pracy i wyrzeczeń, jest to możliwe. Ja osobiście niecierpliwie czekam na moment, gdy skończę 18 lat i rodzice nie będą mogli mnie zmusić do posiadania telefonu. Gdyby to zależało ode mnie, dawno bym się go pozbyła.
As nic nie zrozumiał z tłumaczeń Ignasei. Uśmiechnął się jednak i pokiwał łbem. Nie chciał przecież wyjść na kompletnego idiotę bez wiedzy o życiu.
- Skąd tak dużo wiesz o ludziach? - zapytał.
Wiedza smoczycy kilkakrotnie przerastała jego własną. Niby była od niego starsza... Ale też zapewne więcej świata widziała. As nie podróżował zbyt wiele, i w sumie nie zamierzał. Wolał osiadły tryb życia. Jednak od Ignasei mógł się dowiedzieć nowych, ciekawych rzeczy.

Zobacz profil autora

64 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Sie 06 2016, 14:13

Ignisea

avatar
Dorosły
No, właśnie mówię, że wieże, a nie wieża. Jedna wieża niezbyt sporo by zdziałała w samotności. Nawet jeśli telefon nie ma w środku karty SIM, wystarczy połączenie Wi-Fi i znajomość IMEI. Z tego, co mi jest wiadome, IMEI nie da się zmienić. Ale bodajże za opłatą zrobią to nielegalnie jakieś osoby. Wystarczy poszukać, a się znajdzie. Gdzieś widziałam jeszcze karty, które umożliwiają nieskończoną ilość rozmów, a w dodatku (chyba) są anonimowe.
Dla Ignisei wytłumaczenie działania presuryzacji i ciągłego tlenu w samolocie było chyba zrozumiałe. Nie wszyscy muszą rozumieć jej naukowe gadanie, skoro jest chyba jedyną osobą, co spędziła kilkanaście lat w mieście, poznając co do joty ich technologię, jak również i kulturę, religię. Według gryficy ludzie są rasą, która zapewne zawładnęłaby nad całym światem, gdyby nie to, że znajdują dziury w całym. Są w stanie walczyć do ostatniej groszówki, zaś na pierwszym miejscu nie stawiają rodziny, lecz właśnie pieniądze. A skąd się ich tyle namnożyło niczym w potęgach? Sama nie wiedziała, skoro rodzą zwykle jedno ludzkie dziecko w ciągu 9 miesięcy. Zawsze jest +/- 30 dni, gdyż tego nie da się przewidzieć. Wyhodowanie gryfiątka jest znacznie szybszym zajęciem, dodatkowo jest znacznie więcej potem dzieci, niż się może wydawać. A co dopiero wilki! Taka zgraja dzieciaków - czy ktoś ma głowę, żeby je pilnować na każdym kroku?
- Miałam kiedyś z nimi styczność - odpowiedziała cicho, spoglądając w piękne niebo, na którym lśniły swoim blaskiem różne gwiazdy. Jedne mniejsze, inne zaś większe. Wiatr delikatnie muskał jej piórka oraz pierze, zaś drzewa (jeżeli jakiekolwiek są), a raczej liście drzew, szumiały miło dla ucha. Przynajmniej dla niej, bo przecież nie każdy musi lubić taki dźwięk.


___________________________________
Zobacz profil autora

65 Re: Jezioro Łabędzie on Nie Sie 07 2016, 10:09

Asgore

avatar
Dorosły
Wszystko się da. Wystarczy mieć odpowiednie programy i IMEI nie stanowi problemu. Gorzej, że zmienianie go jest nielegalne. Jeśli cię złapią, to po tobie.
Co do kart, jest to możliwe. Patrząc na to, co się teraz dzieje, wkrótce powinny się pojawić trzykrotnie droższe startery "zarejestrowane" na sprzedającego. A w każdym razie taką mam nadzieję.
As również uniósł łeb, kierując wzrok ku niebu. Tutaj gwiazdy wydawały się bardziej odległe, niż w jego ojczyźnie. Niemniej, wciąż były piękne.
- Opowiesz? - zapytał.
Miał nadzieję, że nie prosi o coś niewłaściwego, bądź zbyt osobistego.

Zobacz profil autora

66 Re: Jezioro Łabędzie on Nie Sie 07 2016, 11:45

Ignisea

avatar
Dorosły
Zawsze można pojechać do innego kraju i kupić starter za ileś tam dolarów, a następnie przyjechać do Polski. Niestety, ale z tym wiąże się duży wydatek, gdyż właśnie trzeba płacić za roaming krajowy. Rozmowa z najbliższą osobą może być bardzo kosztowna. Ale czego się nie zrobi dla prywatności, co nie? Może w Polsce zmiana IMEI jest tematem tabu, lecz co z innymi państwami? Lecisz, kupujesz tam telefon, zmieniasz kiedy chcesz IMEI i nie chwycą Cię za to, bo to tam jest w 100% legalne. Tak samo jest z narkotykami - tu nielegalne, tutaj można posiadać daną ilość, tutaj obojętnie jaką...
Ignisea na chwilę się zamyśliła na temat swojej przeszłości, gdyż to również jest temat tabu, którego nie warto w ogóle dotykać, a tym bardziej opowiadać innej osobie, której aż tak bardzo nie zna. Jedynie imię, nic więcej. No i to, że uważa się za smoka. Rozdrapanie starych ran może przynieść znacznie więcej bólu, niżeli podczas ich tworzenia się. Jednak czy ona jest w stanie odczuwać jakikolwiek ból emocjonalny? Chyba tak, skoro przeszłość powoduje w niej mieszane uczucia. O ile ona w ogóle je posiada, bo ich nie okazuje nawet w najmniejszym stopniu.
- Wolałabym o tym nie mówić - odpowiedziała na pytanie samca, patrząc przez chwilę w ziemię. Czy ją w ogóle można zaliczać do gryfów? Pewnie nie. A dzieci? Co z dziećmi? Ich wygląd może pozostawić wiele do życzenia. W stu procentach nie jest gryfem, ale go po części przypomina. Była nim kilkanaście lat temu, a rachubę czasu straciła już dosyć dawno.


___________________________________
Zobacz profil autora

67 Re: Jezioro Łabędzie on Nie Sie 07 2016, 19:58

Asgore

avatar
Dorosły
Swoją drogą, dziwne, że w obecności Asa gryfka zaczęła nagle intensywnie rozmyślać o potomstwie. Gdyby zielony drań o tym wiedział, na pewno mile połechtałoby to jego ego. On na razie o tym nie myślał - pomyśli, gdy znajdzie partnerkę. Oczywiście, jeśli ona będzie zainteresowana wizją posiadania potomstwa. Smoczek chciałby kiedyś doczekać się jaj, oczywiście. Ale była to póki co dla niego bardzo odległa wizja.
Gdy odmówiła, skinął łbem.
- W porządku. Przepraszam, że zapytałem.
Spuszczenie wzroku i wbicie go w ziemię, w połączeniu z wcześniejszą wypowiedzią, wziął za przejaw smutku u Ignasei. W końcu on nie wiedział, że ona nie pokazuje po sobie emocji, prawda? Mylić się, rzecz smocza. Wyciągnął jedno ze skrzydeł, delikatnie dotykając jej barku w geście wsparcia. Podjął przy tym decyzję, żeby już nigdy nie próbować pytać smoczycy o przeszłość. Nie chciał przecież jej zasmucać.

Zobacz profil autora

68 Re: Jezioro Łabędzie on Pon Sie 08 2016, 14:08

Ignisea

avatar
Dorosły
Nie no, nie aż tak, ale po tym, co powiedziała na temat potwierdzenia tezy Asgore'a o byciu najprawdziwszym smokiem, który ogniem nie zieje, jakoś jej to utknęło w głowie i wyjść nie może. Tak, utknęło! Jak to teraz wywalić z łba? Nie wiadomo. Może młotkiem? Ktoś ma na sali młotek? Przydałby się nam, najlepiej drewniany, a jeżeli nie zadziała, to wezmę metalowy. Albo wywiercić dziurę, wziąć ten element, który nie współgra z jej mózgiem oraz go wywalić jak najdalej. Ignisea nie chciałaby mieć dzieci, a to z powodu swojej pracy, jak również i niemalże braku uczuć. Może jakieś ciepło by od niej biło do dzieci, ale o jakiej mocy? Pewnie tak małej, że prawie aż niewyczuwalnej. Dodatkowo nie wie, co by się wykluło z jaj, no i czy by to w ogóle przeżyło, bo przecież przeszła ten eksperyment. Okropny, ludzki eksperyment...
- Nic się nie stało. Przecież nie wiedziałeś o tym, więc nie masz za co przepraszać - podniosła głowę do góry i przestała być smutna, ale tak wewnętrznie, chociaż przez chwilę. Ci, którzy żyją przeszłością, popadają w depresję, zaś osoby, co żyją przyszłością, są niecierpliwe. Tylko osoby żyjące teraźniejszością są szczęśliwe. Jednak w jej przypadku trudno jest przestać myśleć o wszystkim, gdyż im większą wiedzę na temat świata się posiada, tym okrutniejszą prawdę się widzi przed oczami. Jednak fajnie jest czasami zapomnieć o wszystkim i skupić się na tym, co jest teraz - na ładnej pogodzie, jak również i pięknych gwiazdach, co lśnią własnym blaskiem, no i kto wie, być może się uśmiechają! Ignisea ukrywa w sobie emocje, więc tylko w niewielkich ilościach dostają się one na światło zewnętrzne, chociaż opuszczenie głowy w dół i wzrok wbity w ziemię jest przejawem smutku. Poczuła delikatny dotyk skrzydła Asgore'a, który zapewne chciał ofiarować jej chociaż minimalne wsparcie. - Właśnie, masz jakieś plany w tej Krainie? Chcesz kimś zostać? - zmieniła temat, żeby zająć swój mózg czymś innym.


___________________________________
Zobacz profil autora

69 Re: Jezioro Łabędzie on Sro Sie 10 2016, 18:50

Asgore

avatar
Dorosły
Swoją drogą, ciekawe jakim ojcem byłby As? Pewnie adopcyjnym, skoro genetyka nie pozwoli mu spłodzić smoczątka. Na pewno jednak kochającym. Robiłby co się da, by być dobrym partnerem i ojcem, budować szczęśliwą rodzinę i tak dalej. Nawet, gdyby jaja były nie do końca jego. To, co zobaczymy w domu, często póżniej powielamy, a on akurat dostał dobry przykład.
Żył przyszłością raczej, niż teraźniejszością. To nie musi od razu oznaczać braku cierpliwości. Osoby żyjące przyszłością mogą planować na lata wprzód i powoli, stopniowo osiągać cele. Zdziwiłby się, gdyby odkrył, że całe jego życie zostało już zaplanowane i nijak się ma do tego, czego on sam pragnie.
- Myślę, że byłbym dobry w roli łowcy. Ale nie wiem, czy przy braku organizacji w stadzie jest to w ogóle możliwe.
Organizacja w stadzie, dobre sobie. W rzeczywistości stado nie istnieje. Wszelkie ścieżki kariery nie mają sensu - łowcy nie polują, wojownicy nie walczą. Szpiegować nie ma kogo. Tylko Lekarze wciąż jeszcze mają coś do roboty. To zniechęcające.
Ale zawsze może zostać najemnikiem, prawda? Bywały precedensowe sytuacje, w których samotnicy najmowali się do wykonywania zadań za kości.

Zobacz profil autora

70 Re: Jezioro Łabędzie on Pią Sie 12 2016, 12:40

Ignisea

avatar
Dorosły
Z adopcjami to już jest różnie. Tutaj można przeprowadzić ją bez żadnego większego problemu, zaś w rzeczywistości, w naszym kraju... Wszystko jest skomplikowane. Rząd zamiast dobrze rządzić, wydaje kasę na jakieś głupoty, chodzi mi choćby o ustawę antyterrorystyczną. Ona w ogóle nie zwiększy bezpieczeństwa, zaś przez nią będę musiała załatwić "lewą" kartę. Ło matko, jak mi się nie chce. Ale cóż zrobić? I tak nie zarejestruję, bo jestem niepełnoletnia, zaś mam niepodbitą legitymację z tamtego roku. Wszystko jest jakieś śmieszne. Chcąc wyrobić dowód osobisty musisz wybrać zdjęcie, które pokazuje w pełni rysy twarzy, a druk zgłoszenia (można znaleźć na necie) musi być na jednej kartce, chociaż ma dwie strony. Dodatkowo akt urodzenia lub aktualna legitymacja szkolna, która jest podbita, w pełni oświadczając, że masz 18 lat. Jeżeli nie masz podbitej to musisz się wrócić do domu i albo po otrzymaniu pieczątki na dokumencie szkolnym zgłosić się ponownie, albo wziąć właśnie akt urodzenia.
Jednak chodzi mi właśnie o planowanie tego wszystkiego. Gdy wiesz, że za jakiś czas Cię spotka coś, co lubisz, jak choćby impreza (oczywiście jest to przykład dla osób, które uwielbiają imprezować), jesteś niecierpliwy. Albo urodziny, ale to zależy głównie od osoby. Dzieci to są niecierpliwe! Chcą mieć wszystko od razu, nawet dziewczynki mają zamiar mieć niemowlę (co prawda sztuczne, które można kupić w zabawkowym, ale i tak). A im starszy się stajesz, tym prędzej chcesz pozostać dzieckiem. I to się nie tyczy tylko mnie, wystarczy po prostu kogoś zapytać. Ale należy spojrzeć do tyłu na drogę, jaką się przeszło i się zapytać: "Czy nie po to tyle lat poświęciłem/am na to wszystko, żeby się poddać?".
- Zawsze możesz działać jako najemnik, co jest Łowcą, ale dla innego stada. Pracujesz oczywiście dla pieniędzy. Niby zdradzasz swoje, lecz jest ono tak malutkie, że nie robi to żadnej różnicy - dodała, spoglądając w piękne niebo, jak zwykle. Lekko poruszyła swoimi skrzydłami, które zapewne w blasku słońca wyglądałyby na żywy ogień, lecz teraz straciły całkowicie swój urok. Można powiedzieć, iż to jest jej mała, tajemna broń. Zwierzęta najbardziej się właśnie ognia boją, dlatego gdyby zaatakował ją jakiś dziki dzik, byłaby w stanie przestraszyć go za pomocą tej właściwości. Jednak warto dodać, że są również i minusy - w jesieni kamuflaż działa idealnie, lecz w każdej innej porze roku bardziej przeszkadza.


___________________________________
Zobacz profil autora

71 Re: Jezioro Łabędzie on Pią Sie 12 2016, 14:05

Asgore

avatar
Dorosły
As wzruszył skrzydłami.
- Trudno mówić o zdradzie, gdy nie ma kogo zdradzać. Tutaj smoki nie żyją w ogóle stadnie. Nawet gdybym chciał, nie mógłbym być łowcą dla stada. My dwoje to nie stado. Nawet jeśli doliczyć Mewę i Velę, to wciąż za mało na stado. To, co czyni stado stadem, to organizacja. Tam, skąd pochodzę, była mocna. Mieliśmy swoją hierarchię, obrzędy, wszystko. A tu nikt nie przewodzi. Nikomu nawet się nie chce wleźć na jakąś wysoką skałę i oznajmić "od dzisiaj ja tu rządzę" wszystkim zebranym. Kogo zdradzę, skoro nawet jeśli będę próbował "polować dla stada", i tak nikt na tym nie skorzysta?
Rozgadał się, i to konkretnie. Ale dobro smoków naprawdę leżało mu na sercu. Poza tym "zdrada" to dość mocne słowo. Nie chciał być podejrzewany nawet o zdradę. To, co chciał zrobić, zdradą nie było. Trudno wszak mieć zobowiązania wobec nieistniejącego stada. As nie robił nic złego.

Zobacz profil autora

72 Re: Jezioro Łabędzie on Nie Sie 14 2016, 01:39

Ignisea

avatar
Dorosły
Ignisea również wzruszyła skrzydłami, chociaż w jej wykonaniu wyglądało to dosyć śmiesznie. Nigdy wcześniej tego nie robiła, zaś obojętny dziób wyglądał na tle tego wszystkiego dosyć dziwnie. Sama nie wiedziała, co ma dalej robić - może i pozostanie Lekarzem, jednak nie ma nikogo, kto umożliwiłby jej na zdanie testu.
- Bo z władzą wiąże się ogromna odpowiedzialność. Może i stanie na sporym głazie i powie, że teraz on rządzi stadem, jednak czy wywiąże się z danych słów? W świecie ludzi sporo było takich przypadków, chociaż oni zwykle mają demokrację. Do pozostania głową zgłasza się sporo chętnych, zaś dwunożne stworzenia głosują na swoich wybrańców. Nie wiem, po co to robią, skoro wybór między większym a mniejszym złem to i tak zło. Proporcje są umowne, a granice zatarte. Ja wolę wtedy nie wybierać wcale - ech, te cytaty. Dam 9K dla tego, kto odgadnie, skąd są te słowa. Nie brzmią tak samo, jak w oryginalnym utworze, jednak i tak są z nim związane. Nie są w cudzysłowiu, gdyż zostały zmienione co nieco. - Zawsze możesz polować dla schorowanych osobników. Przynajmniej wiesz wtedy, że pomagasz o wiele lepiej niżeli łapiąc zwierzynę dla stada, które tak naprawdę nie istnieje. Kto wie, być może ktoś weźmie władzę w swoje szpony czy też i łapy, zaś nasze ugrupowania również rozwiną skrzydła.
Jej wypowiedź również była długa oraz (miejmy nadzieję) wystarczająco czerpała z danego tematu. Ignisea delikatnie machnęła ogonem, nadal patrząc w piękne, bijące swoim światłem gwiazdy, które wyglądały w tę noc niezwykle pięknie.


___________________________________
Zobacz profil autora

73 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Sie 20 2016, 02:24

Asgore

avatar
Dorosły
/W ogóle nie zauważyłam odpisu. Przepraszam. Nie wiem gdzie mam ostatnio głowę.

Asgore skinął łbem.
- Ale zazwyczaj tych bez kompetencji też powinno być chociaż trochę. A tu nic. Nikt nie próbuje nic zrobić z obecnym stanem rzeczy. Jakiś silny smok powinien chociaż spróbować, nie uważasz?
Ucieszy się, jak się dowie że smoki zyskały przywódcę. Ciekawe, czy smoki ucieszą się, gdy on przybędzie na ewentualne przyszłe zebranie. Jako wzorowy smok przecież by nie opuścił czegoś tak ważnego!
Chociaż gryf na zebraniu to nie najdziwniejsze, co się w historii smoków zdarzyło. Szczegóły pozostają tajemnicą nawet dla mnie, ale był smok w watasze Nocy. Jeśli wilki przyjęły smoka, to może i smoki przyjmą Asa? Poczekamy, zobaczymy.
- Schorowanych? Wszystkie smoki, które spotkałem, były w pełni sił. Wydaje mi się, że to również ślepy zaułek. Ale cóż, poczekamy, zobaczymy. Jeśli jakiś mądry smok przejmie władzę, wtedy będę polował wedle jego uznania.

Zobacz profil autora

74 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Sie 20 2016, 12:42

Ignisea

avatar
Dorosły
Ignisea uważnie przysłuchiwała się słowom młodszego od niej gryfa. To oczywiste, iż jest od niego o wiele starsza, ale również i tym starszym zdarza się popełniać błędy - nawet te najmniejsze. Zaś ona chętnie wysłucha to, co mają inni do powiedzenia, nawet i postara się zrozumieć własną pomyłkę, czy to też i tą najmniejszą ze wszystkich pomyłek, które popełniła we własnym, lekko dziwnym życiu. Ale do rzeczy. Przecież post nie ma się składać tylko i wyłącznie z jej rozterek, albowiem prowadzi teraz rozmowę z przedstawicielem tego samego gatunku, a przynajmniej ona tak sądzi. Bo ten uważa się za smoka, a do smoka go kwalifikować to końca nie może. Ale morze jest szerokie i głębokie.
- Zarówno smoków, jak i gryfów jest mało w Krainie - oznajmiła spokojnie, analizując obecny stan rzeczy. Gryfów jest na razie... trzech. Nie więcej, przynajmniej nie spotkała większej ilości. Może i więcej, jednak warto dodać, iż Kraina jest duża, a gryfów i smoków ciut za mało. Więc to jest szukanie jak igły w stogu siana. Znając jej szczęście spotka jedynie szczeniaki, a bardzo rzadko dorosłych. Ona nie wyobraża na razie smoka jako ich Przywódcy - owszem, dla Asgore'a to jest normalne, jednak jako przedstawicielka rasy gryfów będzie ciut zmieszana. Jednak chyba lepiej, żeby gryfy miały jakąkolwiek władzę, niżeli być niczym Samotnicy, czy też i Najemcy. Lecz z władzą wiąże się ogromna odpowiedzialność, a gryfica zdołała wyczytać trochę o smokach z różnych ksiąg. Między innymi są to stworzenia łakome na złoto, a będą go bronić nad życie, zaś bardzo wyniosłe i łatwo jest je obrazić. Cenią jedynie siebie. Co sądzi więc Ignisea na temat gadziego Przywódcy? Gryfy podlegałyby całkowitej władzy, zaś i stały się jedynie podległe. Nic więcej. Szorowałyby kible, zaś kasa byłaby im odbierana. Niedobrze. - Schorowane nie oznacza tylko te, które nagle się przeziębiły. Chodzi mi również o te, co z rąk Lekarza wrócić raczyły, zaś ich obecny stan nie pozwala na polowania. Dodatkowo problemem nie jest polować dla wilków - dodała, patrząc w piękne, gwieździste niebo.


___________________________________
Zobacz profil autora

75 Re: Jezioro Łabędzie on Sob Sie 20 2016, 15:57

Asgore

avatar
Dorosły
As westchnął.
- Oczywiście, gryfów też.
Żałował, że nie potrafi jej pomóc w tej sprawie. O ile szczęśliwsza by była, gdyby zaakceptowała swoją smoczość! Jej urojenia odgradzały ją od normalnie funkcjonującego smoczego społeczeństwa. Skoro akceptowała jedynie swoją rasę, uważając ją za "gryfią", jej kontakty z innymi rasami ucierpią. To zdaniem Asa smutne. Chciał coś z tym zrobić, jakoś to naprawić... Ale nie miał pojęcia, jak.
W reakcji na jej drugą wypowiedź skinął łbem.
- Może zapolujemy razem? - zaproponował.
Z racji niedoboru MG, byłoby to polowanie nieformalne, dla mięsa, bez kości. Ale i to dobre, jeśli w efekcie można napełnić spiżarnię Lecznicy, prawda?

Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach