You are not connected. Please login or register

♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

26 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Czw Gru 28 2017, 15:07

Kejn

avatar
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Nie mógł uwierzyć właśnie w to co się działo. Dla niego było to nadzwyczaj.. przerażające, miłe i radosne za jednym razem. Wyobraźcie sobie mieszankę tego wszystkiego i dodajcie odczynnik że stoicie przed kimś na kim wam zależało.
Wtulił się mocno, stawiając bardzo drętwie łapy, nie wiedział nawet.. nie miał pewności czy to tylko nie kolejny sen a jemu już nie odbiło po całości. W końcu nie byłby to pierwszy raz jakby miał zwidy co do osób które niegdyś istniały.
- Co ty.. jak ty... oh my god.. - powiedział urywając i łkając.
Dla niego to było dosłownie zbyt wiele by mógł to przetrwać na jeden raz. Musiał zrozumieć gdzie konkretnie jest i kto to przed nim jest. Przynajmniej wtulenie dało mu pewność, że ona stoi. Istnieje.
Z jego oczu leciały łzy radości które w końcu przetarł. Musiał chociaż spróbować być silnym, obiecał to sobie dawno temu kiedy każda rzecz waliła mu się na głowę. Czy to próba na betę, czy to wojownik, cień... oj dużo było tego. Kejn i drugi Kejn nigdy nie zapomną tego co się działo tutaj, w tej Krainie magicznej.
- Nawet nie wiesz.. jak bardzo... czekałem na tą okazję.. żeby Cię zobaczyć w końcu.
Onju ja...
- powiedział dalej się jąkając.
Spojrzał jej prosto w oczka i czekał by się pozbierać na tyle aby to odpowiedzieć. Wolał nie zmarnować szansy, wolał by wiedziała od razu. Ale nie potrafił tego powiedzieć, za wiele emocji. Może się domyśli, może nie..


___________________________________
I'm out of my head, of my heart, of my mind.

You can run but, you can't hide. I'M GONNA MAKE YOU MINE.
Zobacz profil autora

27 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Czw Gru 28 2017, 16:00

Ongaku Jiyuu

avatar
Dojrzewający
Admin MG Przedsiębiorca
Ongaku również nie mogła uwierzyć w to, co się stało – jakby ktoś z góry przesądził o ich spotkaniu właśnie w tym miejscu, właśnie o tej porze, właśnie w tym właściwym czasie. Wszystko zdawało się być prawdą, jak i kłamstwem, przecież nie jest to do końca możliwe, aby przybyli do Krainy w tym samym dniu! Gdyby była to animacja kreskówkowa, na pewno jej żuchwa oderwałaby się od reszty, uderzając ze zaskakującą siłą o podłogę, prawdopodobnie tworząc przy tym dodatkowe uszkodzenia, a odgłos kowadła rozbrzmiewałby w dalszych częściach jaskini. Czy to sen? Czy może spełnienie wszelkich ukrytych marzeń, o których wiedzieli tylko nieliczni z Was, Czytelnicy? Może tylko magiczna iluzja, która spowodowana jest tęsknotą obydwu dusz za sobą i chęcią spotkania? Przekonajmy się! Nic bowiem nam nie zostało, oprócz tego oto wilka, pandołaka oraz pustej, przeszywającej ciszą Krainy.
- Czułam, że brakuje mi… pewnej cząstki wspomnień – dodała, powstrzymując na darmo swoje łzy, pozwalając się przytulić bez żadnego skrępowania. Ejże, ejże, przecież jeżeli pandzia pozwala sobie na przytulanie kompana z dawnych lat, to równocześnie działa to w drugą stronę, czyli Kein otrzymuje możliwość przytulenia jej i także uduszenia, co nie? Była szczęśliwa, czuła, iż wreszcie jej wiercący się z niepokoju duch w ciele uspokoił się w jednym, niby nic nie znaczącym, momencie. Co jak co, ale tylko osoby odseparowane od siebie są w stanie zrozumieć, jak za sobą tęsknią, a w szczególności po tylu latach, po tylu wydarzeniach, po tylu zmianach w ich życiu. I mimo że czasami nie było najlepiej, Ongaku szła do przodu, biegła, potykała się, wstawała i znowu biegła, wchodząc w krąg, który umożliwił jej dalsze brnięcie w tę niezwykłą rzecz zwaną „życiem”.
- Gdybym miała Twój adres, to byśmy sobie wysyłali listy – mruknęła, puszczając oczko do Keina, mimo wszystko ciesząc się obecną chwilą. Po chwili, nadal kucając, objęła delikatnie część szyi oraz pyska towarzysza, przybliżając jego głowę do swojej. - Wiem. Ja również – lekko pogłaskała go za uchem, po chwili wycierając resztki łez spod jego oczu.


___________________________________
Zobacz profil autora

28 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Czw Gru 28 2017, 17:08

Kejn

avatar
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Musiał się opanować jakoś, przecież to nie jest możliwe aby ciągle płakać, prawda? Prawda..?
Chciał ją przytulić mocno, bardzo tego chciał ale nie umiał póki co nawet postawić jednej łapy do przodu, za bardzo rzucało jego emocjami by był w stanie osiągnąć jakikolwiek efekt.
Jednak w końcu tego dokonał, rzucił dosłownie wszystko co miał w myślach i ją wytulał za wszystkie lata, chciał mieć pewność że tym razem nie zawiedzie, nie da jej uciec i sam nie odejdzie.
Wendeta zakończona lata temu, nie ma sensu powracać do Anglii ani nigdzie indziej.
- Ja... Listy... Miały.. dojść.. - powiedział dalej łkając.
Niegdyś wielki wojownik, teraz wielka ciapa która nie potrafiła się odnaleźć we własnych słowach.
- Słałem... miały dojść..Tyle czasu straconego... - w końcu się powstrzymał i uśmiechnął.
Pogłaskał ją i przybliżył pyszczek maksymalnie jak mógł. Nie pozwoli tym razem się temu wszystkiemu rozpaść, zmienić czegokolwiek.
- Jestem tutaj bo chciałem wiedzieć czy Kraina dalej ma tą osobę którą niegdyś kochałem, nie wiedziałem że tak się wiele zmieniło, są takie pustki.. Jedno jednak jest, to po co przybyłem.
Powiedział i dokładnie przyjrzał się jej reakcji. Musiał wiedzieć.
- Onju, cały ten czas starałem się do ciebie dobić, chciałem w końcu zobaczyć Ciebie, zabrać się stąd do miejsca gdzie jest życie, gdzie byś mogła swą piękną muzyką rozgrywać wieczorami, nawet kiedy chcesz. Cały ten czas chciałem powiedzieć, że jesteś dla mnie kimś więcej niż przyjaciółką. Kocham Cię.
Wydusił to z siebie starając się nie oberwać po pysku. Czym prędzej tym lepiej, przynajmniej będzie wiedział szczerą odpowiedź. No i przynajmniej strzał w pysk nie będzie tak silny!


___________________________________
I'm out of my head, of my heart, of my mind.

You can run but, you can't hide. I'M GONNA MAKE YOU MINE.
Zobacz profil autora

29 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Czw Gru 28 2017, 17:24

Ongaku Jiyuu

avatar
Dojrzewający
Admin MG Przedsiębiorca
Ongaku dokładnie wiedziała, o co chodzi Keinowi, albowiem nie bez powodu została obdarzona niezwykłym darem, jakim jest możliwość wyczucia emocji nawet po drobnych rzeczach, zachowaniach, które nie znajdują się jednak w zwyczaju niektórych osób. Wiedziała również, jak ma z tego korzystać, czyli nie dla własnych celów, lecz po to, aby zminimalizować ryzyko zniszczenia czegoś, co się budowało przez wiele lat. Czasami jednak, zamiast rozcinać węzły, lepiej jest rozciąć własną skórę o walące się szkło od butelki na podłodze, czyż nie? To tylko rany fizyczne, przecież się uleczą bez problemu, następnie będzie można pochwalić się zarąbistymi bliznami rodem z Wiedźmina, ha! Gorzej z tymi na sercu, tymi, które jednak pozostają do końca życia, uniemożliwiając prawidłowe funkcjonowanie, no ba, uniemożliwiając wiele rzeczy, na które człowieka byłoby stać bez nich.
- Moja wina, Kraina opustoszała, wyprowadziłam się – odpowiedziała spokojnie, przymykając swoje brązowe oczka i uśmiechając się delikatnie w stronę basiora. Biała sukienka, którą nosiła, nabrała za pomocą piachu oraz kurzu znajdującego się w jaskini brzydkiej, szarej barwy, lecz o to w ogóle teraz nie dbała. Ciuchy zawsze można kupić. Prawdziwą miłość – nigdy. - Ale to już przeszłość. Liczy się tu i teraz – oznajmiając, jej umysł wypełniły same pozytywne myśli, albowiem z tego była najbardziej znana w tymże miejscu – bycia pozytywną duszyczką przez całe życie, niezależnie od sytuacji, nawet gdy została zaatakowana. Bolało, ale przeszło. Dziewczyna pozwoliła, by jej lico przeszył jeszcze większy uśmiech, świadczący o jej wewnętrznym zadowoleniu. - Najwidoczniej wilki i inne stworzenia ją opuściły, ale tutaj jestem. Jesteś pewien, iż chcesz mnie obdarować uczuciami? Bo ja tak – oznajmiła, posyłając mu delikatnego całusa w zewnętrzną część jego pyska, a dokładniej rzecz mówiąc, w nosek. A bo noski fajne, bo urocze i w ogóle takie śmieszne. - Ja Ciebie też kocham – pozostała jeszcze w objęciach przez długi czas, bo czemu nie? Jeżeli nie przeszkadzało jej to, no ba, wreszcie czuła coś innego niżeli wszystkie emocje do niej docierające?


___________________________________
Zobacz profil autora

30 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Czw Gru 28 2017, 17:52

Kejn

avatar
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Kejn stracił wszystkie swoje moce, nie był tym samym żądnym zemsty wilkiem. Złe cechy tak jakby u niego zamieniły się w inne, które z czasem może poznacie. Póki co jest szczęśliwy tym co ma, tym co osiągnął i tym, że dał kiedyś komuś życie.
Nie jedno uratował i nie jedno.. oddał. Czy można jakoś podsumować tak naprawdę co ten wilk zrobił dla Krainy? Można, ale po co? Lepiej płynąć z czasem i cieszyć się z tego co było, jest i będzie!
- Jestem. Nie zmienię swego zdania choćby nie wiadomo co się mogło stać. - powiedział cicho jej do uszka.
Jak to mówili? "Póki śmierć was nie rozłączy"? Ciekawe czy tutaj też to będzie miało odniesienie, ale przypominając sobie relację Kejna i Lucyfera to może jednak... może jednak nie będzie to takie złe, a nawet i po drugiej stronie da radę ją odnaleźć. Ta Kraina udowodniła mu jedno - trzeba wierzyć.
Liznął ją po nosku i ustawił dokładnie obok niej, lekko przytulając od boku, ogonkiem złączył się z jej ogonkiem i tylko patrzył przed siebie.
- To wszystko stoi przed nami otworem. Jesteś gotowa? Chcesz ze mną spędzić ten cały czas? - zapytał z pełną powagą.
Chciał się zaśmiać co do dzieci, ale to raczej byłoby nie na miejscu.
Póki co, cieszył się że ją ma.


___________________________________
I'm out of my head, of my heart, of my mind.

You can run but, you can't hide. I'M GONNA MAKE YOU MINE.
Zobacz profil autora

31 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Czw Gru 28 2017, 18:01

Ongaku Jiyuu

avatar
Dojrzewający
Admin MG Przedsiębiorca
Widzicie? OnJu ma dar do przekonywania ludzi! A raczej zwierząt, ale mniejsza o to, przecież one też mają umysł – czy nie powinno być przypadkiem „istot”? Chyba najbardziej by to słowo pasowało przecież, nawet jeżeli Ongaku przypomina bardziej istotę człekokształtną niżeli prawdziwego wilka rodem z bajek wziętego. Bajek, historii oraz innych tego typu rzeczy przebijających się przez jej interes, który jednak także nie wypalił. A szkoda, był całkiem dobry, no i przecież pomagał jej w tym on, Kein! Ile z tego mieli zabawy, ile remontowali, ile sprzątali tenże stary budynek, byleby był użyteczny i mogli z niego czerpać jakiekolwiek zyski. A wiadomo od bardzo dawna, że przecież ceny były bardzo atrakcyjne i konkurencyjne do reszty lokali. Ekhm, w każdym bądź razie!
- Ja też nie zmienię – odpowiedziała szeptem na słowa basiora, poprawiając włosy, które mu pewnie przeszkadzały. Odrosły, i to całkiem długie, gdyż nie miała ochoty ich w żadnym wypadku ścinać – delikatne, pachnące jakimś połączeniem owoców, aczkolwiek woń przyjemna nawet dla drapieżnika. Rzuciła kolejnym uśmiechem w stronę swojej drugiej połówki, poprawiając jego grzywkę. Przecież widać na awatarze, że wchodzi mu do oczu, no!
Było takie powiedzenie, no ba, nawet do dzisiaj funkcjonuje, lecz jest to zjawisko zazwyczaj niesłychane i niespotykane, aczkolwiek nadal istniejące.
- Jeszcze pytasz? - podniosła ironicznie brew do góry, łącząc ogonek z tym basiora. Całość wyglądała urokliwie, zaś jej serce przeszyły inne emocje niż tylko te napływające bezpośrednio z otoczenia. Były one piękniejsze, delikatniejsze, przynoszące więcej szczęścia niż cokolwiek innego. - Oczywiście, że chcę! - odpowiedziała stanowczo, jakby była wojskowym, bo, jak pamiętacie, Jiyuu lubiła odgrywać różne scenki, czy to złości, czy to szczęścia, jednak nigdy ze złymi motywami.


___________________________________
Zobacz profil autora

32 Re: ♫ Jaskinia skrzypaczki! ♪ on Nie Sty 07 2018, 16:34

Kejn

avatar
Latający Doświadczony Łowca
Admin
Wielce radosny Kejn więc wstał i przygotował się na to, że w może w końcu jego życie będzie przebiegało tak jak powinno, może nawet uda się załatwić sobie piękną miejscówkę? Podał jej łapkę i się uśmiechnął. Dziwnie to musiało wyglądać kiedy anthro tak się cieszyło z bycia obok ferala i na odwrót.
- Może jakoś... uczcimy to że tu jesteśmy razem? Mamy piękny wieczór w końcu!
Powiedział i przysiadł ostatecznie. Szybko bo wiszę długi czas to D:


___________________________________
I'm out of my head, of my heart, of my mind.

You can run but, you can't hide. I'M GONNA MAKE YOU MINE.
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach